Naszą najważniejszą tegoroczną imprezą był Dzień Puszystych, który obchodziłyśmy 1 marca. Na tym spotkaniu nikogo nie mogło zabraknąć – tutaj ważą się dosłownie i w przenośni losy każdej z nas. Spośród uczestniczek Klubu wybieramy bowiem królową odchudzania. Tegoroczną laureatką została pani Danuta Rejter. To jej głowę uwieńczyła korona, ale nagrody i wyróżnienia otrzymały wszystkie panie. Wybór królowej stanowi podsumowanie rocznego wysiłku klubowiczki na rzecz szczupłej figury. Liczy się nie tylko końcowy wynik odchudzania, ale również solidność, aktywność i frekwencja na ćwiczeniach. Po części oficjalnej były konkursy, zabawy i tańce do samego rana.
Oprócz regularnych ćwiczeń i wytrwałego dbania o figurę za pomocą diet, organizujemy wiele wspólnych imprez i wypadów do ciekawych miejsc. W najbliższych planach mamy wycieczkę do Szklarskiej Poręby. Może nie ma tam wielkich gór, ale dawka świeżego powietrza jest zagwarantowana. Przez całą wiosnę, gdy tylko pogoda dopisuje, odbywamy wycieczki rowerowe wzdłuż malowniczych rozlewisk Odry. Podczas takiej wyprawy nie ma lekko – aerobik na łonie natury potrafi wycisnąć ostatnie poty z każdego. Ale przecież o to chodzi.
Dzięki położeniu naszego miasta, które leży na zachodniej granicy Polski, możemy z łatwością korzystać z luksusów oferowanych przez naszych sąsiadów zza Odry. Często wyjeżdżamy razem do wód termicznych w Bad Saarew. Każdy taki pobyt to naprawdę fantastyczny relaks. Do dyspozycji gości kąpieliska są baseny z hydromasażami, gejzerami, falami. Po takich zabiegach waga trochę spada, a skóra staje się gładka i jedwabista. Bo przecież osoba puszysta nie znaczy zaniedbana.
W czerwcu, jak co roku, urządzamy spotkanie przy grillu. Stanowi ono doskonałą okazję do doskonałej zabawy i rywalizacji na najlepsze potrawy bez tłuszczu. Prześcigamy się w pomysłach na grillowane warzywa. Wszystkim odchudzającym smakoszom polecamy cukinie z grilla – po prostu palce lizać. Spotkanie jest jak gdyby oficjalnym zakończeniem sezonu i rozpoczęciem wakacji, ale my wcale nie przestajemy się spotykać. Organizujemy razem wycieczki rowerowe, wyjazdy nad jezioro, wspólne ogniska. Wiemy już, że razem jest raźniej, przyjemniej i zabawniej.
We wrześniu wybieramy się do Hiszpanii. W programie mamy zwiedzanie zabytków, ale także kąpiele i bezwzględnie – poranny aerobik. Nie jest to pierwsza nasza wspólna wycieczka zagraniczna. Fantastycznie spędziłyśmy czas we Włoszech, w Paryżu i Turcji. Z takich wyjazdów wracamy opalone i wypoczęte. Jak co roku, po powrocie z wycieczki, odbędzie się uroczyste rozpoczęcie sezonu w Klubie. Czeka nas prawdziwa sesja zdjęciowa, skrupulatne ważenie i mierzenie obwodów bioder, ud i ramion. I co się po raz kolejny okaże? Po prostu wszystkie jesteśmy za niskie.
Aleksandra Orłowska - Przewodnicząca Klubu Puszystych w Słubicach




