1 Gdy gruczoły pracują zbyt intensywnie
W skórze znajdują się malutkie zagłębienia, czyli mieszki włosowe. Ich ujścia – zwane porami – są widoczne na powierzchni.
Gruczoły łojowe w mieszkach włosowych produkują sebum (inaczej łój), stanowiący niezbędną ochronę skóry m.in. przed wysuszeniem i zbyt niską temperaturą. Normalnie łój wydostaje się z mieszków na zewnątrz i pokrywa całą powierzchnię skóry cieniutką, niemal niewyczuwalną warstwą.
Kiedy gruczoły łojowe pracują zbyt intensywnie, sebum gromadzi się w mieszkach, stanowiąc doskonałą pożywkę dla bakterii. Powstają wówczas zmiany zapalne, potocznie zwane pryszczami. Może się też zdarzyć, że nie ma stanu zapalnego, ale ujście mieszka zostaje zatkane ciemnym czopem: zaskórnikiem, powstałym z łoju, cząsteczek złuszczonego naskórka, resztek kosmetyków. Oto cały problem.
2 Fakty i mity
Trądzik jest od dawna obiektem badań wielu specjalistów, przede wszystkim dermatologów. Jednak do dziś nie udało się znaleźć skutecznie i szybko leczącego go preparatu ani nawet dokładnie poznać przyczyn jego powstawania. Ostatnio dominuje jednak opinia, że na tworzenie się zmian zapalnych nie mają wpływu ani higiena, ani dieta, ani hormony, ani aktywność seksualna (lub jej brak).
Tak więc nie unikniesz trądziku, najskrupulatniej się myjąc. Ale zaniedbując codzienne zabiegi pielęgnacyjne, możesz spowodować prawdziwy wysyp pryszczy.
Nie pomoże ci unikanie czekolady czy ostrych przypraw, chociaż racjonalne odżywianie się, dieta bogata w witaminy i minerały na pewno korzystnie wpływają na wygląd skóry. Ważne jest też zadbanie o regularne trawienie: zaparcia nie służą urodzie i dotyczy to nie tylko trądziku. Seks – choćby najbardziej udany – także nie spowoduje nagłego i cudownego wyleczenia.
3 Leczenie zawsze u dermatologa
Trądzik pojawia się zazwyczaj koło 13.–14. roku życia i trwa rok, półtora, niekiedy dłużej. Wtedy warto choć raz wybrać się do dermatologa (a jeszcze lepiej do dermatologa estetycznego), skrupulatnie zapisać jego zalecenia i stosować się do nich. Koszt wizyty na pewno szybko się zwróci! Jeżeli trądzik jest bardzo nasilony, pryszczy pojawia się kilkanaście albo więcej, są duże i bolesne, wizyta u lekarza to obowiązek! Wtedy leczenie trzeba prowadzić pod jego stałą opieką. Nie wierz nawet ukochanej cioci, która twierdzi, że samo przejdzie, kiedy wyjdziesz za mąż czy urodzisz dziecko. Może i przejdzie, ale do tego czasu będziesz miała zrujnowaną skórę! Naprawdę duże pryszcze pozostawiają po sobie blizny i trwałe przebarwienia. Aby się ich pozbyć, potrzebne będą dosyć skomplikowane i kosztowne zabiegi kosmetyczne lub z obszaru medycyny estetycznej.
4 Na co dzień...
Do pielęgnowania cery z trądzikiem stworzono mnóstwo specjalistycznych kosmetyków. Mają je w ofercie firmy z wyższej i z niższej półki (Ziaja, Eris, Garnier, Vichy, La Roche-Posay, Avene). Zwykle trzeba kupić preparat myjący (czasem ze ściernymi drobinkami), tonik, krem i specyfik do nakładania tylko na pryszcze, przyspieszający ich gojenie się.
Ważne, by te kosmetyki delikatnie złuszczały naskórek, bo to zapobiega zatykaniu ujść mieszków włosowych. Powinny też działać antybakteryjnie, osłabiać wydzielanie sebum i lekko matowić skórę.
5 Makijaż?
Jeśli to poprawia ci samopoczucie, nie rezygnuj z makijażu. Pamiętaj tylko, by nie był zbyt intensywny, bo niepotrzebnie przyciągnie uwagę do tego, co chciałabyś ukryć. Na pewno przyda ci się specjalny do cery trądzikowej korektor: maskuje pryszcze i powoduje ich szybsze znikanie. Sypki puder ładnie zmatowi buzię, która u nastolatek zwykle nadmiernie się świeci. Możesz go zastąpić bezbarwną bazą matującą, optycznie zmniejszającą pory. Możesz też malować oczy oraz używać błyszczyka.
Uważaj z podkładem! Co prawda wyrównuje kolor cery i ją wygładza, ale może
też podkreślić pryszcze. Zanim kupisz podkład czy puder, sprawdź, czy zaznaczono na nim, że nie powoduje powstawania zaskórników. Powinnaś zdecydowanie unikać nabłyszczaczy do twarzy i ciała: zarówno tych z połyskującymi drobinkami, jak i tych o jednolitym, metalicznym blasku.
6 Rada na dziś
Nadchodzi lato, więc weź sobie do serca jedno poważne ostrzeżenie i radę: unikaj słońca. Na początku może ci się wydawać, że wysusza ono pryszcze i polepsza dzięki temu stan twojej skóry. To pozory. Słońce powoduje pogrubienie naskórka, a więc utrudnia wydostawanie się sebum z mieszków włosowych i przyczynia się do wysypu pryszczy. Poza tym promienie słoneczne utrwalają przebarwienia, pozostające po pryszczach.



