Pamiętasz, ile razy zdarzyło ci się iść na spotkanie tylko dlatego, że komuś obiecałaś? Choć nie miałaś ochoty ani sił, by gdzieś jechać, zwlokłaś się z fotela i pognałaś do znajomych. Tak właśnie działa grupowa motywacja – mobilizujesz się, bo nie chcesz zawieść innych. Spróbuj wykorzystać ten trick w odchudzaniu. Jeśli do tej pory nie byłaś w stanie systematycznie ćwiczyć, może powinnaś znaleźć sobie towarzystwo do gry zespołowej? Grupowe sporty nie tylko pozwalają spalić kalorie i świetnie się odstresować, ale mają też inne, dodatkowe zalety. Współpraca na boisku, radość ze zdobywanych punktów i motywowanie się do dalszej gry bardzo zbliża zawodników i sprzyja nawiązywaniu przyjaźni. Rywalizacja mobilizuje do większych starań, wzmaga waleczność, a także wyzwala sporo zdrowej adrenaliny, bez której potem trudno się obejść.
Jak znaleźć towarzystwo do gry
Nie przejmuj się tym, że dawno czegoś nie trenowałaś albo że w jakimś sporcie dopiero debiutujesz. Pamiętaj, że w drużynie zawsze są lepsze i słabsze osoby, ale każdy jest potrzebny, by można było w ogóle pograć.
• Roześlij maila do znajomych. Napisz, że szukasz chętnych do gry, np. w koszykówkę... Uprzedź, że jesteś osobą początkującą lub że tylko chcesz się poruszać. Nawet jeśli zgłosi się tylko jedna chętna osoba, razem będzie wam potem łatwiej szukać dalej.
• Sprawdź, czy firma, w której jesteś zatrudniona, nie ma możliwości zorganizowania zajęć sportowych. Drużyna byłaby wtedy niemal gotowa – na pewno udałoby się zmontować ją spośród współpracowników.
• Poszukaj graczy w internecie. Niemal na każdym portalu społecznościowym, np.
www.grono.net czy www.goldenline.pl, znajdziesz sportową grupę dyskusyjną. Wystarczy się do niej zapisać i zamieścić ogłoszenie. Są też strony poświęcone wybranym dyscyplinom, np. www.siatka.org, www.curling.pl, a na nich fora, dzięki którym można zebrać drużynę. Organizatorzy wielu amatorskich turniejów wręcz ułatwiają uczestnictwo „niezrzeszonym” zawodniczkom i często tworzą dodatkową ekipę z osób, które zgłoszą się w pojedynkę (www.komo.org.pl lub www.liga.waw.pl). Jeśli jesteś zainteresowana koszykówką lub piłką nożną, zajrzyj na stronę www.playarena.pl. Znajdziesz tam adresy boisk i kontakty do drużyn w twojej miejscowości (jeśli takie są).
• Jeżeli mieszkasz w małym miasteczku lub nie masz dostępu do internetu, rozwieś ogłoszenia na pobliskich osiedlach lub zamieść anons w lokalnej gazecie. Gdybyś sama znalazła taką propozycję, ucieszyłabyś się, prawda? Przeważnie brakuje tego pierwszego impulsu – osoby, która wyjdzie z inicjatywą. Pierwszym krokiem może być też telefon do pobliskiej szkoły z pytaniem, ile kosztuje wynajęcie sali gimnastycznej. Jeśli się okaże np. że w sumie za 120 zł przez dwie godziny wszyscy mogą grać w siatkówkę, koszt na jednego uczestnika będzie niewielki. To świetny argument, by namówić innych do wspólnej zabawy.
• Pospaceruj w swojej okolicy i poszukaj otwartych boisk (nawet te przyszkolne bywają dostępne w godzinach popołudniowych). Tam najłatwiej znajdziesz chętnych do gry. Możliwe, że zaczniesz od dyscypliny, która nie jest twoją domeną, ale przynajmniej rozruszasz się i nawiążesz nowe znajomości. Obracając się ciągle wśród tych samych osób, nie masz szans dowiedzieć się, że gdzieś szukają takiej zawodniczki, jak ty...
Siatkówka plażowa
Ciepłe dni dają ci szansę, by popróbować tej coraz popularniejszej także u nas dyscypliny. Gra w siatkówkę na piasku doskonale kształtuje sylwetkę, poprawia skoczność, refleks i kondycję całego ciała. Bieganie po plaży bez obuwia zapewnia świetny masaż stóp. Ucisk drobnych ziarenek piasku pobudza receptory, odpowiedzialne za sprawną pracę różnych części organizmu. Wykonujemy przy tym naturalny... piling. Siatkówka plażowa jest sportem bardzo bezpiecznym i nie powodującym kontuzji – upadki na piasek kończą się zwykle miękkim lądowaniem.




