Ten niewielki gruczoł, a właściwie jego zła praca, potrafi rozregulować cały metabolizm w organizmie, czego efektem są nadwaga i otyłość. Jakby tego było mało, wiele objawów utrudnia szybkie rozpoznanie choroby i podjęcie leczenia. Zaburzenia pracy serca, problemy z miesiączką i donoszeniem ciąży, astma, a wreszcie ospałość, bolące mięśnie, braki koncentracji i obniżony nastrój powodują, że zanim trafisz do endokrynologa, możesz zaliczyć wielu specjalistów. Wyrównanie pracy tarczycy trwa długo, dzięki naszym radom masz jednak szansę szybko pożegnać niepotrzebne kilogramy.
Główna bohaterka
Tarczyca waży nie więcej niż 60 g, produkuje dwa najważniejsze dla metabolizmu hormony: trójjodotyroninę (T3) i tyroksynę (T4) (również kalcytoninę, wpływającą na gospodarkę wapniowo-fosforową organizmu). Ich rola jest ogromna: umożliwiają syntezę białek zgodną z zapisem genetycznym, decydują o zużyciu tlenu przez tkanki, kontrolują układ nerwowy oraz syntezę innych hormonów. Hormony tarczycy stymulują produkcję energii cieplnej, wpływają na procesy intelektualne i nastrój, pracę serca, mięśni szkieletowych, jajników i jelit. Tarczyca stymulowana jest do produkcji T3 i T4 przez hormon tyreotropowy, tzw. tyreotropinę (TSH), wydzielaną przez przysadkę mózgową, a przysadkę mózgową stymuluje z kolei hormon podwzgórzowy zwany hormonem uwalniającym tyreotropinę (TRH).
Budowę i wielkość tarczycy precyzyjnie określa badanie USG. W ocenie stężenia hormonów tarczycy krążących we krwi posługujemy się obecnie badaniem tzw. frakcji wolnej, niezwiązanej z białkami transportującymi. fT4 (free-T4) i fT3 (free-T3).
To warto wiedzieć
Wartości oznaczanych hormonów mogą się nieznacznie różnić w zależności od laboratorium dokonującego oceny. Każde bowiem posiada ustalone zakresy stężeń, uznawane za wartości prawidłowe. Hormony tarczycy do rozwinięcia swojego potencjału biologicznego potrzebują jodu z pożywienia. Jego bezpieczna i zalecana ilość w diecie przy chorobach tarczycy powinna wynosić nie więcej niż 150 mcg.
Dlaczego tyjesz mimo leczenia?
Zanim trafisz do endokrynologa, który stopniowo dobiera dawkę hormonów, mijają nie miesiące, ale lata. W tym czasie metabolizm tak bardzo zwalnia, że dosyć trudno jest go natychmiast „zrestartować”, stąd dalej skarżysz się na nadwagę i obniżony nastrój. Sprawę dodatkowo komplikuje prowadzony przez ciebie styl życia: brak ruchu i nieodpowiednie menu. Niewyregulowany metabolizm tarczycy źle znosi przeładowaną węglowodanami dietę, szczególnie wegetariańską, z dużą ilością antyodżywczych związków, utrudniających działanie jodu i T3; nie lubi słodyczy oraz produktów mlecznych wzbogaconych o cukier (wszelkie jogurty, twarożki, słodzone napoje mleczne). Będą one dalej zwalniać metabolizm i prowokować insulinę do gromadzenia przez organizm każdej zjedzonej kalorii.
Kolejną przyczyną dużej masy ciała, mimo brania hormonów, może być ich słaba biologiczna dostępność. Najczęściej jest ona wywołana interakcjami z innymi lekami, które bierzesz, celiakią, problemami z trawieniem, dużą ilością soi w diecie i nieprzestrzeganiem odpowiedniego czasu (1 godzina) od wzięcia tabletki do pierwszego posiłku. Kolejny problem to brak aktywności fizycznej. Bez codziennej dawki ruchu nie dasz szansy działać hormonom tarczycy i nie odczujesz ich odchudzającego wpływu na organizm. Jest tylko małe „ale”: przy niewyrównanej tarczycy nie są wskazane formy ruchu zmuszające mięśnie do krótkiego, a intensywnego wysiłku. Odpada dźwiganie sztang czy ciężarków do muzyki oraz ćwiczenia izometryczne, zmuszające najgłębiej położone mięśnie do pracy. Są to ćwiczenia wręcz bolesne i niestety, po nich mięśnie będą bardzo długo się regenerować. Przyczyna tego stanu to uszkodzenia włókienek mięśniowych i stany zapalne. Najlepszy do walki z nadmiarem kilogramów będzie wysiłek poranny, aerobowy (marsz, bieganie, pływanie), który spowoduje, że jeszcze kilka godzin po nim będziesz spalać kalorie. Pozwala on również na naturalne przyspieszenie metabolizmu.
Tarczyca lubi jod
Pierwiastek ten jest niezbędny do produkcji hormonów tarczycy: T3 i T4. Hormony te z kolei mają wielokierunkowy wpływ na wzrost i rozwój ustroju oraz na metabolizm, czyli przemianę materii. Organizm wg polskiej normy potrzebuje ok. 150 mikrogramów jodu (w Niemczech – 200, w USA – 120). Powinien on być dostarczony z pożywieniem, chociaż może też być drogą wziewną, np. nad morzem. Najlepszym źródłem jodu są niewątpliwie ryby morskie i owoce morza. Średnio w Polsce zawartość jodu w rybach to: dorsz 110 mikrogramów/100 g produktu, łosoś – 44 mikrogramy/100 g, płastuga – 52 mikrogramy/100 g, makrela wędzona – 40 mikrogramów/100 g, śledź – 30 mikrogramów/100 g. Ryby to naturalne i pewne źródło jodu, podczas gdy zawartość tego pierwiastka w warzywach, owocach, produktach zbożowych oraz mlecznych jest zmienna i zależy w dużym stopniu od miejsca uprawy lub hodowli. Gdy gleba jest uboga w ten składnik mineralny (jak na południu Polski), rośliny na niej rosnące również będą zawierały go niewiele.
Zawartość jodu w mleku i nabiale zależy z kolei od jego obecności w paszy krów i kur. W Polsce planuje się wzbogacanie tych pasz w związki jodu, przez co jaja, mleko i jego przetwory będą zawierać odpowiedni poziom tego pierwiastka.
Powoli wycofujemy się też z używania soli jodowanej. Po pierwsze dlatego, że jod ulatnia się podczas gotowania, po drugie, generalnie zbyt dużo solimy. Niewielkim źródłem jodu mogą być również niektóre gatunki wód mineralnych. Warto sprawdzić na etykiecie, czy dana woda mineralna zawiera jod, i wprowadzić ją do codziennego jadłospisu.
Uwaga, choroba Hashimoto!
Jest to utajona niedoczynność tarczycy na tle niedostatecznej produkcji przeciwciał odpornościowych. Choroba ta jest trudna do rozpoznania, gdyż jej objawy są często mylone z fizjologicznymi objawami starzenia się: osłabieniem pamięci, zwolnionym tempem myślenia, depresją, chronicznym zmęczeniem i przybywaniem na wadze. Leczenie polega na przyjmowaniu hormonu tarczycy i okresowym wykonywaniu kontrolnych oznaczeń hormonów we krwi oraz... unikaniem jodu! Dodatkowe porcje jodu, np. pochodzące z suplementów witaminowych czy smarowania otarć jodyną, nasilają bowiem odczyn zapalny i tarczyca niszczy się sama.
Co się stanie, jeśli przesadzisz z jodem? Pacjenci nazywają to „uderzeniem jodu” (crash jod) albo dolewaniem oliwy do ognia. Stajesz się wściekła, pobudzona – aby po kilku godzinach „wysokich obrotów” przez parę dni nie mieć siły dosłownie na nic. Warto więc brać witaminy bez jodu, nie używać jego suplementów
z glonów morskich, dezynfekować skaleczenia wodą utlenioną, nie odwiedzać grot solnych i nie kąpać się w soli bocheńskiej. Bezpiecznie będzie zjeść od czasu do czasu porcję (150–200 g) sushi, owoców morza czy ryb morskich i ograniczyć używanie soli jodowanej.
Co może dieta?
Wspomóc działanie hormonów tarczycy w komórce, odchudzić i wyrównać niedobory wielu składników związanych z chorobami tarczycy, np. żelaza. Przy niedoczynności polecana jest dieta bogata w białko, węglowodany z niskim IG, warzywa, owoce i zdrowe tłuszcze. Liczba kalorii powinna zaspokajać podstawowe zapotrzebowanie organizmu, nawet jeśli się odchudzasz – diety niedoborowe dodatkowo zwolnią metabolizm i będą sprzyjać tyciu. Warto więcej się ruszać i poprosić dietetyka, aby odpowiednio dobrał proporcje węglowodanów do białek, zwiększając ilość tych ostatnich. Białka w diecie wymagają bowiem wydatkowania przez organizm największej ilości energii – przyspiesza to metabolizm nawet do 25 proc. Białko powstrzyma także wypadanie włosów, często towarzyszące chorobom tarczycy.
Niedoczynności nierzadko towarzyszy insulinooporność, dlatego energii powinny dostarczać węglowodany trawione wolno, tak aby glukoza przedostawała się do krwiobiegu stopniowo, co z kolei skontroluje uwalnianie insuliny i organizm nie będzie magazynował zjadanych kalorii. W dziennej diecie „tarczycowców” musi znaleźć się również minimum 25 g błonnika, ze względu na częste zaparcia i dla utrzymania odpowiedniej stymulacji insuliny. Warto również zadbać o odpowiednią dawkę selenu i cynku. Ułatwiają one zamianę T4 na T3 (skuteczniej działa w komórkach). Po konsultacji z endokrynologiem warto spróbować suplementacji tymi minerałami. Dobrze jest włączyć do jadłospisu odpowiednią ilość dobrych tłuszczy: oliwy z oliwek, oleju lnianego czy tranu. Łyżka codziennie rano pobudzi wątrobę do przemiany T4 w T3, a co za tym idzie – podkręci metabolizm. Ot, i cała tajemnica diety.
Tego się wystrzegaj
Niektóre produkty spożywcze zawierają substancje, które ograniczają przyswajanie jodu z żywności. Należą do nich: kapusta, kalafior, brukselka i soja, również rzepa i brukiew. Dotyczy to przede wszystkim warzyw surowych. Gotowanie bowiem zmniejsza zawartość tych niekorzystnych substancji o ponad 30%.
Osoby, u których rozwinęło się wole proste lub stwierdzono niedobór jodu, powinny znacznie ograniczyć spożywanie tych warzyw, oraz orzeszków ziemnych i gorczycy.
Przykładowy jadłospis jodowy:
ok. 1500 kcal; 120 mikrogramów jodu i ok. 70 g białka
Śniadanie ok. 300 kcal i ok. 20 mcg jodu
Koktajl czekoladowy
Zmiksuj szklankę mleka 1,5%, 2 łyżki kaszki lnianej lub siemienia lnianego, małego banana, łyżeczkę oleju lnianego, łyżeczkę kakao bez dodatku cukru, szczyptę cynamonu i kroplę esencji waniliowej.
II śniadanie ok. 250 kcal i 10 mcg jodu
Kanapka orkiszowa
Bułeczka orkiszowa posmarowana masłem i z dwoma plastrami chudego sera białego; do picia zielona herbata.
Obiad ok. 500 kcal i 40 mcg jodu
Naleśnik z farszem chili con carne
Usmaż dwa naleśniki z mąki pełnoziarnistej, jajka i mleka. Zawiń w nie farsz zrobiony z chudej wołowiny, wymieszanej z fasolką kidney i kawałkami pomidorów. Posyp tartym żółtym serem i podgrzej w piekarniku; do picia woda mineralna.
Podwieczorek ok. 100 kcal i 10 mcg jodu
Jabłko
Kolacja ok. 350 kcal i 40 mcg jodu
Jajecznica po królewsku
Jedno jajko roztrzep z mlekiem (dwie łyżki), dodaj łyżkę startego sera żółtego, pokrojoną w kawałki wędlinę i pomidora. Usmaż na łyżeczce masła. Posyp natką pietruszki i zjedz z kromką chleba razowego; do picia zielona herbata.




