Muszę przyznać, że kiedyś uwielbiałam jeść. Jedzenie było moim przyjacielem, pocieszycielem i lekiem na całe zło. Trudno się rozstać z czymś takim. Do dziś nie lubię słowa „dieta”, bo kojarzy mi się z ograniczeniami. Wolę mówić, że się zdrowo odżywiam. Jem pięć posiłków dziennie, więc nie czuję głodu. Wiem, że kiedy zacznie mnie „ssać”, zjem dwa razy więcej, niż potrzebuję.
Na początku miałam problemy ze zmniejszeniem posiłków, więc kupiłam talerzyk dla dzieci i na nim jadłam. Kiedyś pochłaniałam góry ziemniaków z zawiesistymi sosami, do tego olbrzymie kotlety w panierce, smażone mięsiwo wieprzowe lub pieczonego kurczaka ze skórką. Dzisiaj aż się dziwię, że można zjeść cztery parówki z dwiema dużymi bułkami.
Na początku rygorystycznie przestrzegałam wszystkich zaleceń dotyczących odżywiania, ale teraz pozwalam sobie na małe grzeszki. Nawet nie możecie sobie wyobrazić, jaki cudowny smak mają lody, których nie jadło się przez trzy lata. Były przepyszne!!! (W tym roku zjadłam dwie gałki w nagrodę za osiągnięcie zamierzonego wyniku oraz –1 kg dodatkowo w konkursie „Chudnij z nami”). Kiedyś byłam „kanapowcem”. Jedynym sportem, jaki uprawiałam, było „skakanie” po programach. Wykonywałam też spacery po przekąski: chipsy, paluszki, orzeszki itp. Dzisiaj z uśmiechem idę poćwiczyć na salę fitness.
Miałam wielkie szczęście, że spotkałam ludzi, którzy pomogli mi osiągnąć obecną wagę. Największą pomoc otrzymałam od dwóch lekarzy: pani endokrynolog Urszuli Wyrwas-Bełz oraz mojej lekarki rodzinnej pani Marii Garbus. Obie mnie dopingują i zawsze mogę liczyć na ich pomoc. Jest jedna osoba, dzięki której zaczęłam odchudzanie. To lekarz chirurg, który przygotowywał mnie do operacji nóg, pan Jacek Machnik. Nie bał się powiedzieć mi wprost, co myśli o mojej otyłości. Prawda zabolała, ale dzięki temu zawalczyłam o siebie i swoje życie. Zawsze byłam optymistką i wierzyłam, że marzenia się spełniają. Moim największym marzeniem było schudnąć :). Dzisiaj świętuję swój sukces z rodziną, która zawsze była blisko mnie, oraz z wszystkimi znajomymi. Za wszelkie wsparcie od nich bardzo dziękuję!
Gabriela Fabjańczuk
Dodaj komentarz
Komentarze
-

Serdeczne Gratulacje
~Olga 2011-04-29 15:48:55




