• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Wapń mistrz odchudzania
  • Menu z wapniem za pan brat
  • Mieczysław Hryniewicz: Powinniśmy pokochać swoje ciała
  • Strategia dla zapracowanych
  • Dieta przez hibernację
  • Jest i lepiej, i gorzej
  • Alfabet dbających o linię cz.1
  • Wyznania nałogowego odchudzacza
  • Teraz wiem, co robić, i nie tyję
  • Wyczyn zastąpiła radość
  • więcej w tym wydaniu

Wyczyn zastąpiła radość

Superlinia, 11/2009; 30-31
  • Przed, fot. zbiory prywatne
  • Teraz
więcej zdjęć
Przez wiele lat uprawiałem sport wyczynowo, ale dopiero kiedy zacząłem pracować jako trener osobisty, zmieniłem styl życia. Gdy przestałem skupiać się tylko na rezultatach, ruch stał się stuprocentową przyjemnością. I przy okazji ważę kilkanaście kilogramów mniej.

Bohater: Piotr Łukasiak, MojTrener.pl

wiek: 26 lat
wzrost: 175 cm
waga: 78 kg
pas: 82 cm
klatka piersiowa: 110 cm

Amatorom często się wydaje, że wyczynowy sportowiec zawsze jest szczupły i wszechstronnie sprawny. Ale dzisiejszy sport to wąska specjalizacja. Rozwija bardzo konkretne umiejętności, rozbudowuje tylko konkretne grupy mięśni, usprawnia w bardzo precyzyjnym zakresie.

Ruch: nowe spojrzenie

Zawsze byłem wysportowany, a podnoszenie ciężarów zacząłem uprawiać, gdy miałem naście lat. Dawało mi to dużo satysfakcji, ale prawdziwą radość, którą przynosi ruch, odkryłem już jako trener osobisty, również dzięki osobom, z którymi pracowałem. Trener osobisty musi dostosować się do różnorodnych potrzeb swoich klientów, a więc być naprawdę wszechstronny. To sprawiło, że poznałem nieznane wcześniej rejony sportu. I wzmocniłem mało do tej pory używane mięśnie. Przy okazji te nadmiernie rozbudowane zmniejszyły swoją objętość. Moja sylwetka stała się bardziej proporcjonalna, a ja sprawniejszy, bo wcześniejsze ograniczenie się do jednej dyscypliny sportu sprawiało paradoksalnie, że w pewnych dziedzinach aktywności fizycznej, np. takich jak taniec czy pływanie, byłem mniej sprawny niż przeciętny człowiek. Przede wszystkim jednak odkryłem, że sama droga do celu może być równie przyjemna, jak osiągnięcie samego celu.

Talerz: reaktywacja

Zanim zacząłem pracować jako trener, nie zwracałem uwagi na to, co jem i ile jem. Jadłem wszystko i dużo. Nie bałem się nadwagi, bo przy dużej dawce wysiłku fizycznego raczej mi ona nie groziła. Co nie oznacza, że na takiej diecie dobrze się czułem. Chcąc zrozumieć swoich odchudzających się klientów, musiałem zmienić podejście do swojego jadłospisu. Zacząłem dietetyczne eksperymenty i... schudłem 15 kilogramów w ciągu 2 lat bez głodowania i spadku formy. Teraz wiem, co robię i mówię, bo w międzyczasie sam przeszedłem metamorfozę. Wiem też, że można zdrowo się odżywiać i zrzucać kilogramy, żyjąc w biegu. Sam dużo pracuję, stawiam więc na prostotę i szybkość przygotowania posiłków: niezastąpione są chude, nieprzetworzone produkty mleczne, np. maślanka albo kefir, i warzywne mrożonki. Mam to szczęście, że nie tylko lubię swoją pracę, ale dzięki niej mogę odkrywać nowe formy ruchu, nowe smaki, i wdrażać je w życie. A swoją wiedzę i doświadczenie wykorzystuję w pracy, tworząc autorskie, efektywne programy.

Kanon obowiązkowy

Śniadanie
To obowiązkowy posiłek. Rano nie mam czasu na zbędne czynności, dlatego śniadanie robię błyskawicznie: mieszam maślankę lub kefir z płatkami owsianymi. Jeden ruch i powstaje zdrowy, nietuczący posiłek, który daje mi energię, by rozpocząć dzień.

Wieczorny spacer
Codziennie dynamicznie spaceruję przez 30–60 minut. W ten sposób zrzucam z siebie stresy z całego dnia i wprawiam w ruch wszystkie mięśnie. Czasem dołączam kilka ćwiczeń siłowych lub dodatkowo gimnastykuję się w domu 15 minut.

Coś zamiast kawy
I czarnej herbaty. Odpowiednia ilość płynów to podstawa zdrowej diety i szczupłej sylwetki. Popularne w Polsce używki, takie jak herbata i kawa pite w dużych ilościach mogą prowadzić do zaburzeń metabolizmu. Dlatego ich unikam. Piję wodę mineralną z cytryną, a gdy mam ochotę na coś ciepłego, wybieram herbatę z dzikiej róży.

Czy specjaliści sami trzymają się zasad zdrowego stylu życia?

Jak na co dzień żyją ci, którzy mówią nam, co i ile jeść, jak modelować sylwetkę i zastępować tłuszcz mięśniami? Czy mają idealne ciała, żelazne zdrowie i zawsze dobre samopoczucie? Na ile ich teoretyczna wiedza i wykonywany zawód znajduje odzwierciedlenie w codziennym życiu?

Wcyklu „Ekspert/ka od kuchni przedstawiamy prywatne patenty profesjonalistów na ładną sylwetkę i zdrowie, ale też ich słabości i potknięcia.

foto: Dominika/LA VUE; stylizacja i makijaż: Kasia Misiak;
koszula 169 zł, T-shirt 99 zł, pasek 99 zł, Zara; buty 369 zł, CAT

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt