Włosy – nawet niedawno ostrzyżone – ale tylko umyte, wysuszone i uczesane, często sprawiają nie dość dobre wrażenie. Potrzebny jest jeszcze kosmetyk, który nada im ostateczny szlif i spowoduje, że będą wyglądały na naprawdę zadbane. Jeżeli marzy ci się efektowna, trwała fryzura, niezbędna będzie pianka, lakier, wosk albo żel.
Mycie to podstawa
Wiele kobiet wybiera drogę na skróty i próbuje rano odświeżyć uczesanie z poprzedniego dnia, np. ponownie spryskując włosy lakierem albo nakładając na nie nową porcję żelu. Zazwyczaj rezultat jest nie najlepszy. Fryzura i tak wygląda na oklapniętą, a włosy są nieświeże. Bez wątpienia najlepiej nanosić stylizator na świeżo umyte włosy (zwłaszcza że niektórych, np. pianki, używa się na mokro). Dlatego radzimy w taki sposób ratować się tylko w wyjątkowych sytuacjach, i to nie byle jak, lecz po przemyśleniu sprawy. Można na przykład nastroszyć za pomocą żelu krótką fryzurkę, która poprzedniego dnia była gładka, albo efektownie rozpuszczone w niedzielę pasma w poniedziałek rano (kiedy brakuje czasu na robienie skomplikowanych koafiur) spiąć w ciasny koczek i wygładzić brylantyną.
Jak zatem wygląda idealne przygotowanie do stylizacji? Umyj włosy, nanieś odżywkę i dokładnie ją spłucz. Osusz pasma, owijając je w ogrzany ręcznik – nie trzyj, ponieważ to je uszkadza. Potem delikatnie rozczesz i... do dzieła!
Ogólne zasady
Zanim sięgniesz po stylizator, musisz sobie odpowiedzieć na dwa pytania: jakie masz włosy i jaką fryzurę chcesz uzyskać. Jeśli twoje włosy są bardzo krótkie, ułożysz je doskonale za pomocą żelu lub gumy. Z kolei długie potrzebują potraktowania pianką w czasie suszenia i na koniec utrwalenia lakierem. (Uwaga! Nowością firmy Wella są trzy serie stylizatorów: do układania włosów krótkich, średniej długości i długich. Odpada problem z wyborem: rodzaj stylizatorów oraz ich receptury dobrali dla ciebie fachowcy). Kilka firm ma też w ofercie kosmetyki do układania włosów kręconych.
- Jeśli używasz kilku stylizatorów na zmianę i robisz to regularnie, kup też specjalistyczny szampon do oczyszczania włosów. Usunie on pozostałości żelu, pianki i lakieru, z którymi nie radzi sobie zwykły szampon. Włosy, nawet te najzdrowsze i najmocniejsze, nie lubią nadmiaru chemii. Dlatego czasem daj im odpocząć. Po umyciu nanieś na nie tylko regenerujący i nabłyszczający jedwab.
- Eksperymenty z nowym kosmetykiem do stylizacji zostaw na dzień, kiedy nie zależy ci na superwyglądzie. Może się okazać, że dopiero po drugiej albo trzeciej próbie uda ci się osiągnąć zamierzony rezultat!
- Większości stylizatorów należy stosować bardzo oszczędnie. Jeśli przesadzisz z ilością, włosy będą nadmiernie obciążone, sklejone, sztywne, klapnięte. Zanim wypróbujesz nowy preparat, przeczytaj uważnie instrukcję na opakowaniu! Pamiętaj: lepiej mniej niż więcej.
Oto przegląd tego, co masz do wyboru
Brylantyna:
służy do nabłyszczania i wygładzania włosów, czasem lekko je natłuszcza. Utrwala uczesanie. Pozwala uzyskać efekt „wet look”. Wspaniale podkreśla bardzo gładkie fryzury, np. typu hiszpański kok. Nie nadaje się do włosów cienkich, długich, rozpuszczonych. Najlepiej lekko wilgotne pasma przeczesać palcami pokrytymi cieniutką warstewką kosmetyku (nawet jeśli jest on w sprayu, lepiej spryskać nim dłonie), rozczesać włosy grzebieniem, a na koniec przygładzić płasko dłońmi.
Guma:
ma nieco lżejszą konsystencję niż żel, jest dobra dla osób, które nie są wprawne w używaniu stylizatorów. Włosy ułożone za pomocą gumy można przeczesać. Nadaje się ona do krótkich fryzur, podkreślania pazurków. Odrobinę trzeba rozetrzeć na opuszkach palców i wyciągać nimi pojedyncze pasemka suchych włosów.
Uwaga! Są też gumy, które matują włosy, dobre do awangardowych, nieco agresywnych fryzur typu „prosto z łóżka”.
Woda morska:
nowość, na razie ma ją w ofercie tylko marka Gosh. Lekko usztywnia włosy, nadaje się do naturalnej stylizacji kręconych albo falujących półdługich i długich pasm. Dobrze utrwala niedbałe koki i lekko chaotyczne upięcia.
Lotion do układania:
pomaga zrobić fryzurę z włosów prostych albo podkreślić loki . Jest delikatny, nie obciąża pasm, nadaje im połysk, zapobiega elektryzowaniu się i puszeniu. Jest bardzo dobry także wtedy, kiedy modelujesz włosy na wałkach albo papilotach. Lotionem spryskuje się pasma po osuszeniu ręcznikiem, nawija na wałki i suszy naturalnie lub suszarką. Można też po spryskaniu modelować je na szczotce.
Żel, wosk:
silnie usztywniają włosy i je nabłyszczają, idealnie utrwalają bardzo krótkie, nastroszone fryzury. Doskonale podkreślają pazurki na postrzępionych pasmach. Jeśli chcesz, by włosy wyglądały jak mokre, sięgnij po żel „wet look”. Gdy masz cienkie, bardzo sypkie włosy (nawet nieco dłuższe), spróbuj je zdyscyplinować żelem o lżejszej konsystencji. Niewielką ilość preparatu rozetrzyj na dłoniach i wmasuj we włosy (suche albo wilgotne: przeczytaj wskazówki na opakowaniu).
Pianka:
służy do modelowania włosów, nadaje im puszystość. Zwiększa objętość fryzury i ją utrwala, ale jej nie usztywnia. Często zawiera składniki pielęgnacyjne. Pozwala „odbić” włosy od głowy. Kulkę pianki wielkości mandarynki (włosy do ramion) wczesuje się grzebieniem w osuszone ręcznikiem włosy, a później modeluje fryzurę na szczotce, ciepłym nawiewem suszarki.
Uwaga! Po naniesieniu pianki włosy trzeba szybko modelować. W przeciwnym razie zrobią się sztywne i nie do opanowania.
Lakier:
bez wątpienia najpopularniejszy specyfik do utrwalania gotowej już fryzury. Stosuje się go na ułożone, zupełnie suche włosy. Trzeba rozpylać kosmetyk z odległości co najmniej 20 centymetrów, żeby subtelną mgiełką pokrył włosy, a nie pozostawiał na niej grubej, matowej warstwy. Są też tzw. mokre lakiery, którymi spryskuje się osuszone włosy i dopiero potem przystępuje do stylizacji.



