Czy tegoroczni zwycięzcy starali się mniej i dlatego osiągnęli gorszy wynik niż w roku ubiegłym? Nie. Faktycznie średnia na osobę jest niemal taka sama jak w roku ubiegłym – czyli 13,2 kg (średnia z roku 2008 to 13,5 kg). Dlaczego? W poprzedniej edycji konkursu wzięło udział więcej osób niż w tym roku, natomiast zakończyło go prawie tyle samo, co teraz. Jak wygląda to w konkretnych liczbach: 1 maja 2008 roku na start wyrusza 356 osób. Do mety docierają 72 osoby. 1 maja 2009 – konkurs rozpoczyna 318 uczestników, czyli o 38 osób mniej, ale kupon nr 2 przysyła aż 65 osób, czyli tylko o 7 mniej niż poprzednio. W efekcie ci, którzy wystąpili w tym roku, wykazali się wielką determinacją i razem osiągnęli naprawdę znaczący wynik!
Miejsca na podium
Rekordzistką całego konkursu w tym roku jest pani Mirka Duszak, która schudła 40 kilogramów (ubiegłoroczny rekord to 35 kilo). Na drugim miejscu plasuje się pani Karolina Gan z wynikiem 31,4. Panie Mirka i Karolina startowały w tej samej kategorii wiekowej i wagowej (A 85 kg +). Trzecie miejsce wśród wszystkich laureatów zajmują dwie panie z wynikiem 28 kg. Są to Anna Żurawicz-Sawicka oraz Beata Szymańska. Obie startowały w tej samej grupie wiekowej i wagowej (B 85 kg +), jednak – zgodnie z regulaminem konkursu – w ramach swojej kategorii miejsce wyższe zajęła pani Anna, która rozpoczęła odchudzanie z niższą wagą niż pani Beata.
W tej sytuacji osiągnięcie porównywalnego wyniku okupione jest znacznie większym wysiłkiem niż u osoby, która ma większą wagę początkową. Laureatka 2. miejsca – pani Karolina Gan – jest też autorką nagrodzonego dzienniczka odchudzania. Jest on nie tylko ciekawy, ale to jedyny nadesłany na konkurs prawdziwy dzienniczek. Listów i historii odchudzania otrzymaliśmy sporo (jedną z najciekawszych publikujemy już w tym numerze w dziale „Moja historia”), jednak żadna z tych prac nie dokumentuje systematycznie dzień po dniu procesu odchudzania tak, jak dzienniczek pani Karoliny.
Trochę liczb
Spośród osób, które wzięły udział w tegorocznym konkursie, najwięcej było takich, które na początku ważyły więcej niż 85 kilogramów. Byli to uczestnicy zarówno w kategorii wiekowej do 40 lat (A) oraz powyżej czterdziestki (grupa B). Wśród osób młodszych było 127 kandydatów, a starszych – o 42 mniej, czyli 85 . W sumie jednak w obu tych grupach efekt jest niemal taki sam – grupa młodsza (A 85 kg +) 357,6 kilogramów, a grupa uczestników starszych (B 85 kg +) 356,3 kg. Może to świadczyć o tym, że osoby ważące mniej niż 85 kilogramów nie są wystarczająco mocno zmotywowane do diety. Faktem jest jednak i to, że o wiele trudniej chudnie się wtedy, gdy waga początkowa nie jest zbyt wysoka.
Do konkursu stanęły w tym roku 102 osoby ważące na początku mniej niż 85 kilo, w tym 78 w kategorii wiekowej A (czyli młodsze niż 40 lat) oraz tylko 24 w kategorii B. Z wynikiem wyższym niż 5 kilo zmagania zakończyło 12 osób z grupy młodszej oraz tylko 4 osoby mające więcej niż 40 lat.
W tym roku odchudzały się niemal same kobiety. Kupon nr 1 przysłało 3 panów, ale tylko jeden z nich przysłał kupon nr 2. Jest to pan Mirosław Dulęba. Warto zaznaczyć, że jest on mężem laureatki jednego z pierwszych miejsc. Państwo Dulębowie ramię w ramię wspierali się i zmagali z nadwagą. Choć pan Mirosław schudł o 3 kilogramy więcej niż pani Irena – nie zajął punktowanego miejsca, ponieważ startował w kategorii wagowej wyższej, gdzie zwycięzców było więcej, a ich wyniki – dwukrotnie wyższe niż jego.
Życzymy wytrwałości!
Gratulujemy sukcesu wszystkim, którzy w tym roku zdecydowali się podjąć walkę o zdrowie i sylwetkę oraz zrzucili nadwagę. Nie zapraszamy – zwłaszcza tegorocznych laureatów – do udziału w kolejnej edycji konkursu, ponieważ życzymy im oraz pozostałym zwycięzcom, utrzymania wagi na stałe lub ewentualnie pozbycia się szybko kolejnych zbędnych kilogramów.
Najciekawszy dzienniczek
Nagroda specjalna za dzienniczek Odchudzania: Karolina Gan
Oto fragmenty tekstu i zdjęcia z nagrodzonego dzienniczka.
27 kwietnia 2009
Dziś rano dokonałam oficjalnego ważenia i mierzenia. Waga: 106,2 kilogramów(młode słoniątko, które rodzi się po 22 miesiącach, waży 110 kilogramów, więc moją wagę można porównać do wagi tego maleństwa!). O zgrozo, jak ja znowu mogłam do tego dopuścić! Ale mam nadzieję, że po tysiącu prób odchudzania, któraś musi być w końcu ostatnia i dlaczego nie może to być ta? Mam bardzo silną motywację – konkurs „SuperLinii”. Nigdy dzięki szczęściu nie udało mi się nic wygrać. Może dzięki ciężkiej batalii o szczupłą sylwetkę, tym razem będzie inaczej.
22 lipca 2009
Marzyłam o tym dniu tak bardzo. Nie pamiętam, kiedy na wadze pierwszą cyfrą było 7! Schudłam już 26 kg. Kryzys minął, nie dałam się złamać.




