• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Głód skrada się nocą
  • Stop podjadaniu przed snem
  • Kolacja bez konsekwencji
  • Menu dla nocnych obżartuchów
  • Jak dobrze wstać!
  • Klaudia Carlos: Dużo śpię, ćwiczę i stosuję dietę
  • Matematyka odchudzania
  • Sprzęt przyjazny sylwetce
  • Kawa i herbata w walce o linię
  • Zrzuciłam  ponad  60 kg, mam się czym pochwalić
  • więcej w tym wydaniu

Zabójcza epoka rozkosznych grubasków

Superlinia, 9/2009; 66-68
Anna Kłosińska
  • fot. Shutterstock
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Na szczęście zachwyty babć, ciotek i sąsiadek na widok fałdek tłuszczu na ciele małego dziecka – to już przeszłość. Dziś niewielu dorosłych zachwyca się widokiem malca pochłaniającego góry cukierków. I dobrze, bo to bardzo niebezpieczny zwyczaj!

Problem otyłości wśród dzieci i młodzieży stał się faktem. Badania przeprowadzone wśród polskich dziewięciolatków wskazują, że ponad 14 proc. chłopców i 12 proc. dziewcząt ma nadwagę. Niestety, nasze dzieci coraz bardziej upodabniają się do swych amerykańskich i europejskich kolegów i koleżanek – znajdujemy się na 10. miejscu, a dynamika wzrostu nadwagi i otyłości jest jedną z największych w Europie. W Polsce w ciągu ostatnich 20 lat trzykrotnie wzrosła liczba dzieci z nadwagą. Ostatnim, najnowszym spostrzeżeniem naukowców jest fakt, że występowanie otyłości u dzieci –  podobnie jak u dorosłych – ma charakter epidemiczny.

Dziecko na linii frontu

Badania wykazały, że problem otyłości i jej następstw dotyczy coraz młodszych dzieci. Jest to o tyle niepokojące, że w przypadku dzieci powstawanie nadwagi związane jest z namnażaniem się komórek tłuszczowych, podczas, gdy u dorosłych komórki te zwiększają swą objętość. Tym samym leczenie otyłości u najmłodszych jest bardzo trudne.

Przyczyn otyłości dzieci, podobnie jak i dorosłych, należy szukać przede wszystkim w zbyt kalorycznym pożywieniu, o wartości energetycznej znacznie przewyższającej zapotrzebowanie, oraz w coraz mniejszej aktywności ruchowej. Niestety, trzeba przyznać, w większości to wina nas, rodziców i opiekunów. Pozwalamy dzieciom na bezkarne chrupanie  czipsów przed telewizorem, popijanie ich colą, zapominamy też o koniecznej codziennej porcji ruchu. Dzieci przejmują niestety nasze, często niedobre sposoby spędzania wolnego czasu i odżywiania. Na świecie, gdzie jest około 7 miliardów ludzi, aż miliard to ci z nadwagą, 100 mln zaś to otyli. Nadmiar kilogramów wiąże się z niebezpiecznymi następstwami. Należą do nich: choroby serca, nadciśnienie, cukrzyca, bezdech, przeciążenie aparatu ruchu. Dzieci z nadwagą często niechętnie uczestniczą w zabawach z rówieśnikami, podczas gdy to aktywność fizyczna jest również sposobem pozbycia się zbędnych kilogramów; bywają ospałe i apatyczne. Paradoksalnie, właśnie wśród nich stwierdza się znaczne niedobory składników odżywczych. A na dodatek tkanka tłuszczowa jest magazynem dla toksyn, które zatruwają organizm.

Za dużo, za tłusto, za słodko

Zdarza się, że otyłość może mieć podłoże genetyczne, najczęściej przyczyną jest niewłaściwa dieta. Jemy – my i nasze pociechy – za tłusto, za słodko, posiłki mają nadmierną gęstość kaloryczną, to znaczy w małej masie pożywienia  jest zawarte zbyt dużo energii. Posiłki, które wiodą prym w tym zakresie, to przede wszystkim wszelkiego rodzaju fast foody, słodycze, a także słodzone napoje. Poza pustymi kaloriami, niewskazanym w takiej postaci tłuszczem zwierzęcym, niepotrzebnym cukrem, posiłki te nic właściwie nie wnoszą, a często wielu z nas zjada je w sposób prawie niezauważany. Choćby dla przykładu: kaloryczność 100 g cukierków czy 2 batoników Snickers czy też 2 pączków jest podobna do obiadu składającego się z talerza zupy, drugiego dania i kompotu. Jeśli zaś oprócz obiadu my i nasze dzieci zjadamy wysokokaloryczne dodatki, to wiadomo, jaki będzie efekt – i u dorosłych, i u dzieci. 

Pożywne jedzenie zamiast śmieci

O ile nasze dziecko ma nawet nieznaczną nadwagę, warto zastosować środki, które pomogą zapobiec pogłębianiu się problemu. To oczywiście odpowiednia dieta oraz przeróżne pomysły na zwiększenie aktywności fizycznej naszej pociechy. Stosując program odchudzania, nie można ograniczać ani liczby posiłków, ani też ilości ważnych dla rozwoju rosnącego organizmu składników pokarmowych. Do tych najważniejszych należą witaminy oraz składniki mineralne takie jak: wapń, żelazo, magnez, a także węglowodany złożone, białko oraz tłuszcze naturalne –  źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Produkty bardzo ważne w diecie dziecka to: warzywa i owoce, nierafinowane produkty zbożowe (ryż brązowy, płatki owsiane, kasza jaglana, gryczana i inne), ryby, mięso drobiowe (najlepiej gotowane na parze lub pieczone w folii), do picia polecana jest przede wszystkim woda.

Zanim będzie za późno

Wprowadzenie restrykcji żywieniowych jest łatwiejsze w przypadku maluszków niż przedszkolaków i starszych dzieci, które często same mogą zdobyć upragniony smakołyk. Warto więc zacząć od najwcześniejszych dni życia, żeby nie uczyć dziecka przyjemności związanej z jedzeniem słodkich pokarmów. Aby zmiana diety nie była procesem zbyt przykrym, a odbyła się w sposób prawie niezauważalny, warto wiedzieć, że kaloryczność wielu potraw niekoniecznie wynika z ich składu podstawowego. Nadmiar kalorii pochodzi najczęściej z dodatków. Na przykład porcja 100 g sałatki  warzywnej bez majonezu to około 30 kcal, podczas gdy dodając 2 łyżki majonezu, zwiększamy tę wartość do około 200 kcal. Ziemniaki z wody (100 g) mają 30 kcal, natomiast taka sama porcja frytek to ponad 200 kcal. Wreszcie, 100 g czipsów ziemniaczanych to aż 700 kcal! Bardzo niebezpieczne, z uwagi na ogromną zawartość cukru, są wszelkiego rodzaju napoje oraz nektary i dosładzane soczki. Należy serwować dzieciom soki bez dodatku cukru. Kiedy dziecko może już jeść całe owoce, najlepiej podawać mu je na surowo, a do picia – wodę. Owoce, warzywa, a także nierafinowane kasze, razowe pieczywo obfitują w błonnik, który przeciwdziała zaparciom, towarzyszącym często nadwadze. Trzeba na zawsze wyeliminować z rodzinnej kuchni zawiesiste sosy, majonez, smażone (szczególnie na głębokim tłuszczu) potrawy, a także słodycze. Domowe ciasta (z jak najmniejszą zawartością cukru) niech będą smakołykiem na szczególne okazje.

Jak uniknąć nadwagi i otyłości u dzieci:

  • Nie wolno rezygnować z poszczególnych posiłków, powinnaś natomiast zmienić ich skład i sposób przygotowywania.
  • Przede wszystkim unikaj wysokokalorycznych dodatków, np. majonezu, a także nadmiaru soli. Potrawy wysokokaloryczne zastąp ich odpowiednikami o niższej liczbie kalorii (np. śmietanę jogurtem, cukierki i batoniki – pestkami z dyni, słonecznika, suszonymi owocami; potrawy smażone – gotowanymi czy pieczonymi w folii).
  • Do picia podawaj wodę oraz świeże soki owocowe, dla niemowlaków dobre są soczki z atestem Instytutu Matki i Dziecka.
  • Sprawdzaj zawartość tłuszczu w serach, mięsie, pasztetach , wybierając produkty najchudsze (najlepsze są potrawy z indyka). Wyjątkiem są ryby – powinnaś wybierać te tłuste (np. łosoś, makrela, śledź, halibut) z uwagi na dużą zawartość dobrych dla organizmu, a zwłaszcza układu nerwowego, nienasyconych kwasów tłuszczowych.
  • Zwróć uwagę na zawartość cukru –  wybieraj jogurty i desery mleczne, serki naturalne bez cukru, podobnie preparaty witaminowe i odżywki dla małych dzieci.
  • Najlepsze na śniadanie jest własnoręcznie przygotowane musli z płatków, nasion, owoców sezonowych oraz naturalnego jogurtu.

Aby pomóc dziecku, warto zaangażować całą rodzinę, zdrowe zwyczaje powinny na stałe zagościć w domu. Posiłki trzeba jadać o stałych porach. Nie jedz sama i nie pozwalaj dziecku jeść podczas oglądania telewizji ani między posiłkami. Przygotuj do zjedzenia „od razu” marchewki, kawałki selera naciowego czy podgotowanego buraka. Razem z dzieckiem należy możliwie dużo czasu poświęcać na aktywność fizyczną. Nie trzymaj w domu słodyczy na zapas.

Zdrowa alternatywa    

Firma Nestlé, chcąc pomóc polskim dzieciom w zapobieganiu nadwadze, opracowała specjalne podręczniki, tzw. Dekadówki, rozsyłane do stołówek szkolnych i wszędzie tam, gdzie dzieci jedzą wspólnie posiłki. Dekadówka zawiera przykładowe jadłospisy na dziesięć dni, ze zdrowymi daniami dla dzieci. Posiłki nie tylko mają odpowiedni dla potrzeb diety dziecka skład, ale ciekawe nazwy, które sprawiają, że maluchy chętniej zasiadają do stołu. Bo kto nie wybrałby „smerfnych pierożków” czy „owocu z jogurtowym puszkiem” zamiast pierogów z mięsem i surówką z białej kapusty oraz gruszki w jogurcie naturalnym? Przecież w kolorowym przyciągającym dzieci zestawie fastfoodowym jest tylko bułka z kotletem i ziemniaki w formie frytek.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt