• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Para w ruch
  • Płeć na wadze
  • Menu dla płci pięknej
  • Męska dieta
  • Łukasz i Paweł Golcowie: Nasza wartość energetyczna? Dodatnia!
  • Dania - mlekiem i miodem płynąca
  • Dieta dodająca lekkości
  • Zioła ułatwią trawienie
  • Sztuki walki... z apetytem
  • Wędrówki po szczupłą sylwetkę
  • więcej w tym wydaniu

Wstyd się wstydzić

Superlinia, 8/2009; 74-75
Zuza Wiśniewska Zuza Wiśniewska
  • fot. Shutterstock
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Choć w reklamach, filmach czy kolorowej prasie nagości coraz więcej, to tę własną pokazujemy niechętnie. Nawet swoim dzieciom i... partnerowi. Szczyt nieśmiałości czy pruderia?

Czy wiesz, że...

72% Polaków nigdy nie chadza po domu nago? a aż 25% polskich par przyznaje się, że sypiają oddzielnie?

Większość osób czuje się „w tym temacie” niekomfortowo lub zdecydowanie odmawia rozwijania wątku. Wstydzą się rozmawiać o seksualności. A przecież, choć jest ona tematem intymnym, nie powinna być pomijana milczeniem. Czasami wręcz ludzie wstydzą się tego, że się wstydzą. Dlatego pora wyjaśnić, czym grozi takie traktowanie tematów tabu,i zachęcić do uprawiania naturyzmu. Jeśli nie na plaży, to chociaż we własnym domu, z partnerem.

Golizna z wykopalisk

W starożytności cielesność nie była ani wstydliwa, ani grzeszna. Dla Egipcjan, Greków czy Rzymian ciało stanowiło wręcz obiekt uwielbienia, idealizowano je i bez skrępowania pokazywano z detalami (często z duuużym naddatkiem). Rzecz w tym, że papirusy i malowidła z tego okresu albo nie opuszczają muzealnych magazynów, albo są prezentowane w bardzo okrojonej formie (ewentualnie przysłania się obsceniczne zdaniem naukowców fragmenty dzieł). Tak było na przykład z erotycznym Papirusem Turyńskim lub graffiti z tzw. świńskiej groty w Deir el-Bahari. Dziś jesteśmy zdecydowanie bardziej pruderyjni niż starożytni. Kilka lat temu studenci wystawiający sztukę Arystofanesa (w ramach Przeglądu Teatrów Antycznych) musieli usunąć co śmielsze fragmenty, aby nie urazić widzów.

O tym sza!

W latach 80. przeprowadzono badania porównujące postawę wobec seksu i stosunek do własnego ciała u osób mających w dzieciństwie kontakt z nagim ciałem rodziców (dzieci szwedzkie) i osób, których kontakt z nagością rodziców był mały (dzieci amerykańskie). Okazało się, że obycie z nagością sprzyja pozytywnej ocenie własnego ciała i własnej seksualności w dorosłym życiu. Pomaga też otwartość na rozmowy o seksie. Tymczasem co trzeci Polak przyznaje, że akurat na ten temat mówi nieszczerze albo wcale. Nawet towarzyskie rozmowy o pozycjach erotycznych, rozmiarach i wyuzdanych scenach w filmach urywa się, gdy pada pytanie: „A ty co lubisz?”. Nic więc dziwnego, że Polacy nie rozbierają się nawet tam, gdzie nagość jest całkowicie naturalna: na plaży naturystów, w saunie, w szatni sportowej. Cały czas gimnastykujemy się nad tym, by mimo wszystko jakoś się przysłonić, okryć ręcznikiem albo leżeć plackiem na brzuchu. Być może to rodzice wpoili nam, że nagość jest zawsze i wszędzie nieprzyzwoita, ale powody tej wstydliwości mogą być też zupełnie inne...

Siła porównań

W latach 90. w Polsce sukcesywnie pojawiały się coraz śmielsze reklamy, pisma erotyczne, a nawet programy telewizyjne, w których po godzinie 22 można było zobaczyć np. seks w wannie (pamiętacie ten odcinek „Big Brothera”?). Jak na ironię przez ten erotyczny boom Polacy oswoili się z seksprowokacjami, ale jednocześnie bardziej zaczęli się wstydzić własnych ciał. W 2003 roku na zlecenie tygodnika „Polityka” TNS OBOP podpytał Polaków o ich stosunek do nagości. Okazało się, że większość nigdy nie poszłaby do sauny w towarzystwie szefa ani nawet współmałżonka, nie wspominając już o dziecku! Tymczasem Finowie właśnie tak najbardziej lubią spędzać czas.

I stopień pokrewieństwa czy zajmowane stanowisko nie mają tu nic do rzeczy. Co zatem powstrzymuje Polaków? Z badań wynika, że chodzi tu głównie o niedoskonałości ciała i wstyd. Napatrzyliśmy się na doskonałe proporcje modelek i muskularne męskie ciała z reklam bielizny i teraz (mówiąc brutalnie) nie chcemy nikogo szokować zbędnym tłuszczykiem. Wydaje nam się, że gołe musi być perfekcyjnie ładne. A to mit! Wielu mężczyzn przyznaje, że kobieta lubiąca własne ciało i odsłaniająca swoje atuty jest tak seksowna, że nie dostrzega się jej niedoskonałości. Podobnie kobiety często przyznają, że swobodny i dowcipny pan z brzuszkiem „coś” w sobie ma, choć nie wygląda na modela.

Sekretne życie erotyczne

Pruderia polega na tym, że zwalczamy coś na pokaz, a zarazem prywatnie to robimy. Psycholog spojrzałby na problem trochę inaczej – zwalczamy to, czego w gruncie rzeczy bardzo pragniemy, albo robimy coś, do czego boimy się przyznać ze względów społecznych, z powodu wychowania, doświadczeń wyniesionych z dzieciństwa. Ekspert dodałby jeszcze, że z psychologicznego punktu widzenia pruderia jest niezdrowa, bo powoduje napięcia i lęki. Czemu starsza pani na widok plakatu z półnagim mężczyzną krzyczy i zasłania oczy, a ludzie przechodzący obok plaży nudystów gwiżdżą i krzyczą: „O patrzcie, goła d...”? Prawdopodobnie to forma odreagowania napięcia, które wywołuje w nas, Polakach, widok golizny. Wydaje nam się, że nie możemy przejść obok tego obojętnie, bo wyjdzie na to, że jesteśmy jakimiś zboczeńcami, którzy lubią wokół siebie goliznę. Efekt taki, że władze niemieckiego miasta Ahlbeck, które graniczy ze Świnoujściem, ustawiły dla Polaków tablice ostrzegawcze. Informują one, że... 300 metrów dalej jest plaża nudystów!

Miłosne gry

Raczej trudno określić, czy bardziej pruderyjne są kobiety, czy mężczyźni. Zauważono natomiast, że Polacy stają się tacy w wieku emerytalnym i... świeżo po ślubie. Nowożeńcy pruderią usiłują zredukować zagrożenie zdradą ze strony partnera. A to wszystko przez stereotypy. Według nich kobieta powinna być wstydliwa, a pan młody – dobrze rokujący, jeśli chodzi o stałość w uczuciach. Co jeszcze może wywołać atak pruderii u mężczyzny? Nadmierna śmiałość partnerki. Jeżeli kobiety przejmują tradycyjne role męskie (aranżują zbliżenie, otwarcie proponują seks), mężczyźni czują się zagrożeni i nie potrafią znaleźć miejsca dla siebie. A wtedy nierzadko chowają się za kotarą pruderii. Z rozpasanych ogierów stają się nieznośnymi marudami, uczulonymi na każdy przejaw łamania dobrych obyczajów. Nieprzypadkowo 90 proc. rozwodzących się małżeństw to te, w których sfera seksualna jest zaburzona.

Bliżej natury

Szacuje się, że w Polsce jest ok. 50 plaż dla nudystów. Informacji o nich i adresów szukaj w internecie na stronach:

np. www.naturyzm.com.pl; www.naturyzm.org.pl

Znajdziesz tam też adresy plaż zagranicznych.

Śmielej....

Koniec z gaszeniem światła w sypialni. Naucz się cieszyć swoim ciałem i śmiało pokazywać je partnerowi. Zwłaszcza, gdy nie jest doskonałe. Jak to zrobić?

Pamiętaj o kilku zasadach:

1. Nie musisz być taka jak inne. Bądź sobą. Pamiętaj, że partner pokochał cię za to, jaka jesteś.

2. Nie musisz być idealna. Wielu Francuzów marzy o tym, by ich partnerka nabrała krągłości.

3. Nie rób nic na siłę. Nie obrażaj się, gdy usłyszysz śmiałą propozycję partnera, ale jeśli nie czujesz się z tym dobrze, otwarcie wyjaśnij, że jesteś nią skrępowana.

4. Nie wstydź się. Zapomnij o tym, czego nie wypada albo co „powinnaś”. W pierwszej kolejności pytaj siebie: co czuję i na co mam ochotę?

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt