• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Kuracja odchudzająca na parkiecie
  • Dieta dla roztańczonych
  • Chcesz być lekka? Po prostu tańcz!
  • Hanna Bakuła: Byłam nienasyconą szarańczą
  • Pod opieką Natur House
  • Dieta ujemnych kalorii
  • Schudłam mimo wszystko!
  • Od dyktatury do wolności
  • Relaksuj się i chudnij
  • Fitness w kajaku
  • więcej w tym wydaniu

SuperLinia lepsza niż in vitro

Superlinia, 7/2009; 34-35
  • okładka kwiecień 2008
  • fot. SGM
więcej zdjęć
Lidia przed rokiem wygrała superliniowy konkurs na historię sukcesu w odchudzaniu. W nagrodę została dziewczyną z okładki SL i wyjechała do spa. Tak ją to wszystko zaangażowało, że zapomniała o problemach z poczęciem kolejnego, upragnionego dziecka. A 9 miesięcy później urodziła bliźniaczki!

Kiedy patrzę na moje zdjęcie na okładce „SuperLinii” z kwietnia 2008 roku, aż łza kręci się w oku. Obiecałam wtedy, że będę pisała o swoich dalszych sukcesach w walce z nadwagą. Także dzięki wam przez chwilę poczułam się jak gwiazda i wystąpiłam z kwietniową „SuperLinią” w „Mieście kobiet” w TVN Style.

Skąd się biorą dzieci?
Tydzień po sesji zdjęciowej okazało się, że jestem w drugim miesiącu ciąży... I to bliźniaczej. Co za niespodzianka!

Kolejne dziecko planowaliśmy z mężem od kilku miesięcy, ale ciąży nie było. Czułam się winna, że zbyt szybko straciłam na wadze (wtedy aż 30 kg!) i mój organizm zwariował. Myślę, że to wasza „sprawka”, że tak fajnie się wyluzowałam i zapomniałam, że planuję dziecko. Myślami byłam skupiona tylko na sesji zdjęciowej dla was i na wyjeździe do spa, który wygrałam. Bardzo czekałam na ten pobyt, liczyłam, że schudnę przy tej okazji przynajmniej kolejne 5 kg . Gdy na miejscu powiedziałam, że spodziewam się bliźniaczek, odradzono mi większość zabiegów i zajęć fizycznych. Wiadomo, ciążę bliźniaczą trzeba traktować ostrożnie – no i słusznie! Ale nici z odchudzania.

Mimo to bardzo mile wspominam ten wyjazd. Pojechałam z mężem i dwuletnią córeczką. Poznaliśmy wspaniałych ludzi, zrelaksowaliśmy się, a ja z dziewczynkami w brzuszku do woli popływałam w basenie. Niestety, dalsze miesiące ciąży okazały się naprawdę okrutne, jeżeli chodzi o przybieranie na wadze. Tyłam stanowczo za dużo, bo 5 kg na miesiąc. I co miesiąc miałam nową „SuperLinię” w ręku, ale to nie pomagało. Tyłam, tyłam i tyłam...Z perspektywy czasu widzę jednak, że dzięki wam w ciąży starałam się odżywiać bardzo zdrowo i mądrze. Może dlatego dziewczynki donosiłam tak długo, bo do 37. tygodnia. Urodziły się naturalnie, były zdrowe i jak na bliźniaczki, bardzo duże: 2,7 i 3 kg. Jedyną klęską jest to, że  znowu zostało mi ponad 30 kg nadwagi (ważę 105 kg). Ale się nie poddaję.

Nowe kilogramy, nowa motywacja, nowe ambicje...
Wstydzę się, że po raz kolejny zawiodłam siebie, was i czytelniczki „SuperLinii”, ale nie zamierzam rezygnować z walki i tym razem chcę pobić swój rekord w potyczce z nadwagą. „SuperLinia” działa jak balsam na moją duszę i ciało. Po porodzie byłam bardzo osłabiona i chorowałam, miałam silne zapalenie nerek. Teraz czuję się dobrze i już chyba czas najwyższy pozbyć się jakichś 40 kg tłuszczyku. Moje ambicje znacznie wzrosły...

Nie zamieniłabym się ze szczupłą laską, ale...
Gazetki o ciąży i macierzyństwie wylądowały głęboko w szufladzie, a na topie są wszystkie numery „SuperLinii” z 2008 roku. Przeglądam je i czytam na okrągło, podziwiam dziewczyny z okładek i inne czytelniczki, które schudły, i... biorę się do dzieła! Mam nadzieję, że nie zabraknie mi ducha walki ani mobilizacji. Mam dla kogo wyglądać szczupło, pięknie, młodo i powabnie. W załączeniu przesyłam zdjęcie moich aniołków: Ola ma 2 i pół roczku, bliźniaczki Pola i Nikola – po 3 miesiące. Są największym skarbem mojego życia. Przy nich nadwaga nie jest aż tak bolesna. Jeśli miałabym wybierać, czy chcę być laską bez dzieci, czy puszystą mamą wspaniałej trójeczki – oczywiście wybrałabym to drugie! Lidia

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt