• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Znajdź czas na jedzenie będziesz szczuplejsza
  • Menu kobiety zapracowanej
  • Strategia przegryzania
  • Paolo Cozza: Bez makaronu wytrzymuję trzy dni
  • Pokochaj fitball!
  • Ćwicz ze swoim psem!
  • Talerz malucha
  • Chiński sposób na problemy z tuszą
  • Smukła sylwetka po 4 tygodniach
  • Chirurgiczne leczenie otyłości
  • więcej w tym wydaniu

Mamy miejsce, by się spotkać, poćwiczyć i porozmawiać...

Superlinia, 4/2008; 72-73
  • Klub Puszystych
  • fot. zbiory prywatne
więcej zdjęć
Już osiem lat prowadzę kluby puszystych w pięciu miejscowościach: Cieszynie, Jastrzębiu, Strumieniu, Wiśle i Bąkowie.

Nauczona doświadczeniem wiem, że osoby mające problem z nadwagą lub otyłością odczuwają niechęć do ruchu i ogromny strach przed wejściem w nową grupę, a rozebranie się do stroju gimnastycznego i rozpoczęcie ćwiczeń w obecności innych graniczy prawie z cudem. Ale nic na siłę.

Klub oferuje wiele rodzajów ćwiczeń. Mamy elementy jogi, pilates, callanetics, stretching, ćwiczenia kondycyjne i aerobowe, układy taneczne. Na spotkaniach rozmawiamy o ruchu, by panie wiedziały, jaki rodzaj aktywności będzie dla nich najzdrowszy, bezpieczny, który zapewni im radość i efekty. Panie ćwiczą dwa razy w tygodniu na sali gimnastycznej i raz w basenie, mają też indywidualną opiekę w zakresie odchudzania, a co najważniejsze – wsparcie psychiczne.

Główna sprawa to zdobyć zaufanie i przekonać osobę zainteresowaną, że warto ćwiczyć, a przede wszystkim – że da sobie radę.

Każda nowa pani wypełnia tzw. ankietę wpisową, której nikomu nie udostępniam. Dane z ankiety pozwalają mi wstępnie poznać kobietę i zorientować się w jej dolegliwościach, niekiedy udaję się z nią do lekarza. Po badaniach lekarskich zainteresowana pani jest już pewna, że ruch jej nie zaszkodzi.

I zaczynamy ćwiczyć... Pierwsze zajęcia zwykle bywają trudne, a często śmieszne i wesołe. I takie mają być! Pierwsze lody zostają przełamane. A w miejsce wstydu i zażenowania pojawia się śmiałość i prawdziwa radość z uczestnictwa w grupie.
Dopiero po kilku następnych spotkaniach przychodzi ból mięśni, a wraz z nim – świadomość, że łatwo nie będzie, pot i czasami łzy (bo figura w bólach się rodzi). Ale dla lepszego samopoczucia i zdrowia naprawdę warto.

Dla ćwiczących grupa jest ważna: z jednej strony mamy w niej czuć się akceptowane i lubiane, z drugiej – grupa ma stwarzać motywację, dawać wsparcie oraz siłę do ćwiczeń. I tak się dzieje, bo o atmosferę dbamy wszystkie, nie tylko instruktor.

Bezpieczne odchudzanie jest powolne
Na początku wszystkie klubowiczki są ważone, mierzone, sprawdzany jest procent tkanki tłuszczowej, każda ma założony dokument pt. „Miesięczna kontrola wagi ciała”. Potem, pod koniec każdego miesiąca, panie są znów ważone i widać czarno na białym, kto schudł, a kto ma z tym problem. I znów, z doświadczenia wiem, że niektóre panie chudną dzięki samemu ruchowi, a niektóre muszą się wspomagać dietą.

Jeśli chodzi o to drugie, polecamy tylko i wyłącznie RACJONALNE ZDROWE ŻYWIENIE. Czyli 5 małych posiłków dziennie, zjadanych co 2–3 godziny. Bezwzględnie jemy śniadanie i rezygnujemy z kolacji. Pijemy dużo wody, tyle, ile indywidualnie „przysługuje” (czyli aktualna waga podzielona przez 30). Rygory kaloryczne są różne, w zależności od wieku, wagi, chorób, typu sylwetki i budowy ciała, trybu życia.

W klubie prowadzimy pogadanki na temat metod odchudzania, żywienia, psychologii odchudzania. Moje panie już wiedzą, że podchodząc do kuracji, trzeba przyjrzeć się sobie w kilku aspektach: ruchu, żywienia i, jak kto woli, mózgu lub duszy. I wtedy dopiero odchudzanie jest możliwe, a co ważniejsze – skuteczne. Powyższe działania w 90 proc. przynoszą efekty. Każda pani ma policzone BMI (wskaźnik masy ciała) i WHR (stosunek obwodu talii do obwodu bioder) i może liczyć na indywidualne porady dotyczące odchudzania. Mierzymy również uda, klatkę piersiową, ramiona, talię. Zdajemy sobie sprawę, że osoby, które się odchudzają, będą musiały kontrolować się do końca życia, dlatego stale organizujemy spotkania na temat odchudzania, bo im większą mamy wiedzę, tym łatwiej nam walczyć ze zbędnymi kilogramami. Chodzi o to, by w gąszczu różnych diet i sposobów żywienia potrafiły wybrać to, co dla nich najlepsze. A z problemami natury psychicznej pracujemy za pomocą rozmów lub tzw. afirmacji.

Odchudzające się panie, aby mieć motywację, wypełniają jeszcze inny dokument, pt. „Moje zobowiązanie”. Chodzi o to, aby zwiększyć w ćwiczących motywację nie tylko zewnętrzną, ale i wewnętrzną. Taki doping musi nam wystarczyć na wiele miesięcy, ponieważ bezpieczne i zdrowe odchudzanie jest długie i powolne.
Wszystkie działania w klubie są oczywiście dobrowolne. Panie, które przyłączają się do programu, odnoszą sukcesy. Chudną nie tylko młode dziewczyny, ale i kobiety starsze, w dojrzałym wieku. Dowodów na to mamy wiele, już nieraz „SuperLinia” pisała o naszych klubowiczkach. Dużym sukcesem jest atmosfera, która powoduje napływ do klubu coraz to nowych uczestniczek, a co najważniejsze, tak zwane weteranki klubowe, nawet jeśli czasem robią sobie przerwę albo odchodzą z różnych powodów życiowych, to zawsze do nas wracają.

Pozytywna zmiana pociąga za sobą inne

Co robimy w klubie?
• co miesiąc wybierana jest klubowiczka, która schudła w klubie najbardziej, i nagradzamy ją upominkiem – tzw. nagrodą za odchudzanie. Obchodzimy także urodziny każdej klubowiczki, która dostaje prezent urodzinowy;
• raz w roku, w okresie karnawału, organizujemy rocznicę klubową – imprezę przygotowywaną z rozmachem, połączoną z podsumowaniem minionego roku, wręczaniem dyplomów i nagród oraz programem artystycznym i tańcami do białego rana;
• w okresie wiosenno-letnim przygotowujemy ogniska i imprezy plenerowe;
• prowadzimy regularnie wykłady na różne tematy (zdrowie, uroda, żywienie, odchudzanie);
• oferujemy wycieczki w zależności od potrzeb i zasobności portfela klubowiczek;
• dopasowujemy indywidualne treningi do potrzeb poszczególnych osób.

Wiadomo, nie mamy patentu na wszystkie przypadki nadwagi i często kierujemy klubowiczki do specjalistów, np. przy problemach niedoczynnej tarczycy. Ale wiemy jedno: gdyby nasze metody nie działały, to kluby nie funkcjonowałyby już od 8 lat, ciesząc się tak dużym zainteresowaniem. Trzeba pamiętać, że w dzisiejszym zagonionym, pełnym stresu, bez uśmiechu świecie kobiety potrzebują miejsca, gdzie zostaną zaakceptowane, zrozumiane, wysłuchane, gdzie mają szanse na nowe znajomości i przyjaźnie, a pozytywna zmiana zostaje na nich leciutko wymuszona. Bo my trochę popychamy w kierunku sukcesu. Wiele z naszych klubowiczek – poza odchudzeniem się – miało i ma nadal osiągnięcia w innych dziedzinach życia. Bo jedna pozytywna zmiana powoduje lawinę kolejnych. Najważniejsze, że nie czujemy się samotne i zawsze wieczorem mamy dokąd wyjść, aby się rozerwać i zrelaksować.
Marzena Kwiatkowska - instruktor rekreacji ogólnej

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt