• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Witaminy i minerały na talerzu
  • Gruba
  • Pozbądź sie toksyn i odzyskaj energię
  • Dieta oczyszczająca
  • Czas pokazać twarz
  • Wiosenne porządki
  • Beata Sadowska: Wsłuchuję się w siebie
  • Po prostu ćwicz!
  • Jak poskromić swój apetyt
  • Dieta dla rzucających palenie
  • więcej w tym wydaniu

Chodzi o to, by dobrze się poczuć

Superlinia, 3/2008; 24
  • 12kg w dół!
  • Przed, fot. zbiory prywatne
więcej zdjęć
Do Klubu Puszystych w Strumieniu zapisałam się w 2005 roku. Moja waga wynosiła wówczas 84 kg przy wzroście 158 cm.

Do uczestnictwa w zajęciach aerobiku namówiła mnie córka. Początkowo były one bardzo męczące i nie dawały mi żadnej satysfakcji. Moja kondycja była, łagodnie określając, kiepska i po każdych zajęciach bolały mnie wszystkie mięśnie. Jednak systematyczny udział sprawił, że z tygodnia na tydzień czułam się coraz lepiej. Przestały mnie boleć mięśnie, a i same zajęcia sprawiały mi więcej radości. W wolnym czasie dużo  jeździłam na rowerze, często także chodziłam na basen. Zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem, czyli zdrowo się odżywiać.

Mam 50 lat, ale obecnie moja kondycja znacznie się poprawiła, przestał boleć mnie kręgosłup, chodzę bardziej sprężyście, czuję się świetnie. Obecnie ważę 72  kg i nie zamierzam na tym poprzestać. Chciałabym schudnąć jeszcze kilka kilogramów i głęboko wierzę, że mi się to uda. Bywają miesiące, że moja waga stoi w miejscu, ale obecnie już mnie to nie martwi. Uważam, że samo utrzymanie wagi na tym poziomie stanowi wielkie osiągnięcie. Najważniejsze to być wytrwałym i się nie poddawać. Bo tak naprawdę nie chodzi o to, żeby być superzgrabną kobietą, beż żadnej fałdki, ale o to, by czuć się dobrze w swoim ciele i czerpać radość z tego, co się już osiągnęło. Jestem bardzo dumna z tego, że udało mi się zrzucić tyle kilogramów. To był duży wysiłek! Ale czuję się wspaniale fizycznie i psychicznie.

Dziś wiem, że aby coś osiągnąć, trzeba naprawdę się uprzeć. Nie myśleć o tym, co się nie udało, ale o tym, co się udało. Wiem, że dzięki wsparciu rodziny, instruktorce aerobiku oraz koleżankom z klubu udało mi się schudnąć. Co więcej, jeszcze schudnę!
Barbara

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt