• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Schudnąć na wakacjach? Nic prostszego!
  • Niezbędnik podróżny: spakuj zdrowy prowiant na drogę
  • Trzymaj linię pod namiotem
  • Jesteśmy na wczasach...
  • Dorota Wellman: Dom bez gotowania nie jest prawdziwym domem
  • Monodiety
  • Menu na stres i nadwagę
  • Wycieczki na dwóch kółkach
  • Dieta na młodość, figurę i zdrowie
  • Cieszy mnie życie, swoboda i miłość
  • więcej w tym wydaniu

Nareszcie podobam się facetom

Superlinia, 6/2009; 20-22
  • Przed, fot. zbiory prywatne
  • Przed, fot. zbiory prywatne
więcej zdjęć
Całe liceum przetrwałam, na przemian chudnąc i tyjąc. Czułam, że nic mi się do końca nie może udać. Dziś mam swój patent na szczupłą sylwetkę. Pomagam odchudzać się koleżance, pracuję w Gabinecie Kształtowania Sylwetki, a w przyszłości chciałabym zawodowo zająć się dietetyką.

modelka: nasza Czytelniczka Paulina

wiek: 23 lata

wzrost: 176 cm

waga: 62 kg

biust: 86 cm

talia: 70 cm

biodra: 94 cm

Pierwszą próbę zrzucenia kilogramów podjęłam na początku liceum. Stosowałam drakońskie diety i oczywiście chudłam, bo trudno było nie zrzucić kilogramów, jedząc kromkę chleba na śniadanie, gotowane warzywa na obiad i jogurt 0% tłuszczu na kolację. Przez jakiś czas wyglądałam super, ale gdy przychodziły chwile słabości, waga zaczynała rosnąć i rosnąć. Aż urosła do ponad 80 kilogramów. A przez nieustające diety i następujący po nich efekt jojo skóra stała się brzydka, pojawiły się rozstępy. Moje samopoczucie było coraz gorsze.

Francuski patent: prosty i skuteczny

Zmieniłam swój sposób jedzenia pod wpływem koleżanki, która przez wakacje schudła o połowę. Za jej przykładem zaczęłam jeść tak jak Francuzki: często (co trzy godziny), ale niewielkie posiłki. A poza tym jadłam to, co lubiłam: w tym tak mało dietetyczne produkty, jak ciastka, frytki i pizzę. Pilnuję jednak ilości. Nigdy nie przejadam się i staram się nie jeść słodyczy po siedemnastej. Wyrzuciłam też z diety białe pieczywo. Piję co najmniej półtora litra wody, kolacje przyprawiam pikantnie, bo to przyspiesza metabolizm. Zamiast batonika, wybieram śmietankowe lody (zawierają sporo białka), codziennie ćwiczę. A poza tym piekę, smażę, duszę i... jem.
 
Czuję się cudownie

Mój nowy wizerunek podziwiają zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a wcześniej byłam uważana za tłuściocha, który nic nie potrafi i szybko się męczy. Dzięki pracy w Gabinecie Kształtowania Sylwetki wiem coraz więcej o odchudzaniu i pomagam innym, np. mojej przyjaciółce, która niedługo wychodzi za mąż. Wierzę, że odniesie sukces i będzie najpiękniejszą panną młodą.

Sprzymierzeńcy odchudzania

  • Rolki. Gdy schudłam, odzyskałam kondycję i jeżdżenie na rolkach znów zaczęło sprawiać mi przyjemność. Z chłopakiem kupiliśmy nowy sprzęt – razem aktywnie spędzamy czas.
  • Systematyczność. Drastyczne diety i głodzenie się nie przyniosły tak widocznych i co ważniejsze, trwałych rezultatów, jak regularne (niewielkie) posiłki. Nie czułam głodu, a chudłam!
  • Ćwiczenia na talię. W ich wykonywaniu pomógł mi twister – specjalny przyrząd, dzięki któremu ładnie wyrzeźbiłam talię i brzuch.

***

1. Sukienka 209 zł, River Island; klapki 99,90 zł, Street; biżuteria kwiatowa: naszyjnik 49 zł, bransoleta 49 zł, Pracownia Florystyczna Hibiskus

2. Top 69,90 zł, Bershka; kamizelka 99,90 zł, Bershka; naszyjnik 39,90 zł, Cubus; spodnie-pumpy 10 zł, Humana, odzież używana; pasek 45,90 zł, Bershka, bransoletka 29,90 zł, Bershka; torebka 49,90 zł, Top Secret; okulary 49,90 zł, Cubus; trampki 129 zł, Street

3. Bluzka 149 zł, River Island; spódnica 129 zł, Cubus; kolczyki 11,99 zł, Cubus; torebka 79,90 zł, Top Secret; buty 148,50 zł, Zebra

***

zdjęcia: Dominika/LA VUE, www.lavue.pl, stylizacja i makijaż: Katarzyna Misiak, fryzura: Marlena Dygoń,salon Beaty Potocznej Corte del Sole

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt