modelka: nasza Czytelniczka Paulina
wiek: 23 lata
wzrost: 176 cm
waga: 62 kg
biust: 86 cm
talia: 70 cm
biodra: 94 cm
Pierwszą próbę zrzucenia kilogramów podjęłam na początku liceum. Stosowałam drakońskie diety i oczywiście chudłam, bo trudno było nie zrzucić kilogramów, jedząc kromkę chleba na śniadanie, gotowane warzywa na obiad i jogurt 0% tłuszczu na kolację. Przez jakiś czas wyglądałam super, ale gdy przychodziły chwile słabości, waga zaczynała rosnąć i rosnąć. Aż urosła do ponad 80 kilogramów. A przez nieustające diety i następujący po nich efekt jojo skóra stała się brzydka, pojawiły się rozstępy. Moje samopoczucie było coraz gorsze.
Francuski patent: prosty i skuteczny
Zmieniłam swój sposób jedzenia pod wpływem koleżanki, która przez wakacje schudła o połowę. Za jej przykładem zaczęłam jeść tak jak Francuzki: często (co trzy godziny), ale niewielkie posiłki. A poza tym jadłam to, co lubiłam: w tym tak mało dietetyczne produkty, jak ciastka, frytki i pizzę. Pilnuję jednak ilości. Nigdy nie przejadam się i staram się nie jeść słodyczy po siedemnastej. Wyrzuciłam też z diety białe pieczywo. Piję co najmniej półtora litra wody, kolacje przyprawiam pikantnie, bo to przyspiesza metabolizm. Zamiast batonika, wybieram śmietankowe lody (zawierają sporo białka), codziennie ćwiczę. A poza tym piekę, smażę, duszę i... jem.
Czuję się cudownie
Mój nowy wizerunek podziwiają zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a wcześniej byłam uważana za tłuściocha, który nic nie potrafi i szybko się męczy. Dzięki pracy w Gabinecie Kształtowania Sylwetki wiem coraz więcej o odchudzaniu i pomagam innym, np. mojej przyjaciółce, która niedługo wychodzi za mąż. Wierzę, że odniesie sukces i będzie najpiękniejszą panną młodą.
Sprzymierzeńcy odchudzania
- Rolki. Gdy schudłam, odzyskałam kondycję i jeżdżenie na rolkach znów zaczęło sprawiać mi przyjemność. Z chłopakiem kupiliśmy nowy sprzęt – razem aktywnie spędzamy czas.
- Systematyczność. Drastyczne diety i głodzenie się nie przyniosły tak widocznych i co ważniejsze, trwałych rezultatów, jak regularne (niewielkie) posiłki. Nie czułam głodu, a chudłam!
- Ćwiczenia na talię. W ich wykonywaniu pomógł mi twister – specjalny przyrząd, dzięki któremu ładnie wyrzeźbiłam talię i brzuch.
***
1. Sukienka 209 zł, River Island; klapki 99,90 zł, Street; biżuteria kwiatowa: naszyjnik 49 zł, bransoleta 49 zł, Pracownia Florystyczna Hibiskus
2. Top 69,90 zł, Bershka; kamizelka 99,90 zł, Bershka; naszyjnik 39,90 zł, Cubus; spodnie-pumpy 10 zł, Humana, odzież używana; pasek 45,90 zł, Bershka, bransoletka 29,90 zł, Bershka; torebka 49,90 zł, Top Secret; okulary 49,90 zł, Cubus; trampki 129 zł, Street
3. Bluzka 149 zł, River Island; spódnica 129 zł, Cubus; kolczyki 11,99 zł, Cubus; torebka 79,90 zł, Top Secret; buty 148,50 zł, Zebra
***
zdjęcia: Dominika/LA VUE, www.lavue.pl, stylizacja i makijaż: Katarzyna Misiak, fryzura: Marlena Dygoń,salon Beaty Potocznej Corte del Sole




