• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Schudnąć na wakacjach? Nic prostszego!
  • Niezbędnik podróżny: spakuj zdrowy prowiant na drogę
  • Trzymaj linię pod namiotem
  • Jesteśmy na wczasach...
  • Dorota Wellman: Dom bez gotowania nie jest prawdziwym domem
  • Monodiety
  • Menu na stres i nadwagę
  • Wycieczki na dwóch kółkach
  • Dieta na młodość, figurę i zdrowie
  • Cieszy mnie życie, swoboda i miłość
  • więcej w tym wydaniu

Kosmetyki na nocnej zmianie

Superlinia, 6/2009; 44-45
Anna Niewiadomska
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Kiedy śpisz, twój metabolizm zwalnia, za to skóra pracuje na wysokich obrotach: usuwa toksyny, chłonie składniki odżywcze, regeneruje się. Zdrowy sen to dla niej kosmetyk sam w sobie. Warto go jednak wspomóc preparatami pielęgnacyjnymi.

Opaliłaś się za bardzo? Masz przesuszony albo podrażniony naskórek? Poobcierałaś stopy w nowych butach? A może twoje włosy wymagają regeneracji? Zadbaj o swoje ciało podczas wieczornej toalety, bo kosmetyki na noc są megaefektywne.

Dlaczego? Wynika to z fizjologii skóry. W dzień nastawiona jest przede wszystkim na obronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: słońcem, zanieczyszczeniami, zmianami temperatury, wolnymi rodnikami. Nocą natomiast „naprawia szkody” i buduje ponownie swój system zabezpieczeń. Maleją twoje stresy, a więc spada poziom adrenaliny, polepsza się ukrwienie tkanek, zwiększa temperatura w naskórku i skórze właściwej. Czynniki te sprzyjają prawidłowemu podziałowi komórek na nowe. Nocą po prostu młodniejesz. Jeśli chcesz dobrze wyglądać, połóż się spać przed północą – mawiają specjaliści od pielęgnacji skóry – a będziesz mieć czas na dłuższą regenerację.

Przemyśl krem
Kiedy kilka lat temu Procter & Gamble przeprowadził ankietę wśród Polek, tylko 58 proc. badanych przyznało się do stosowania specjalnych kremów na noc. Trzy lata temu sytuacja była trochę lepsza – już 62,5 proc. ankietowanych deklarowało, że nocny kosmetyk to rzecz powszednia. Reszta kobiet wciąż z rozbrajającą szczerością przyznawała, że stosuje kremy całodzienne.

Tymczasem, to naprawdę nie to samo! Nocą nie potrzeba nam przecież kremu z filtrem ani matującego, ale kosmetyku bogatego w witaminy, substancje odżywcze, natłuszczające i regenerujące – takiego, który sprawi, że skóra na nocnej zmianie będzie pracowała jeszcze lepiej (nie zapominaj, że z wiekiem jej proces naprawczy ulega spowolnieniu).

Zrelaksuj się
Najnowsze kosmetyki na noc to nie tylko odżywcze kompresy dla skóry, wspomagające metabolizm komórkowy, ale też prawdziwa uczta dla zmysłów. W kremie Regenerist Olay znajdziesz na przykład relaksujący zapach lawendy, w liftingującym Argane Galenic – orientalny aromat olejku arganowego, w nocnym serum przywracającym równowagę skóry Bio Culture Yves Rocher – uspokajającą woń pomarańczy i hamamelisu, a w soli do stóp On Line, polecanej, by zlikwidować całodniowe napięcie i zregenerować suchą skórę - mleczko bawełniane. Są balsamy pachnące ziołami i różane, tłuste i gęste masła do ciała, idealne by odżywić i nawilżyć spragnioną skórę, maski pachnące algami, jaśminowe żele pod prysznic, miętowe, chłodzące kremy do stóp... jest w czym wybierać.

Kosmetyczki zachęcają, by wieczorną toaletę traktować jak zabieg relaksujący. W ciągu dnia nie masz czasu na długie przesiadywanie w łazience. Rano szybki prysznic, makijaż w pięć minut – i wypadasz z domu. Potem już w ciągłym biegu: walczysz z temperaturą i potem, zaczerwieniem twarzy, makijażem do poprawki, obtartymi stopami czy filtrami w kosmetykach plażowych (kto je zliczy i dobierze do fototypu?). Dopiero wieczorem nareszcie masz czas dla siebie. Możesz w spokoju rozpieszczać swoje ciało. Zwolnić tempo, wmasować porządnie preparat na cellulit, oklepać podbródek (instrukcje masażu twarzy coraz częściej znajdują się na opakowaniach dobrych kosmetyków), posiedzieć w wannie z maseczką na twarzy, wymoczyć stopy w wodzie z miętą i solą albo nałożyć krem do rąk i pomasować każdy palec.

Testuj nowinki nocą
Wieczorna pielęgnacja ma jeszcze jedną zaletę: O tej porze możesz śmiało testować nowinki kosmetyczne, według biorytmu ludzkiego organizmu bowiem wieczorem  najmniej ryzykujesz ewentualną reakcję uczuleniową na nowe produkty, zwłaszcza te o aktywnym i intensywnym działaniu (skóra jest dużo bardziej „podejrzliwa” o poranku). A na półkach w drogeriach nowości wśród nocnych kosmetyków (i nie tylko) znajdziesz całkiem sporo. Jest regenerująca odżywka do rąk Elixine w komplecie z bawełnianymi rękawiczkami (pozwalają na intensywniejsze oddziaływanie substancji aktywnych), która regeneruję płytkę paznokcia i intensywnie nawilża skórę. Jest krem na noc, pierwszy polski kosmetyk ekologiczny opatrzony certyfikatem Eco Certu i zaawansowany technologicznie krem  z olejem z otrąb ryżowych, który poprawia nawilżenie skóry i przeciwdziała jej wiotczeniu stworzony dla kobiet w okresie menopauzy. Są specjalne płatki do demakijażu z wyciągiem z winogron, które pomagają w regeneracji i nawilżeniu skóry oraz liftingujący i stymulujący produkcję kolagenu krem na twarz i podbródek, który warto aplikować na noc i wspomóc jego działanie odpowiednim masażem. Yves Rocher proponuje gamę Culture Bio (rośliny pochodzą z upraw biologicznych), a w niej cztery produkty do wieczornej pielęgnacji (mleczko, krem, serum i rozluźniający olejek do twarzy), a Avon – pomysłowe kosmetyki na dzień i na noc w jednym opakowaniu (różnią się kolorami).
Pamiętaj, że są takie produkty, których nie sposób po prostu używać na dzień. Należy do nich choćby antyperspirant, który blokuje pot na kilka dni. Można go stosować pod pachy, na stopy i dłonie. Jest bezpieczny nawet dla osób o wrażliwej skórze, o ile używa się go zgodnie z instrukcją. A ta mówi między innymi, że zaczynamy od aplikacji na noc, na osuszoną skórę. Podobnie rzecz się ma z ujędrniającymi i napinającymi maskami do ciała, które trzeba trzymać na skórze co najmniej przez kwadrans (kto ma na to czas o poranku?), a czasami jeszcze owijać się specjalną folią, z gęstymi kremami do rąk, które doskonale natłuszczają, ale zaaplikowane na dzień utrudniałyby życie, z oliwkami do ciała, włosów i paznokci, z produktami walczącymi z przebarwieniami i niedoskonałościami skóry (wiele z nich stosuje się tylko na noc).

Z zegarkiem w ręku

Cykl odnowy skóry jest ściśle rozplanowany.

Zaczyna się o 17:00. Wtedy skóra najchętniej pozbyłaby się makijażu i zanieczyszczeń, a potem – odrobinę zrelaksowała. Dobrze jest umawiać się o tej porze do kosmetyczki: zabiegi przyniosą najlepsze rezultaty.
Do 22:00 powinnaś natomiast zakończyć wieczorną toaletę – demakijaż, piling, maseczkę, nakładanie kremu. Od tego momentu spowalnia się bowiem mikrokrążenie, zmienia temperatura ciała, a tym samym maleją szanse na to, że aktywne składniki kosmetyków zostaną przyswojone.
Po północy tempo pracy skóry wzrasta – staje się lepiej ukrwiona, więc szybciej pozbywa się toksyn i wchłania składniki odżywcze.
Między drugą a trzecią w nocy temperatura ciała rośnie jeszcze bardziej, podobnie ciśnienie. Dotlenione tkanki nabierają elastyczności.
O 3:00 skóra pracuje na maksymalnych obrotach. Następuje wtedy
synteza protein, które służą jej do naprawy uszkodzeń.
Do 5:00 rośnie poziom hormonów wzrostu, więc skóra odnawia się
i regeneruje. Później organizm przestawia się na system dzienny, a podział komórek ulega spowolnieniu.
O 7:00 zaczyna się proces ochronny. To najlepszy moment na poranne oczyszczenie.
Do 9:00 powinnaś już nałożyć odpowiedni krem na dzień.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt