-
- Klub Puszystych
-
- Przewodnicząca klubu z Polkowic – Aleksandra Sokołowska (w środku) na zjeździe Partii Kobiet w warszawie, listopad 2009, fot. zbiory prywatne
Polkowicki Klub Puszystych powstał 8 lat temu. Jego prezeska Aleksandra Sokołowska od początku była inicjatorką i organizatorką licznych akcji prowadzonych przez klub. Były to głównie spotkania promujące zdrowy styl życia, wykłady i prezentacje, ćwiczenia na basenie w aquaparku, wycieczki rowerowe, spacery, nordic walking. Od listopada klub zaangażował się w program edukacyjny promujący zdrowy styl życia pod nazwą „Wielkie Wyzwanie na odchudzanie”.
Na czym polega ten program?
Przez 12 tygodni ci, którzy zdecydują się wziąć w nim udział, uczestniczą w cotygodniowych wykładach o zdrowym żywieniu i na co dzień starają się wprowadzać je w życie. Cotygodniowe spotkania odbywają się w czwartki w polkowickiej bibliotece przy ul. Skalników 6. Wśród zagadnień omawianych podczas spotkań są np.: „Rola białka dla zdrowia i dla odchudzania”, „Cukier, węglowodany, indeks glikemiczny”, „Stres kontra antyoksydanty w diecie”. Ci, którzy z tygodnia na tydzień będą chudli najwięcej, otrzymają atrakcyjne nagrody w postaci karnetów na zabiegi kosmetyczne, masaże, wejściówki na basen. Ale uwaga! Kto będzie się ociągać i opuszczać spotkania, zapłaci symboliczny mandat: 5–6 zł.
Pełne zaangażowanie
Prezeskę Klubu pochłania jednak coś więcej niż tylko promocja zdrowia. Chce także przyczynić się do poprawy sytuacji polskich kobiet. Od dwóch lat działa w polkowickim klubie Partii Kobiet, a w tym roku została członkiem zarządu regionu dolnośląskiego partii. Gorąco popiera ideę parytetów, czyli stworzenia kobietom szansy większego udziału w życiu politycznym i przyczynienia się do systemowych zmian uwzględniających realizację ich praw. – Kobiety w Polsce wiele potrafią, są mądre i wykształcone, a jednocześnie mają tak mało wiary w siebie! – uważa pani Aleksandra. – Boją się zabierać głos i oddają pierwszeństwo mężczyznom. Trzeba wesprzeć kobiety i dać im więcej szans do działania dla nas wszystkich. My to przecież potrafimy!
Parytety: co to takiego?
Tym terminem określa się ustawowo zagwarantowane 50 proc. miejsc na listach wyborczych do parlamentu. Parytety mają zadanie promowania udziału kobiet w życiu publicznym. Nie narzucają więc ich kandydatur, bo zawsze można głosować na kogoś innego, ale zwiększają szanse do tej pory dyskryminowanej (głównie ze względów mentalnościowo-obyczajowych) większości, czyli kobiet. Czy większy udział pań w polityce zmieni ją na lepsze? Niekoniecznie, ale jest duża szansa, że zmienią się akcenty i priorytety. może zamiast pieniędzy na remont kolejnego stadionu piłkarskiego czy zakup nowego sprzętu dla wojska znajdzie się więcej pieniędzy na przedszkola, edukację czy promocję zdrowia? Czy jednak nie powinniśmy wybierać po prostu najlepszych? Na pewno tak, ale ta piękna idea jest czysto teoretyczna; wystarczy przyjrzeć się rzeczywistości. Czy parytety nie uczynią z kobiet grupy o specjalnych przywilejach? Nie, bo parytety przywracają tylko podstawową równość szans obu płci: kobiety, inaczej niż mężczyźni, nigdy nie były ani wychowywane do życia publicznego, ani wspierane przez społeczeństwo i panujący system, by brać w nim udział. Pora to naprawić, dla dobra kobiet i mężczyzn.


