• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Styczeń nr 2/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Piersi w twoich rękach
  • Co jeść na ładny biust
  • Piękne po utracie wagi
  • Menu lecznicze Ewy Dąbrowskiej
  • Najnowszy przebój w dietetyce! - „Mała czarna sukienka”
  • Zdrowa słodycz
  • Dieta śpiewaka operowego
  • ABC dbających o linię cz.2
  • Noworoczny rachunek sumienia
  • Sposoby na sexy wygląd
  • więcej w tym wydaniu

Najmłodszy w rodzinie

Superlinia, 2/2010; 74-75
Aleksandra Żuczkowska
  • Klub Puszystych
  • fot. zbiory prywatne
więcej zdjęć
Ten w Kowali działa bardzo krótko, a jego członkinie straciły już po 20, 15 i 10 kilogramów. To zasługa ich własnej wytrwałości i energii, a także współpracy z fizjoterapeutką Agnieszką Zdyb, prezeską Klubu.

Jak powstał klub puszystych w Kowali 

Pani Agnieszka Zdyb, Prezeska Klubu, jest fizjoterapeutką i masażystką. Zamieszkała rok temu w Kowali razem z mężem i dwiema córeczkami, żeby podreperować zdrowie i przetrwać okres budowy domu w Radomiu. Kiedy pragnące ćwiczyć mieszkanki Kowali dowiedziały się o jej profesji, natychmiast namówiły ją na prowadzenie zajęć. najpierw ćwiczyły w sali gimnastycznej w przedszkolu. Po pierwszym roku ćwiczących było tyle, że klub musiał przenieść się do sali w szkole podstawowej.

Kowala to niewielka miejscowość 20 kilometrów od Radomia. Działa tu bardzo prężny Klub Puszystych, choć jest oficjalnie najmłodszym spośród Klubów „SuperLinii”. Został zarejestrowany na naszej liście dopiero w październiku 2009 roku. Klub w Kowali istnieje jednak od dawna, a od września 2008 r. organizuje systematyczne spotkania. Ma charakter grupy wsparcia i grupy ćwiczącej. Trenerką i liderką jest Agnieszka Zdyb, która została też prezeską Klubu.

Z Radomia do Kowali

Pani Agnieszka jest fizjoterapeutką i masażystką. Na co dzień pracuje w szpitalach i ośrodkach rehabilitacyjnych, jednocześnie wykłada w szkołach medycznych i pisze doktorat na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Poza tym prowadzi firmę zajmującą się odszkodowaniami dla ofiar wypadków komunikacyjnych i jest mamą dwóch córeczek, w wieku 2 i 4 lat. W Kowali prowadzi zajęcia ruchowe i ćwiczenia aerobowe. Pokazuje, w jaki sposób można nie tylko zadbać o smukłą sylwetkę, ale też sprawić, by ciało jak najdłużej było elastyczne i sprawne. Na stałe w zajęciach uczestniczy ok. 25 osób. – Uczestniczki same proszą mnie o ćwiczenia na poszczególne części ciała, w zależności od tego, na czym komu najbardziej zależy. Ale w poniedziałki i w okresie przedświątecznym zwykle na tapecie są ćwiczenia na mięśnie brzucha. Wiadomo czemu: trzeba się rozruszać po weekendowym i świątecznym obżarstwie! – śmieje się pani Agnieszka.

Rodzinne fikołki

Na zajęcia do Klubu w Kowali przychodzą głównie panie, w wieku od 18 do 67 lat. – Panie są tak energiczne i aktywne, że mnie samą mobilizują do działania, choć mam mnóstwo swoich zajęć. Na spotkania przychodzą z dziećmi, a nawet z wnukami. Maluchy podczas ćwiczeń czasem wchodzą nam pod nogi, ale starsze, kilkuletnie i nastoletnie dzieci ćwiczą razem z nami. Nasz klub ma taki rodzinny charakter. Po zajęciach, które mamy dwa razy w tygodniu, rozmawiamy, urządzamy spotkania towarzyskie, ogniska, tańce, albo umawiamy się na wypady do Radomia, na kręgle albo do teatru – opowiada pani Agnieszka.

Sukcesy i co dalej?

Jedna z Klubowiczek zrzuciła 20 kilogramów. Przy wzroście 164 cm ważyła ponad 80 kg. – Pani Ewa nie należała do osób bardzo otyłych, jednak miała sporą nadwagę. Nie czuła się z tym komfortowo, ale nigdy nie podejmowała prób odchudzania. Kiedy wreszcie się za to zabrała, nikt nie był w stanie jej prześcignąć, choć ma 56 lat, a wiadomo, że w tym wieku znacznie trudniej zrzucić zbędne kilogramy – mówi prezeska. Inne spektakularne sukcesy Klubowiczek z Kowali to ubytki wagi po 15 i 10 kilogramów.

Jedyne, czego brakuje młodemu Klubowi, to profesjonalnych porad dietetycznych. W małej miejscowości trudno im znaleźć dietetyka. –  Jednak i na to mamy sposób, właśnie dzięki „SuperLinii”. Zaprenumerowałyśmy magazyn i czytamy teksty dotyczące porad żywieniowych, rozmawiamy o nich, stosujemy proponowane diety, wymieniamy się doświadczeniami – wyjaśnia pani Agnieszka. Choć jest bardzo zapracowana, nie traktuje zajęć w Klubie jako kolejnego obowiązku. – Jestem pracoholikiem, ale spotkania w Klubie pozwalają mi się zrelaksować – mówi. Wkrótce jednak zamierza przeprowadzić się z rodziną do Radomia. Co stanie się z Klubem? – Będę tu przyjeżdżać, bo bardzo lubię atmosferę, która panuje między Klubowiczkami w Kowali – zapewnia pani Agnieszka.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)

Komentarze

  • Bardzo proszę o kontakt z panią Agnieszką bo ja wlaśnie mieszkam w Radomiu i chciałabym sie ewentualnie spotkać mam sama problem jestem w trakcie odchudzania .

    ~bonia 2011-05-07 08:05:52

 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt