• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Piersi w twoich rękach
  • Co jeść na ładny biust
  • Piękne po utracie wagi
  • Menu lecznicze Ewy Dąbrowskiej
  • Najnowszy przebój w dietetyce! - „Mała czarna sukienka”
  • Zdrowa słodycz
  • Dieta śpiewaka operowego
  • ABC dbających o linię cz.2
  • Noworoczny rachunek sumienia
  • Sposoby na sexy wygląd
  • więcej w tym wydaniu

Trudno nie wierzyć w nic...

Superlinia, 2/2010; 44
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
W styczniowych mityngach Anonimowych Żarłoków dużo mówi się o bezsilności wobec zgubnego nałogu nadmiernego objadania się. W lutym przerabiamy Krok Drugi. Tematem jest Siła Większa od Nas Samych, która może przywrócić nam zdrowie.

Anonimowi Żarłocy: dwanaście kroków, AŻ to grupa wsparcia dla osób, dla których jedzenie stało się nałogiem. Mityngi AŻ opierają się na programie 12 kroków leczenia uzależnień, opracowanym przez Anonimowych Alkoholików i zaadaptowanym do terapii innych nałogów. W kolejnych numerach staramy się przybliżyć Wam ten program.

Różnie ta siła jest widziana na terapii dwunastu kroków. Najpopularniejsza definicja mówi, że jest to Siła Osób znajdujących się aktualnie na mityngu. Spotkania ludzi mających wspólny problem generują mnóstwo dobrej energii. Nie do końca rozumiem, jak to działa, widzę jednak, że się sprawdza. Szalenie ważne jest dla mnie to, by w coś mocno uwierzyć. I znaleźć autorytet. Może to być zaufany dietetyk. Albo lekarz. Ale potrzebna jest tu też odrobina metafizyki. Wiary, po prostu. Duża grupa ludzi znajduje takie oparcie w swojej religii. Zmiana jest procesem, często długą i żmudną drogą, ale nie musi być nieprzyjemna. Do pracy nad programem 12 kroków Anonimowych Żarłoków zostały wymyślone narzędzia.

Plan jedzenia

Okazuje się bardzo pomocny w walce z przymusem. Każdy układa własny, według aktualnych potrzeb oraz problemów, które nieuchronnie towarzyszą codziennemu życiu. Ja na przykład nie mam pokus związanych z żadnymi mięsnymi specjałami – w odróżnieniu od słodyczy i wypieków, na widok których ciągle jeszcze podnosi mi się czasem ciśnienie i budzą się niezdrowe fantazje. Ale znam osoby, które z nieco za dużą „atencją” myślą o mięsie właśnie i od takiego stołu nie są w stanie odejść… Przestać. PLAN JEDZENIA ułatwia podejmowanie decyzji, ponieważ określa, co, kiedy, jak, gdzie i dlaczego jemy. AŻ nie popiera ani nie zaleca żadnego konkretnego wzorca planu. Większość uzależnionych od jedzenia jest zgodna co do jednego: jakiś plan – nieważne, o jakiej strukturze i jak bardzo elastyczny – jest konieczny. W praktyce sprowadza się to do spisania „listy jedzenia” na dzień następny, po to, by nie trzeba było przez cały czas o nim myśleć. Dzięki temu w chwili niesprecyzowanej ochoty na coś będziemy mieć listę tego, co dziś zaplanowaliśmy zjeść, i istnieje szansa, że dokonamy właściwego wyboru. Wielu osobom narzędzie to pomaga powstrzymać się od kompulsywnego jedzenia.

Twój autorytet

Jedną z trudności, jaką można napotkać na nowej drodze życia z planem, jest myśl, że mam dziś „wyjątkową chęć” na coś, czego nie uwzględniłam w rozpisce. Pamiętam taką sytuację u siebie... Chwyciłam wtedy za telefon i zadzwoniłam do bliskiej mi osoby, która zna problem bezsilności wobec jedzenia. Odpowiedziała mi: „Nie ma sprawy...” i w pierwszej chwili zrozumiałam, że... mam przyzwolenie. Że mogę „tylko dziś” zrobić taki wyjątek... Ale wówczas ona dokończyła zdanie: „Nie ma sprawy. Wpisz sobie tę cudowną rzecz do planu jedzenia na jutro”. Oj, poczułam złość! Jak to? Mam czekać? Wywiązała się jednak dyskusja i odechciało mi się tego produktu – widocznie nie był dla mnie „dobry”, skoro wywołał tyle emocji. Dlatego z planem należy eksperymentować, aż trafi się na „swój”. Z wielką przyjemnością chodzę na mityngi AŻ, a raz w tygodniu spotykam się z panią psycholog, która jest dla mnie cennym „drogowskazem”... I tak, mając kilka Autorytetów, szukam – z coraz lepszym skutkiem – zadowolenia i harmonii. Pamiętam wciąż, jak trudno jest nie wierzyć w nic…

Zrób prosty test

1. Czy jesz, kiedy nie jesteś głodna?
2. Czy masz poczucie winy, kiedy się objadasz?
3. Czy twoja waga ma wpływ na to, jak żyjesz?
4. Czy jesz, aby uciec od zmartwień i kłopotów?
5. Czy twoje zachowania związane z jedzeniem czynią ciebie lub innych nieszczęśliwą?

Jeśli odpowiedziałaś twierdząco na 3 pytania lub więcej, możliwe, że masz lub będziesz miała problem z nawykiem nerwowego jedzenia. Pełny kwestionariusz znajdziesz na www.anonimowizarlocy.org

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt