Gdy Dorota zgłosiła się do specjalistów z Genesis Clinic, ważyła 78 kg przy wzroście 162 cm. W biodrach miała 112 cm, a w talii (na poziomie pępka) – 109 cm. W ciągu czterech miesięcy udało jej się schudnąć do 62,5 kg. Osiągnęła też obwód talii 88 cm, czyli taki, który u kobiety nie powoduje zwiększenia ryzyka groźnych chorób cywilizacyjnych.
Czytelniczka ogromnie cieszyła się z sukcesu. Lepiej się czuła, podobała się samej sobie. Joanna Wardak, dietetyk, udzieliła jej wskazówek, jak należy przechodzić z diety 1200 do 1800 kcal. Składniki dziennego menu, które Dorota powinna spożywać bez zmian, to: chude mięso i ryby (120–150 g), chude wędliny (30 g), jaja (2–3 tygodniowo), nabiał (3 porcje – jednej porcji odpowiada 100 g chudego twarogu, szklanka kefiru lub 200 ml jogurtu naturalnego lub 150 g serka ziarnistego), warzywa (powyżej 0,5 kg). Stopniowo, dodając co jakiś czas niewielką liczbę kalorii, miała zwiększać ilość następujących produktów: węglowodanów złożonych (z 3–4 porcji do 7–8 – porcja to kromka chleba lub 3 łyżki kaszy, ryżu, makaronu), zdrowych tłuszczów (z 3–4 łyżeczek do 6) i owoców (ze 150 g do 300 g), aby dopiero po kilku miesiącach przejść na dietę docelową.
– Początkowo stosowałam się do tych wskazówek, ale niestety, w pewnym momencie straciłam kontrolę nad swoim sposobem odżywiania – mówi Dorota. – Najpierw sama zachorowałam, później mama, a to głównie ona w domu gotuje. Było kilka spotkań towarzyskich, na których pozwoliłam sobie na kaloryczne jedzenie i piwo. Zimą przestałam grać w tenisa, poza tym miałam dużo pracy, spędzałam po kilkanaście godzin dziennie przy komputerze. W ciągu miesiąca przybyły mi 2 kg. Zorientowałam się, jak łatwo można przytyć i że jeśli tak będzie dalej, to szybko wróci nadwaga. Dwa tygodnie temu, za radą pani dietetyk Joanny Wardak, znów zaczęłam się kontrolować, stosuję dietę 1200 kcal. Zrzuciłam już kilogram. Odchudzając się przez kilka miesięcy pod opieką specjalistów z Genesis Clinic, zdążyłam się nauczyć, których produktów muszę unikać, bo tuczą, a które są w diecie pożądane. Umiem sobie radzić.
Wypowiadają się:
Dr Ewa Matyska-Piekarska, lekarz chorób wewnętrznych, konsultant dietetyk
Po zaprzestaniu odchudzania trzeba być czujnym. Diety niskokaloryczne powodują spowolnienie metabolizmu na kilka miesięcy. Z małymi wzrostami masy ciała należy się liczyć. Mogą się pojawić np. przed menstruacją lub po zjedzeniu słonego posiłku. Należy stale kontrolować wagę. Jeśli dodatkowe 2 kg utrzymują się dłużej niż kilka dni, to sygnał, że trzeba wrócić na 2–3 tygodnie do diety 1200 kcal. Łatwiej zdobyć się na takie wyrzeczenie, niż po kilku miesiącach zaczynać całe odchudzanie od początku. Na szczęście pani Dorota zachowała czujność i zgłosiła się do nas, gdy tylko poczuła się zaniepokojona swoją masą ciała.
Joanna Wardak, mgr inż. żywienia człowieka i dietetyki
Zmiany w sposobie żywienia po zakończeniu odchudzania muszą być wprowadzane powoli. Dotyczą one jednak tylko ilości, nie jakości produktów. Głównymi sprawcami niekontrolowanego wzrostu masy ciała jest nadmiar cukru i tłuszczu w diecie, dlatego trzeba nadal uważać na żywność, która jest skoncentrowanym źródłem tych składników. Słodycze, słodkie napoje i wysokokaloryczne produkty charakteryzujące się dużą zawartością tłuszczu (tłuste mięso i wędliny, sery żółte, topione i pleśniowe, smażone potrawy, słone przekąski, np. chipsy, chrupki) lepiej zostawić na specjalne okazje.



