Objawy, które mogą niepokoić:
• długie i obfite menstruacje,
• krwawienia między miesiączkami
• powiększony brzuch
• ból brzucha podczas stosunków
• bóle krzyża
• uczucie ciągłej pełności albo ciągłe parcie na pęcherz
• zaparcia
Ma je co piąta kobieta, a wśród pań po 35. roku życia – nawet co druga. Jednak aż 70 proc. chorych może o tym nie wiedzieć, bo mięśniaki nie powodują u nich żadnych dolegliwości. Kiedyś były przypadłością rzadko spotykaną, ale też średnia wieku kobiet była znacznie niższa. Dawniej też, zwłaszcza po okresie menopauzy, kobiety rzadziej poddawały się badaniom ginekologicznym. Wiele z nich mogło mieć mięśniaki przez wiele lat, choć o tym nie wiedziały, zwłaszcza gdy chorowały bezobjawowo. Dziś wiele kobiet w okresie menopauzy korzysta z terapii hormonalnej. Częściej badają stan swojej macicy i łatwiej im uniknąć ewentualnych kłopotów z powodu niekontrolowanego rozwoju mięśniaków.
Skąd się biorą
Mięśniaki, wbrew potocznej opinii, nie są rakiem. To łagodne guzy z tkanki mięśni gładkich: tych samych, z których zbudowana jest macica. Powstają zwykle między 35. a 50. rokiem życia, ale przestają rosnąć w wieku około menopauzalnym. Dlaczego? Bo w tym okresie zmniejsza się wydzielanie hormonów przez jajniki, a jedną z przyczyn powstawania mięśniaków są właśnie zaburzenia hormonalne – nadmierne wydzielanie estrogenów w pierwszej fazie cyklu oraz tzw. niedomoga fazy drugiej, czyli progesteronowej. Inny zaobserwowany powód powstawania mięśniaków to skłonności genetyczne. Jeśli mięśniaki miała twoja mama, także i tobie grozi ta przypadłość. Mięśniaki pojawiają się też statystycznie częściej u kobiet, które z różnych powodów nie rodziły. Z kolei, jeśli kobieta chce zajść w ciążę, mięśniaki mogą być przyczyną bezpłodności. Nawet gdy dochodzi do zapłodnienia, embrion ma trudności z zagnieżdżeniem się w ścianie macicy zajętej przez mięśniaki. Ponadto, mięśniaki mogą utrudniać rozwój płodu, powodować poronienia lub przedwczesny poród, a także komplikować jego przebieg.
Nie bolą, kiedy rosną
Nie można przewidzieć, jak szybko mięśniaki będą się rozwijać. U niektórych kobiet rosną przez wiele lat (np. w ciągu 15 lat zwiększając średnicę najwyżej do 2,5–3 cm) i nie wywołują żadnych dolegliwości. U innych ich rozwój przebiega szybko i zaledwie w kilka lat mogą osiągnąć wielkość nawet główki noworodka. Mogą wtedy uciskać i zaburzać funkcjonowanie innych narządów w jamie brzusznej, powodować bardzo obfite miesiączki prowadzące do anemii lub wywoływać krwawienia w środku cyklu.
Dlatego, choć nie są rakiem, i raczej rzadko zdarza się, że przekształcają się w nowotwór, nie wolno ich lekceważyć. Niekoniecznie grozi ci operacja. Zdiagnozowane mięśniaki, które nie powodują żadnych poważniejszych objawów i nie rosną szybko, nie wymagają leczenia. Trzeba je jednak obserwować. Wskazana jest kontrola ginekologiczna systematycznie co pół roku. Kobiety otyłe powinny przynajmniej raz w roku wykonać badanie USG przez pochwę – obfita tkanka tłuszczowa może utrudniać diagnozę podczas zwykłego badania ginekologicznego oraz zniekształcać obraz USG przez powłoki brzuszne.
Metody leczenia
Jedną z metod powstrzymania rozwoju mięśniaków jest leczenie progesteronem w postaci tabletek lub stosowanie spirali domacicznej zawierającej progesteron. Jeśli mimo to mięśniaki powiększają się, wybór metody leczenia zależy od wieku pacjentki i od tego, czy chce mieć dzieci, czy nie. Metodą oszczędzającą i stosowaną u młodszych kobiet jest łyżeczkowanie macicy przeprowadzane w znieczuleniu. Nowoczesną metodą leczenia mięśniaków jest tzw. embolizacja tętnic. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym. Polega on na zablokowaniu lekami naczyń krwionośnych doprowadzających krew do mięśniaka. Zaobserwowano, że mięśniak pozbawiony dopływu krwi nie rośnie, a nawet staje się coraz mniejszy. W ciągu roku może zmaleć nawet o 90 proc. Embolizację można jednak przeprowadzić, jeśli mięśniaki mają maksimum 5–10 cm średnicy. Jeśli są większe, mogą pojawić się powikłania. Ponadto, embolizacja nie jest w Polsce zabiegiem refundowanym. Jej koszt to ok. 2500 zł.
Kobiety, które nie planują urodzenia dzieci i nie zależy im na tym, by zachować macicę, częściej decydują się na zabieg chirurgiczny. Małe mięśniaki można zoperować techniką laparoskopową. Gdy jest ich kilka, są duże lub rosną szybko, zwykle usuwa się całą macicę.



