• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Żegnaj, efekcie jojo!
  • Trać bez powrotu!
  • Justyna Sieńczyłło: Za lody czekoladowe dam się pokrajać!
  • South Beach – menu plaż południowych
  • Bądź smukła w każdym wieku
  • Walcz z nadwagą na pedałach
  • Schudłam i odzyskałam siebie
  • Pewna siebie i zadbana = piękna
  • Piękne ciało w każdym rozmiarze
  • Superlinia myślenia
  • więcej w tym wydaniu

Razem po zdrowie, sylwetkę i na podbój świata!

Superlinia, 5/2009; 65
Aleksandra Żuczkowska
  • Klub Puszystych
  • fot. archiwum
więcej zdjęć
W ciągu 15 lat tysiące osób skorzystało ze wsparcia Klubów Puszystych. Zrzuciły tony zbędnego tłuszczu, odzyskały zdrowie i radość życia. Wciąż w całej Polsce powstają nowe kluby.

Pierwsze Kluby Puszystych zaczęły powstawać w 1994 roku. Na hasło ówczesnej redaktor naczelnej Ewy Kafarskiej, aby nie tylko pisać o puszystych i dla nich, ale też praktycznie wspierać ich w codziennych problemach, odpowiedziały najpierw czytelniczki z Radomia, Zielonej Góry, Wrocławia, Krakowa. Dziś w całej Polsce jest ich około setki. Liczba członków dochodzi do kilku tysięcy.

Na przekór samotności
Redakcja „SuperLinii”, tworząc sieć klubów, zapoczątkowała coś w rodzaju społecznego ruchu propagującego zdrowszy styl życia i odżywiania, a jednocześnie zachęcającego do akceptacji siebie bez względu na wygląd. Pomysł był trafiony! Okazało się, że wiele osób nie tylko cierpi z powodu nadwagi i otyłości, ale i samotności. Kluby stały się dla nich doskonałym miejscem, gdzie odzyskują nie tylko smukłe kształty (bo nie o to przede wszystkim chodzi), ale nowy obraz samych siebie, poczucie własnej wartości i niepowtarzalnego piękna, niezależnego od wagi. Kobiety zniechęcone ćwiczeniami w otoczeniu szczupłych dziewcząt w fitness klubach znalazły tu towarzystwo do zajęć gimnastycznych, świętowania, zabaw i wycieczek. Większość Klubów funkcjonuje dziś jako nieformalna inicjatywa grupy kilku lub kilkudziesięciu osób. Najbardziej aktywni, prezeski i prezesi, wynajmują sale gimnastyczne w szkołach, domach kultury albo niecki na basenach. Wydeptują ścieżki w lokalnych instytucjach, starając się o dotacje i zniżki dla członków Klubu. Inne Kluby działają przy ośrodkach odnowy biologicznej albo przychodniach zdrowia. Klubowiczki zwykle mają rabaty na zabiegi lub inne formy specjalistycznej pomocy.

Wzajemne wsparcie i pomoc

Odchudzanie w Klubach jest łatwiejsze i bezpieczne. Zazwyczaj zapewniają one swoim członkom nie tylko przyjacielskie wsparcie i wzajemne zrozumienie problemów, ale też poradę dietetyka, lekarza. Zwykle raz w roku odbywa się w Klubie ceremonia świętowania największego sukcesu w odchudzaniu i wybór Królowej odchudzania. Kluby organizują lokalne konkursy, podobne do dorocznego konkursu „SuperLinii” – „Chudnij z nami”.

Mobilizacja do rozwoju
Niektórzy, osiągnąwszy upragnione kształty, rezygnują z udziału w zajęciach Klubu. Często, gdy kilogramów znów przybywa, wracają. Inne osoby, choć schudły i trzymają wagę, stale przychodzą na spotkania. Bo nie chodzi wyłącznie o odchudzanie, ale mobilizację do pracy nad sobą, zachowanie kondycji i zdrowia. Kluby w wielu miejscowościach są najbardziej prężnymi ośrodkami aktywizującymi lokalne społeczności. To już nie tylko grupy wsparcia dla osób z nadwagą, ale miejsca, gdzie można rozwijać swoje talenty, spotkać przyjaciół i wspólnie poznawać świat.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt