Żeby dobrze ubrać dużą kobietę, trzeba zaprojektować konkretny duży model, a nie tylko uszyć większy strój na podstawie projektu w rozmiarze 36. Nad modelami ubrań XXL i większych pracują projektanci specjalizujący się w dużej odzieży, bo ta nisza w modowej branży wymaga wyjątkowej wiedzy. Trzeba umieć dostosować rodzaj materiału do modelu i rozmiaru, ponieważ duże ubranie musi być bardziej odporne na rozciąganie i przecieranie niż to o przeciętnych gabarytach.
Jest lepiej, ale...
Dziś istnieją firmy specjalizujące się w dużych rozmiarach. Adresy dostępne w internecie zapraszają najczęściej do stołecznych centrów handlowych, da się też coś znaleźć w kilku miastach wojewódzkich. Na tak zwanej prowincji kobiety w rozmiarze 44 lub większym mają do dyspozycji składy odzieży używanej oraz „eleganckie” sklepy typu „Puszysta Pani”, a w nich – wielkie pretensjonalne garsonki jak dla ciotki i inne kreacje, omijające wielkim łukiem aktualną modę. Co może zatem zrobić duża kobieta? Wybrać coś z katalogu odzieży w większych rozmiarach (Bon Prix, Quelle, Neckermann)? Rozglądać się po sklepach, odwiedzając inne miasta czy kraje? Ja pierwsze „dorosłe” bojówki przywiozłam sobie z Grecji. Ekspedientka (piękna brunetka w rozmiarze 48) miała świetnie dopasowane biodrówki i pogodne oczy. Porozumiewałyśmy się językową mieszaniną i uśmiechami; przymierzyłam co najmniej osiem par spodni, zanim trafiłam na idealny odcień. Od tamtej pory często kupuję spodnie za granicą, po wielu nieudanych próbach znalezienia odpowiedniego rozmiaru w Polsce. Tutaj bowiem, kiedy do sklepu z ubraniami uważanymi za młodzieżowe wchodzi kobieta nosząca rozmiar większy niż 40, często na twarzach szczuplutkich ekspedientek maluje się politowanie z domieszką rozbawienia.
Duże Polki stają się odważne
Jeszcze nie tak dawno kobiety w rozmiarze XXL i większym chciały po prostu znaleźć ubrania, w które się zmieszczą. Rzadko miały większe ambicje. Nie myślały o modzie. Trudno się dziwić, skoro specjaliści od mody i dziś głównie udzielają porad, co zrobić, żeby wyglądać szczuplej, zamiast podpowiedzieć, jak wyglądać piękniej. Bez względu na rozmiar. A trudno czuć się piękną, mając na sobie suknię o kształcie i gabarytach namiotu...
– Jeszcze kilka lat temu nie sprzedaliśmy ani jednej pary białych spodni – mówi Anna Bombała z Maxi Mody (firma ma w swojej ofercie kilkanaście świetnych jakościowo marek specjalizujących się w dużych rozmiarach, od sportowych, codziennych, przez klasyczne, po ekstrawaganckie i wieczorowe). – Dziś białe spodnie to klasyka. Duże kobiety zaczynają mieć swój styl. Coraz rzadziej boją się intensywnych kolorów. Coraz częściej akceptują swoje gabaryty i dobrze się z nimi czują. Są coraz lepiej wyedukowane, jeśli chodzi o styl.
To potwierdza sukces innej marki – Softline, która specjalizuje się w odważnych, awangardowych ubraniach XXL. Takich strojów nie kupują kobiety z kompleksami! O komfort swoich klientek dba też skandynawski KappAhl – 12 lat temu wprowadził linię XLNT (w ofercie pełen wybór: od bielizny po okrycia wierzchnie). Wszystkie modele testowane są wcześniej przez modelki w rozmiarze 50. A projektanci biorą pod uwagę nie tylko komfort i swobodę poruszania się (odpowiednie tkaniny), ale i najnowsze trendy mody.



