Wdniu klasówki wrzucasz swojemu dziecku do plecaka czekoladowy batonik? Pewnie myślisz, że w ten sposób dodasz mu otuchy, bo na samą myśl o zjedzeniu czekoladki i tobie poprawia się humor. Kiedy przypominasz sobie smak czekolady, mózg zaczyna wytwarzać endorfiny – hormony szczęścia. To one sprawiają, że czujesz się wspaniale, jesteś pewna sukcesów. Chcesz, żeby i twoje dziecko tak się czuło przed sprawdzianem wiadomości, bo wiesz, że nie wszystko zależy od wiedzy, ale i od dobrego nastroju. Ale uwaga: ten euforyczny stan nie trwa długo. Chwilę po zjedzeniu kawałka czekolady poziom endorfin gwałtownie opada. Wracasz do punktu wyjścia, „bogatsza” nie w sukcesy, ale niepotrzebne kalorie. Czekoladka, batonik w rzeczywistości pozbawiają organizm dziecka cennych substancji witalnych, które znajdują się w innych pełnowartościowych produktach, takich jak warzywa, owoce, zboża.
Błędne koło błędów
Czego przede wszystkim nie dajesz dziecku, dając mu batonik, a co jest mu teraz przed egzaminami konieczne potrzebne? To bardzo ważna w procesie metabolizmu witamina Bı. Bez niej nie jest możliwy rozkład cukru. Większe spożycie słodyczy powoduje zwiększone zapotrzebowanie właśnie na witaminę B1. Jeśli sama zwykle jesz i dajesz swojemu dziecku posiłki składające się w większości z białej mąki, jasnego pieczywa, produktów w znacznym stopniu przetworzonych, prawdopodobnie w waszych organizmach szybko nastąpią niedobory tej witaminy oraz innych niezbędnych do prawidłowej pracy mózgu pierwiastków np. chromu, magnezu, cynku, wapnia, fosforu.
Jednym z objawów stresu, który może towarzyszyć dziecku przed klasówką czy egzaminem, może być niechęć do jedzenia. A właśnie wtedy jego organizm potrzebuje więcej, ale nie cukru! Szczególnie niebezpieczne jest jedzenie słodyczy na pusty żołądek. Jednorazowa duża dawka cukru stymuluje wydzielanie insuliny, hormonu, który ma za zadanie obniżyć zbyt wysoki poziom glukozy we krwi. Powstaje błędne koło. Im więcej cukru we krwi, tym więcej insuliny. Gwałtowny nadmiar cukru we krwi rozpoczyna więc procesy metaboliczne, które mają go szybko obniżyć, co znów prowadzi do hipoglikemii, czyli niedocukrzenia. Objawem hipoglikemii są między innymi kłopoty z koncentracją oraz zaburzenia pamięci. Jedzenie pozbawione witamin i mikropierwiastków, a bogate w cukry, pogłębia tylko uczucie zmęczenia oraz depresję. Wstępem do szkolnych sukcesów twojego dziecka jest zmiana sposobu jedzenia. Posiłki bogate w witaminy pomogą mu pokonać zły nastrój i zwiększą odporność. Od składu jego diety zależy też aktywność serotoniny, która odpowiada za kontrolowanie emocji i za motywację. Ten neuroprzekaźnik reguluje nastrój, apetyt, przebieg snu oraz hamuje agresję. Wykazano, że niewłaściwe żywienie i brak serotoniny może prowadzić do irytacji, niezadowolenia, a nawet przemocy.
Na szóstkę ryby, orzechy i len
Są produkty, dzięki którym twój uczeń łatwiej pokona stres, zmęczenie, a może nawet odkryje w sobie geniusza. Jego organizm, a zwłaszcza mózg będzie pracował prawidłowo, jeśli dostarczysz mu w diecie wielu różnych składników odżywczych. Te, które odgrywają największą rolę, to niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 – ALA, DHA, EPA, a także żelazo, jod, cynk, białko oraz witaminy z grupy B (B1, B6, B12, kwas foliowy). Kwasy tłuszczowe są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania mózgu – poza tym, że wchodzą w skład komórek nerwowych, odpowiadają za prawidłowy przekaz impulsów nerwowych. Najlepszym ich źródłem są tłuste ryby (sardynki, makrele, śledź, łosoś). Kwasy DHA oraz EPA obecne w nich, mają taką postać, że organizm może je natychmiast wykorzystać. DHA to główny składnik błon komórkowych w mózgu. Istnieją przypuszczenia, że niedobór kwasów omega-3 w diecie zwiększa podatność na depresję. Źródłem wspomnianych kwasów mogą być również orzechy, a także pestki z dyni i słonecznika. Są lepsze do chrupania zamiast słodyczy. Wciąż jeszcze mało docenianym produktem jest siemię lniane. Natomiast ilość kwasów omega-3 w nasionach lnu jest podobna do zawartości tych kwasów w rybach. Siemieniem można posypywać kanapki, dodawać je do surówek albo prażyć z miodem.
Apteczne cukierki, czy kasze i warzywa
Prawidłową pracę neuroprzekaźników zapewniają witaminy B6, B12 i foliany. Brak witamin z grupy B może wywołać znużenie, nerwowość, drażliwość, a nawet depresję. Osoby, u których stwierdzono niedobór witaminy B12, osiągają gorsze wyniki w nauce. Skoro szkolna dieta powinna codziennie obfitować w kwasy tłuszczowe i witaminy z grupy B, może wystarczy podawać je dziecku w witaminowych preparatach? Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zmiana nawyków żywieniowych. Zamiast kolorowych żelków z witaminami, podawaj swojemu dziecku nierafinowane kasze, brązowy ryż, zastąp białą mąkę – mąką razową, a białe bułeczki razowym pieczywem. Dostarczysz mu oprócz witamin, także błonnika odpowiedzialnego za dobre trawienie, oraz wapnia, magnezu, żelaza, cynku. Aby uzupełnić dietę w cenny kwas foliowy – bardzo ważny dla prawidłowej pracy układu nerwowego – dawaj dziecku na co dzień i od święta jak najwięcej surowych warzyw w zielonym kolorze. Większość z nich ma dodatkowo sporo witaminy C, pomocnej przy wchłanianiu żelaza.
Gdy twoje dziecko idzie na klasówkę czy egzamin, możesz pomóc mu nie tylko trzymając za nie kciuki albo kupując maskotkę na szczęście, ale gotując obiad z soi, wątróbki, ryb, kalafiora i kapusty włoskiej albo przygotowując mu do szkoły kanapkę z jajkiem, dodatkowo posypując ją orzeszkami ziemnymi albo kiełkami. Zawierają one lecytynę oraz jej składnik – cholinę, która poprawia zdolność skupiania uwagi i pamięć.
Żelazne zasady szkolnej diety
1. Śniadanie to podstawa
Absolutnie nie wolno zapominać o śniadaniu! Dostarcza koniecznej energii na pierwszą część dnia i zapewnia prawidłową pracę mózgu. Powinno składać się z płatków owsianych, z dodatkiem orzechów, siemienia lnianego, migdałów, razowego pieczywa, owoców, naturalnego jogurtu.
2. Regularne posiłki
Dziecko powinno jadać o stałych porach, nie mniej niż 4 posiłki dziennie. Zapobiega to wydzielaniu się soków żołądkowych w nieprzewidzianych momentach, ssaniu w żołądku i pomaga skuteczniej przyswajać składniki z pożywienia. Dobrze odżywiony uczeń nie będzie sięgał po chipsy albo domagał się kanapek późnym wieczorem.
3. Cukier – wróg nr 1
Za zmęczenie, niepokój, nadmierną agresję czy brak koncentracji winny jest cukier. Nie dostarcza żadnych składników, a zuboża organizm w witaminy i składniki mineralne. Zastąp bezużyteczne słodycze wartościowymi przegryzkami: orzechami, pestkami dyni, słonecznika, migdałów.
4. Ziarna, olej lub tran
Są w nich konieczne dla pracy mózgu niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega. Doskonałym źródłem omega -3 są ziarna lnu i tłuste ryby (makrela, łosoś, sardynka, śledzie). Omega-6 znajdziesz w oleju z wiesiołka lub ogórecznika.
Do sałatek, past warzywnych i potraw na zimno lub lekko podgrzanych dodawaj olej lniany. Świetnie komponuje się on z porannym musli lub owsianką (zwłaszcza jesli dodasz go tuż przed spożyciem). Warto też codziennie spożywać łyżkę zmielonych ziaren lnu. Jeśli dziecko niechętnie jada ryby, czy nie chce tych dodatków, dobrym rozwiązaniem jest podawanie mu tranu w kaspułkach.
5. Surówki
Trzeba dawać dziecku do jedzenia więcej warzyw, zwłaszcza zielonych, surowych, a zimą kiszonych. Dostarczą witamin, w tym kwasu foliowego, a także innych substancji biologicznie czynnych, które pełnią funkcję przeciwutleniaczy chroniących przed wolnymi rodnikami. Wolne rodniki są obok innych przyczyn odpowiedzialne m.in. za procesy zapalne i nowotworowe.
6. Prosto i bez konserwantów
Unikaj żywności znacznie przetworzonej i substancji chemicznych dodawanych do żywności barwników, konserwantów i wzmacniaczy smaku. Niektóre z nich, na przykład glutaminian sodu (m.in. w zupach w proszku i kostkach rosołowych), mogą powodować łagodne efekty uboczne, jak kołatanie serca, bóle głowy, szyi i klatki piersiowej.
7. Alergicy pod ochroną
Najczęstsze alergeny pokarmowe to: gluten, mleko, orzechy, pomidory. Jeśli dziecko jest uczulone, musisz wyeliminować je z diety. W ten sposób odciążysz organizm dziecka z dużego stresu. Odzyska mnóstwo energii!
8. Woda
Każdy człowiek, także dziecko, powinnien wypijać przynajmniej 1,5 l wody dziennie. najlepsza jest średniozmineralizowana. Usuwa szkodliwe produkty przemiany materii i umożliwia właściwy przebieg zachodzących w organizmie procesów.



