-
- Przed
-
- Bluzka 89,90 zł, KappAhl; spodnie 169 zł, Cubus; buty 269 zł, Bata; naszyjnik 56 zł, Gaba; bransoletka 11,99 zł, Cubus
zdjęcia: Piotr Ratajski/Overline, modelka: Agnieszka, stylizacja i makijaż: Katarzyna Misiak, fryzura: Marlena Dygoń, salon Beaty Potocznej Corte del Sole
Nigdy nie byłam szczupła, nawet jako mała dziewczynka. Oczywiście, tak jak większość dziewczyn i kobiet, odchudzałam się nie raz, ale bez większych sukcesów. Każdy ubytek kilogramów wcześniej czy później powracał. Każda dieta i wszystkie wyrzeczenia kończyły się efektem jojo i zdecydowaną niechęcią do dalszych prób odchudzania. Postanowiłam dać sobie spokój z dietami. Zostałam modelką: prezentowałam ubrania w rozmiarze XXL i byłam szczęśliwa.
Postanowiłam zostać masażystką
To była zawodowa rewolucja! I zmiana w moim życiu o 180 stopni. Zaczęłam chodzić do szkoły masażu: uczyłam się teorii i praktyki. Na własnej skórze odczułam prawdziwość powiedzenia, że podczas masażu chudnie przede wszystkim masażysta. Nie dość, że chudłam, to na dodatek bardzo lubiłam swoje nowe zajęcie. Byłam pełna pozytywnej energii. W tym czasie na mojej drodze do domu wyrósł nowy, bardzo nowoczesny fitness klub, który szybko stał się często odwiedzanym przeze mnie miejscem. Z ogromnym skrępowaniem zapisałam się na siłownię i zajęcia fitnessowe, rozpoczynając regularne treningi. Waga topniała, ciała ubywało: po wyjściowych 120 kilogramach zostało tylko wspomnienie. Dziś ważę 85 kg i nadal nie jestem szczupła, ale teraz dużo łatwiej mogę kupić ubrania, które mi się naprawdę podobają. Lubię niebanalne, odważne ciuchy. Na dodatek wydaję na nie zdecydowanie mniej niż kiedyś, bo odzież dla puszystych jest naprawdę bardzo droga! Za tę samą sumę pieniędzy dziś jestem w stanie skompletować o wiele bogatszą i ciekawszą kolekcję strojów.
Dieta bez drakońskich zakazów
Żeby zrzucić kilkadziesiąt kilogramów, przemodelowałam też swój codzienny jadłospis. Jem mniej, ale częściej. Wybieram chudsze produkty i potrawy. Nie stosuję jednak bezwzględnych zakazów: gdy mam ochotę na coś słodkiego, to sobie nie odmawiam. Na szczęście jestem w stanie zaspokoić swój apetyt niewielką ilością słodyczy. Zaczęłam też więcej pić i od tego momentu skończyły się kłopoty z opuchnięciami, bo wcześniej miałam tendencje do zatrzymywania wody w organizmie.
Moje ABC odchudzania
A. woda
Gdy więcej piję, później robię się głodna i szybciej zaspokajam apetyt. Od razu też wyglądam szczuplej, bo przestałam mieć problemy z zatrzymywaniem wody w organizmie: nie jestem więc opuchnięta.
B. masaż
Odkąd zaczęłam chodzić na zajęcia do szkoły masażu, mam pracę, która ułatwia mi odchudzanie. Podczas masowania masażysta traci naprawdę sporo kalorii.
C. siłownia
Odwiedzam ją regularnie. Wiem, że to właśnie trening pozwolił mi zrzucić najwięcej kilogramów. Dzięki niemu schudłam też ładnie: bez szkody dla wyglądu ciała i kondycji.


