Osoba puszysta powinna dbać o stopy wyjątkowo skrupulatnie. Muszą dźwigać ciężar o wiele większy niż ten, który przewidziała dla nich natura. Dlatego puchną, bolą, pocą się i dają znać o swoim istnieniu na wiele innych sposobów.
Nie bądź kopciuszkiem
Jeśli chodzisz w niewygodnym obuwiu, popełniasz podstawowe wykroczenie wobec swoich stóp. Narażasz je w ten sposób na różnego typu urazy (otarcia, pęcherze) i możesz spowodować trwałe zniekształcenia (halluksy, wygięcie palców, zwłaszcza najmniejszego).
Około 60 proc. kobiet nosi za małe buty. Wynika to z irracjonalnego przekonania, że piękne są jak najmniejsze stópki. Tymczasem w za małych butach stopy wydają się większe, niż są w rzeczywistości. Po pierwsze z powodu utrudnionego krążenia są opuchnięte. Po drugie wypełniają buty szczelnie, sprawiają wrażenie, że się z nich wylewają. Latem jak najczęściej noś odkryte obuwie. To zdrowe dla stóp. Jednak przy sporej nadwadze, zwłaszcza jeśli dużo chodzisz, wybierz na co dzień model sportowy, na grubszej podeszwie, dobrze amortyzującej wstrząsy. Wskazane są paski o regulowanej długości: zwykle pod koniec dnia trzeba je poluzować. Sandałki z cieniutkich pasków zostaw na specjalne okazje!
Wonny problem
Na stopach nie ma gruczołów łojowych, dlatego tak często ich skóra wysycha i nawet pęka. Za to jest dużo gruczołów potowych, dlatego... No właśnie. Zdarza się wcale nie tak rzadko, że stopy brzydko pachną. Tu potrzebna jest skrupulatna higiena. Wypróbuj dezodoranty i talki różnych firm, na pewno trafisz na ten, który dla ciebie okaże się najskuteczniejszy. Gdy upały są wyjątkowo silne, postaraj się umyć nogi w środku dnia i ponownie użyj dezodorantu. Nie noś codziennie tych samych butów i dla dezynfekcji stosuj dezodorant do obuwia. Możesz też przecierać wnętrze butów roztworem olejku eterycznego z lawendy albo z drzewa herbacianego lub citroseptu (mają działanie bakteriobójcze). Jeśli buty są odpowiednio duże, stopy pocą się w nich o wiele mniej, ponieważ skóra może swobodnie oddychać.
Niezbędnik dla stóp
W osobnej kosmetyczce czy koszyczku powinnaś zgromadzić narzędzia i kosmetyki, dzięki którym profesjonalnie zajmiesz się swoimi stopami.
Przyda ci się na pewno tarka do usuwania zgrubiałego naskórka: ceramiczna albo pokryta papierem ściernym, której można używać na sucho (w ofercie m.in. Scholla, Sally Hansen). Jest bardzo praktyczna (przed jej użyciem nie musisz moczyć stóp) i niezwykle skuteczna. Tradycyjny pumeks już dawno został wyklęty, ponieważ z powodu porowatej powierzchni stanowi wylęgarnię grzybów i bakterii. Do skracania paznokci potrzebujesz cążek i pilniczka (grubszego niż ten do paznokci u rąk). A do odsuwania skórek patyczka albo gumowego kopytka. Liczbę i rodzaj kosmetyków dostosuj do swoich możliwości finansowych i upodobań. Minimum to krem intensywnie nawilżający (na dzień) i zapobiegający rogowaceniu naskórka (na noc, najlepiej spać w bawełnianych skarpetkach). Większość kremów do stóp zawiera składniki zapobiegające nadmiernemu poceniu – informację o tym znajdziesz na opakowaniu. Jeśli masz ze stopami problem (wysuszona skóra, pękające pięty, nadmierna potliwość, skłonność do infekcji grzybiczych), zainwestuj w preparaty firm specjalizujących się w kosmetykach do ich pielęgnacji. Najbardziej znane to Ziaja, Sally Hansen, Scholl (dostępne w perfumeriach) i Gehwoll (dostępny w gabinetach i niektórych aptekach).
A w gabinecie...
Jeśli zaniedbywałaś stopy przez całą zimę, zacznij sezon wiosenny wizytą u pedikiurzystki. Wyposażona w odpowiedni sprzęt i dysponująca fachową wiedzą szybciej poradzi sobie z wszelkimi problemami, udzieli ci praktycznych rad dotyczących doboru kosmetyków. Twoim zadaniem będzie potem systematyczna pielęgnacja i niedopuszczenie do powstania kolejnych zaniedbań. Pedikiurzystka może zwrócić ci uwagę na początki infekcji grzybiczej, założyć klamrę na wrastający paznokieć. Osoby z dużą nadwagą, którym trudno się schylać i manipulować przy stopach, powinny do pedikiurzystki chodzić regularnie. Także cukrzyca jest wskazaniem do poddawania się zabiegom u specjalistki przeszkolonej w pedikiurze leczniczym.
Ważne
1. Nie ścinaj zrogowaciałego naskórka nożykiem, zwanym omegą, i nie pozwól tego robić pedikiurzystce (łatwo o skaleczenia, stopy stają się nadmiernie wrażliwe, a poza tym naskórek bardzo szybko odrasta).
2. Nie używaj starych, tępych przyrządów do pedikiuru (nożyczek, cążek itp.), pod żadnym pozorem nie pożyczaj ich od nikogo ani nikomu. Przed każdym użyciem przetrzyj ostrza watką zwilżoną spirytusem. Tarkę regularnie myj i często susz na słońcu.
3. Nie daj się namówić pedikiurzystce na zrobienie żelowych czy akrylowych paznokci na stopach: dbanie o nie jest bardzo kłopotliwe!
4. Jeśli zdecydujesz się na francuski pedikiur, poproś, żeby końce paznokci pedikiurzystka podkreśliła nie śnieżnobiałym, a naturalniej wyglądającym półprzezroczystym białym lakierem. Za duży kontrast wygląda nieelegancko!
5. Paznokci niekształtnych, małych nie maluj ciemnym lakierem, niepotrzebnie zwrócisz na nie uwagę. Użyj cielistego albo przezroczystego lakieru, jest on niezbędnym wykończeniem, znakiem, że stopy są zadbane.
Domowy pedikiur
1. Zmyj z paznokci stary lakier.
2. Tarką ceramiczną albo pokrytą specjalnym papierem ściernym, przeznaczoną do używania na sucho, zeszlifuj zrogowaciały naskórek.
3. Zanurz stopy na 15–20 minut w ciepłej wodzie (możesz do niej dodać sól do kąpieli albo szklankę mleka).
4. Wymasuj stopy gruboziarnistym, gęstym pilingiem (z powodzeniem zastąpi go zwykła sól kuchenna), starannie je opłucz i osusz.
5. Ostrożnie odepchnij patyczkiem skórki wokół paznokci, jeśli trzeba, wytnij cążkami odstające kawałki.
6. Za pomocą plastrów do depilacji wyrwij włoski, rosnące na palcach i na grzbiecie stopy.
7. Skróć paznokcie, a potem pilniczkiem (najlepiej szklanym) wygładź ich brzegi.
8. Przetrzyj paznokcie watką zwilżoną zmywaczem.
9. Nałóż lakier: jedną albo dwie warstwy. Jeśli używasz ciemnego lakieru, koniecznie pomaluj najpierw paznokcie lakierem podkładowym. W przeciwnym wypadku płytki ulegną trwałemu zażółceniu.
10. Kiedy lakier wyschnie (każda warstwa powinna być cieniutka i całkowicie wyschnięta przed nałożeniem kolejnej), wmasuj w stopy krem albo oliwkę kosmetyczną.



