• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Znajdź czas na jedzenie będziesz szczuplejsza
  • Menu kobiety zapracowanej
  • Strategia przegryzania
  • Paolo Cozza: Bez makaronu wytrzymuję trzy dni
  • Pokochaj fitball!
  • Ćwicz ze swoim psem!
  • Talerz malucha
  • Chiński sposób na problemy z tuszą
  • Smukła sylwetka po 4 tygodniach
  • Chirurgiczne leczenie otyłości
  • więcej w tym wydaniu

Talerz malucha

Superlinia, 4/2008; 28-29
Wanda Jackowska
  • fot. Digi Touch
więcej zdjęć
Lekarze przestrzegają: nadwaga w dzieciństwie to prosta droga do wystąpienia wielu chorób w dorosłym życiu, których dałoby się uniknąć dzięki właściwemu odżywianiu w pierwszych miesiącach i latach dzieciństwa. Czym i jak wobec tego karmić dziecko, aby nadmiernie nie utyło, jednocześnie zapewniając mu pełnowartościowe odżywianie? „SuperLinia” poprosiła o odpowiedź dr n. med. Hannę Dyląg, pediatrę z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Twoje dziecko właśnie skończyło pół roku. Jest bardzo ruchliwe, potrzebuje posiłków bardziej sycących, dostarczających energii. Wprowadzasz pierwsze zmiany w jadłospisie, oprócz karmienia piersią dodajesz nowe potrawy. Jesteś zachwycona, bo maluch je coraz więcej, z tygodnia na tydzień rośnie „jak na drożdżach”. Jednak... Jeśli zjada zbyt wiele w stosunku do swojego zapotrzebowania, nadmiar energii szybko zamieni się w wałeczki tłuszczu i może się okazać, że twoje dziecko ma nadwagę. A z rozkosznych grubasków częściej wyrastają osoby, które potem przez całą dorosłość walczą z otyłością, zmagają się z nadciśnieniem, chorobami serca, miażdżycą, cukrzycą, kamicą żółciową, a nawet alergią...

Czy skłonności do nadwagi można rozpoznać już w niemowlęctwie?
Dr Hanna Dyląg: W pierwszym roku życia dziecko bardzo szybko rośnie i przybiera na wadze. Najogólniej mówiąc, przyrost masy ciała w pierwszych miesiącach życia powinien wynosić ok. 150–200 g na tydzień, czyli 700–1000 g na miesiąc w pierwszym kwartale. 500–700 g na miesiąc w  kolejnym i ok. 500 g na miesiąc w drugim półroczu. Dziecko w wieku 4–5 miesięcy powinno podwoić urodzeniową masę ciała, a roczne – potroić. Długość ciała pod koniec pierwszego roku życia zwiększa się o połowę w stosunku do długości urodzeniowej. Nie zapominajmy o cechach dziedzicznych. Dziecko wysokich i mocno zbudowanych rodziców może przybierać na wadze więcej niż drobniejszych i niższych. Jeśli jednak przyrost masy ciała jest systematyczny i mieści się w normie, wszystko jest w porządku. Co najmniej raz w miesiącu, podczas wizyty kontrolnej u pediatry, maluch jest ważony i mierzony, a wynik zaznaczany na siatce centylowej. Jeśli mieści się między 10. a 90. centylem – nie ma powodu do niepokoju. Najnowsze badania pokazują, że dzieci, które w niemowlęctwie były poniżej 50. centyla, nie miały nadwagi w wieku 17 lat. Ale uwaga: szczególnie dokładnie trzeba przestrzegać zasad prawidłowego żywienia, jeśli w rodzinie istnieje tendencja do nadwagi i otyłości. Koniecznie trzeba o tym porozmawiać z pediatrą. 

Jaki powinien być „modelowy” talerz malucha w 2.–3. roku życia?
Kiedy maluch intensywnie rośnie, jego codzienna, niezbędna porcja energii wynosi 1000–1300 kcal. Pierwsze śniadanie, podawane jako poranny posiłek, to ok. 250–320 kcal. Drugie śniadanie: 100 – 150 kcal. Następnie obiad, który powinien zaspokajać ok. 30 proc. potrzeb energetycznych malucha. Najlepiej, jeśli składa się z dwóch dań i dostarcza 300–400 kcal. Podwieczorek to 100–150 kcal, może być na słodko, np. jogurt naturalny ze świeżymi owocami albo kleik z przecierem owocowym. Kolacja licząca 250–300 kcal powinna być pożywna, ale lekkostrawna.

Jakie tłuszcze są najlepsze dla dziecka?
Do pokarmów najlepiej dodawać oleje roślinne, oliwę z oliwek, trochę świeżego masła. Dziecko potrzebuje zarówno tłuszczów zwierzęcych, jak i roślinnych, które są „budulcem” błon komórkowych. Zawierają one także witaminy A, D, E i K. Dzięki nim rozwija się układ nerwowy, a wielonienasycone kwasy tłuszczowe wpływają pozytywnie na wzrok i inteligencję. Ponadto, tłuszcze ułatwiają przyswajanie witamin z innych produktów.

Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice maluchów?

Zapominają, że w jadłospisie dziecka nie ma miejsca na słodkie pokarmy. Największym błędem jest podawanie dziecku zbyt dużej ilości soków owocowych i słodyczy, które zawierają dużo cukru. Niektóre mamy dają dzieciom do picia wodę z glukozą, słodką herbatę, kompot, na pocieszenie podsuwają ciasteczko, kubeczek słodkiego twarożku albo jogurtu z owocami, w którym najczęściej, zamiast owoców, są sztuczne barwniki i aromaty. Ciasta, ciasteczka i drożdżówki tak chętnie kupowane dzieciom w czasie spaceru, nie dość, że są słodkie, to jeszcze upieczone z dodatkiem twardych margaryn, niekorzystnych dla zdrowia. Nic gorszego! Małe dzieci lubią słodki smak, łatwo się do niego przyzwyczajają. Potem nie chcą jeść innego jedzenia, więc rodzice najczęściej ustępują i dają dzieciom to, czego one chcą, a nie to, co jeść powinny. W dietach dzieci często brakuje warzyw gotowanych (najlepiej na parze) i surowych, które dają odczucie sytości dzięki zawartości błonnika i pektyn. Niestety, w praktyce stykam się też ze skargami na dziadków, którzy podkarmiają i przekarmiają wnuki słodyczami.

Czy oprócz tego można mówić o konkretnych sytuacjach w życiu małego dziecka, szczególnie sprzyjających powstawaniu nadwagi?
Tak. Niebezpieczny jest moment, kiedy po skończeniu pierwszego roku życia dziecko przechodzi na dietę rodzinnego stołu. Panuje przekonanie, że w tym wieku dziecko może jeść wszystko, czytaj: to samo co dorośli. Zanika dawny, dobry zwyczaj gotowania osobno dla niemowlęcia i małego dziecka. Wielu rodziców nie ma na to po prostu czasu. W rezultacie dzieci dostają jedzenie zbyt tłuste, pikantne, za słone, często trudne do pogryzienia. Tymczasem, wystarczy kuchnię rodzinnego stołu przestawić na zdrową i lekkostrawną, co często wyjdzie na zdrowie wszystkim domownikom, nie tylko dziecku. Nie należy też zapominać, że powyżej pierwszego roku życia dziecko powinno jeść 4–5 razy dziennie bez żadnego podjadania między posiłkami! Dziecko nie zdaje sobie sprawy, dlaczego chce więcej jedzenia niż potrzebuje, gdyż dostaje je od dorosłych. Do poradni IMiD w Warszawie, gdzie pracuję, często zgłaszają się mamy z małymi dziećmi z masą ciała powyżej 97. centyla, czyli z nadwagą, które otrzymują jedzenie... co godzinę! Sytuacja nie jest łatwa, bo u dzieci do siódmego roku życia nie stosuje się diet ubogoenergetycznych, a jedynie koryguje błędy żywieniowe. Na sukces, czyli obniżenie masy ciała u dziecka, musi jednak pracować cała rodzina, konsekwentnie przestrzegając zaleceń.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt