1 Smakowicie wyglądające nowalijki uprawia się w szklarniach, aby skrócić okres ich wegetacji.
Podłoże, w którym rosną, zasilane jest sztucznymi nawozami. Dlatego obok cennych witamin mogą zawierać dużo tzw. chemii. Specjaliści badający zanieczyszczenia żywności twierdzą, że nowalijki szklarniowe mają dwa razy więcej azotu niż te zebrane z pola i mogą spowodować zatrucie. Na młode, surowe warzywa muszą szczególnie uważać alergicy, wrzodowcy i osoby z zespołem jelita nadwrażliwego.
2 Najwięcej szkodliwych produktów gromadzi się w liściach i korzeniach.
Kupuj więc raczej pomidory i ogórki, zamiast sałaty, szczypiorku czy natki. Nowalijki nie powinny być twoim zasadniczym źródłem witamin, a tylko dodatkiem do potraw. Z jedzeniem większej ilości młodych warzyw poczekaj na rośliny gruntowe.
3 Bezpieczniejsze są nowalijki z tzw. upraw ekologicznych.
W uprawach tych, zamiast nawozów sztucznych stosuje się naturalne komposty. Nie zawierają one szkodliwych środków chemicznych, tylko związki naturalne. Roślina czerpie z nich to, czego w sposób naturalny potrzebuje. Te nowalijki kupisz w specjalistycznych sklepach i są dosyć drogie.
4 Ważny jest wygląd rośliny.
Nie kupuj nadzwyczajnie dorodnej marchewki, rzodkiewki ani sałaty – niewątpliwie zaaplikowano im dużą dawkę nawozów sztucznych. Ponadto nowalijki z przedawkowaną ilością azotanów szybciej więdną. Podczas zakupów rzuć więc okiem, czy liście i bulwy są jędrne i we właściwym kolorze, ale świeże.
5 Przed jedzeniem dokładnie umyj warzywa pod bieżącą letnią wodą, bo nawozy sztuczne rozpuszczają się w niej.
Ich pozbyciu się pomaga też obieranie – cienkie, ze względu na znajdujące się pod skórką witaminy oraz gotowanie (ale wodę z gotowania należy wylać). Np. dokładne umycie albo półgodzinne moczenie sałaty obniża w niej zawartość azotanów o 20 proc. Wybieraj środkowe liście, wykrawając tzw. nerwy. Z młodej marchewki nie wyciskaj soku – ma zbyt dużo niekorzystnych substancji. Z kapusty odrzuć zewnętrzne liście i wytnij głąb. Kalafiory i brokuły, po dokładnym opłukaniu, mocz przez kilkanaście minut w zimnej wodzie z sokiem z cytryny, osącz i dopiero gotuj. Rzodkiewki wypłucz kilkakrotnie i pozostaw w wodzie na kilkanaście minut. W natce i szczypiorku odcinaj końcówki łodyżek, z koperku dodawaj do potraw tylko „piórka”, bo grube łodyżki – choć są bogate w witaminy – mogą „trzymać” pestycydy.
6 Unikaj warzyw zagranicznych:
są spryskane środkami chemicznymi chroniącymi je przed psuciem w czasie transportu.
W domu bez chemii
Szczypiorek, rzeżuchę, natkę pietruszki możesz uprawiać sama w doniczkach na słonecznym parapecie. Pamiętaj tylko o podlewaniu!
Rzeżucha zawiera dużo witaminy C, żelazo, magnez, jod oraz sole mineralne. Jest wyrazistym dodatkiem do kanapek, twarożku lub sałatek. Nasiona na dwie godziny namocz w zimnej wodzie. Płaskie naczynie wyłóż dobrze zwilżoną watą bądź ligniną. Nasiona wysiej na watę i ustaw na parapecie. Podlewaj codziennie, a zielona rzeżucha wyrośnie ci w ciągu 10 dni.
Szczypiorek zawiera magnez, wapń, fosfor, witaminy z grupy B, C. Wyrasta bujnie z kiełkującej cebuli umieszczonej w doniczce wypełnionej dobrą ziemią.
Natka pietruszki ma bardzo dużo witaminy C i A oraz kwas foliowy, który ułatwia przyswajanie żelaza. Świetnie rośnie z korzenia pietruszki umieszczonego w doniczce.



