Czy to prawda, że najlepszym sposobem na ustąpienie dolegliwości wywołanych przejedzeniem jest głodówka?
MONIKA ROLA, specjalista ds. żywienia:
Jeśli odczuwamy mdłości, zgagę, mamy uczucie przepełnionego żołądka, to objawy te świadczą o przejedzeniu. Gdy przesadzimy z ilością słodyczy, tłuszczów, alkoholu, mogą się dołączyć bóle brzucha, wymioty, podrażnienie wątroby i woreczka żółciowego. Jak złagodzić te objawy? Proponuję kilka prostych sprawdzonych metod. Przede wszystkim dajmy odpocząć żołądkowi – wstrzymajmy się od jedzenia przez kilka godzin. Pamiętajmy o nawadnianiu organizmu. Pijmy niegazowaną wodę mineralną, herbaty ziołowe (np. miętę lub rumianek) lub przygotujmy napar z majeranku czy kminku. Jeśli wystąpi biegunka, nie głodźmy się. Jedzmy dania lekkostrawne i dużo pijmy (m.in. sok z czarnych jagód), unikajmy jednak mleka i cukru.
Warto także masować i rozgrzewać brzuch. Delikatne jego masowanie pomoże rozkurczyć napięte mięśnie, a także pobudzić perystaltykę jelit. Aby efekt był jeszcze lepszy, możemy wykonywać te czynności w ciepłej kąpieli z dodatkiem aromatycznych olejków. Poza tym zażyjmy ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu – spacer czyni cuda. Korzyści z niego jest wiele: dotlenienie organizmu, szybsze spalenie nadmiaru kalorii i pobudzenie jelit do wydajniejszej pracy.
I jeszcze jedna uwaga: to, co jemy, zależy jedynie od nas. Warto wziąć to pod uwagę, szczególnie w okresie świąteczno-karnawałowym. Dobrze traktujmy swój układ trawienny, a wtedy jak najrzadziej będzie on dostarczał nam takich rewolucji. Jeśli jednak zdarzy się nam zaszaleć, miejmy pod ręką niezbędną pomoc, chociażby w postaci ziół, które pomagają zwalczyć ten nieprzyjemny stan ciała.
Czy to prawda, że pora jedzenia kolacji (przy zachowaniu określonej ilości przyswajanych dziennie kalorii) nie ma istotnego wpływu na spadek bądź wzrost wagi ciała?
JUSTYNA MARSZAŁKOWSKA, dietetyk medyczny:
Przede wszystkim zdecydowanie najważniejszą sprawą jest regularne spożywanie posiłków. Starajmy się nie zwracać zbytniej uwagi na godziny, a raczej na odstępy między posiłkami.
Jeśli zaś chodzi o kolację, jest to bardzo istotny posiłek i z całą pewnością nie powinniśmy z niego rezygnować, nawet będąc na diecie odchudzającej. Kolacja powoduje bowiem, że nasz organizm się regeneruje, to właśnie z tego wieczornego posiłku odbudowują się tkanki po całodniowej pracy.
Na co trzeba jednak zwrócić uwagę? Od kolacji do położenia się spać powinny upłynąć przynajmniej 2-3 godziny. Tyle czasu musimy dać organizmowi na jej strawienie, gdyż podczas snu przemiana materii jest spowolniona, przez co spożywając obfitą kolację tuż przed snem, możemy nabawić się niestrawności. Zatem szalenie ważne, by kolacja była lekkostrawna, najlepiej białkowo-węglowodanowa. Może to być porcja ryby lub chudego mięsa, gruba kasza lub kromka razowego pieczywa oraz warzywa.
Nie spożywajmy potraw tłustych czy bogatych w cukry proste. Obciążanie układu trawiennego zmusza trzustkę do zwiększonego wytwarzania enzymów, a wątrobę – do produkcji żółci.
Dobrą metodą na atak głodu tuż przed snem jest, wzorem naszych prababć, zjedzenie jakiejś małej przekąski. Może to być ciepłe, gorzkie kakao, mleko z miodem lub kilka orzechów włoskich. Zabezpieczy to organizm przed głodem i na pewno nie zaszkodzi sylwetce, dzięki czemu spokojnie zaśniemy i dotrwamy do rana. Dodatkowo mleko ma działanie uspokajające i wyciszające (przez pobudzanie wydzielania hormonu szczęścia). Z kolei aminokwasy pochodzące z mleka czy orzechów wspomagają wydzielanie w nocy hormonu wzrostu spalającego tkankę tłuszczową.



