Jeszcze kilka lat temu o pielęgnacji skóry biustu i dekoltu mówiło się mało, a zabiegi na te części ciała traktowano jak fanaberię. Dziś każda dobra kosmetyczka przy okazji pielęgnacji twarzy zajmuje się skórą dekoltu. Masażyści potrafią podnieść wysokość piersi o centymetr czy dwa, a wśród kosmetyków są specjalne preparaty do biustu. Żaden krem czy piling nie zadziała jednak bez twojego udziału. Niecodziennie przecież odwiedzasz kosmetyczkę. Za to każdego dnia nosisz biustonosz i bierzesz prysznic. Przy okazji możesz popracować nad wyglądem piersi.
Kupuj rozważnie
Odpowiednio dobrany biustonosz podtrzymuje piersi i wpływa na ich atrakcyjny wygląd. Często jednak kupujesz tę część garderoby bez zastanowienia, skuszona promocyjną ceną lub urodą bielizny. Stop. Przymierz biustonosz spokojnie, oceń, czy nie jest za luźny pod biustem i nie ma zbyt długich ramiączek. Nie kieruj się tylko tabelą rozmiarów. Pamiętaj, że niedopasowany biustonosz deformuje. Sprawdź, czy fiszbina, wszyta z boku, nie uciska piersi (stały ucisk może być niebezpieczny dla twojego zdrowia), a materiał nie podrażnia skóry. Kupując stanik, zainwestuj w dobrą, sprawdzoną markę. Będziesz miała pewność, że bielizna nie straci fasonu po praniu.
Wyprostuj się
Wiesz dobrze, że na urodę biustu wpływa postawa ciała i wyprostowana sylwetka. Mimo to często chodzisz zgarbiona, z opuszczoną głową i ściągniętymi ramionami. „To skutek stresu” – twierdzą psychologowie. „Zestresowany człowiek zamyka postawę, kuli ramiona, jakby chciał się schować.”
Co się wówczas dzieje z piersiami? Mięśnie podtrzymujące biust są przykurczone, a piersi opadają. Możesz temu zaradzić, prostując sylwetkę, głowę i szyję. Pamiętasz jeszcze proste ćwiczenie na kręgosłup, które kiedyś zalecały przedszkolakom panie od rytmiki? Codziennie wieczorem połóż na głowie książkę, wyprostuj się i pospaceruj tak przez kilka minut. Automatycznie poprawisz sylwetkę i wypchniesz piersi do przodu. Możesz też zafundować sobie mały masaż. Po uprzednim prysznicu i nawilżeniu ciała, dłonią zaciśniętą w pięść, kolistymi ruchami rozmasuj miejsce obok pachy, tuż nad piersią. Taki zabieg na początku może wydać ci się nieprzyjemny, ale już po chwili przekonasz się, że nie tylko dobrze relaksuje, ale też unosi biust do góry.
Pomóż mu!
Oto prosty trening, poprawiający kondycję mięśni odpowiedzialnych za podtrzymanie biustu.
- Ćwiczenie 1 - Stań wyprostowana, na rozstawionych nogach. Wyciągnij ramiona przed siebie, zegnij je, chwyć się za przedramiona, tak by utworzyły prostokąt przed tobą. Napieraj dłońmi na przedramiona, napinając przy tym mięśnie ramion i barków. Powtórz kilka razy.
- Ćwiczenie 2 - Stań wyprostowana. Ramiona wyciągnij przed siebie. Oprzyj się o ścianę i zrób kilka pompek.
- Ćwiczenie 3 - Potrzebujesz do pomocy drugiej osoby. Musisz wyciągnąć ramiona, partner zgina swoje w łokciach i wkłada je po wewnętrznej stronie twoich przedramion. Oboje naciskacie, wzajemnie sobie „przeszkadzając”.
Dbaj o skórę
Skóra na dekolcie i piersiach wymaga takiej samej pielęgnacji jak na twarzy. Raz w tygodniu warto więc zrobić peeling (np. enzymatyczny), używając kosmetyku do twarzy, omijając okolice brodawek. Zmywając kosmetyk, zrób ujędrniający hydromasaż. Woda nie musi być lodowata, ważne, by była zimniejsza od tej, w której zwykle się kąpiesz.
Masuj piersi strumieniem wody od dołu, ruchami kolistymi. Podczas kuracji odchudzającej dobrze jest taki zabieg stosować codziennie. Wtedy mięśnie u dołu biustu lepiej pracują, a skóra staje się jędrniejsza.
Bądź systematyczna
Agata Pochylska, dyplomowana kosmetyczka z warszawskiego Instytutu Marrionaud, radzi jednak, by przy zakupie kierować się rozsądkiem. „Krem czy żel do biustu na pewno warto mieć. Działa inaczej niż zwykły balsam i olejek do ciała, bo zawiera specjalnie skomponowane składniki poprawiające jędrność skóry. Kobiety często popełniają błąd, smarując biust kosmetykiem antycellulitowym czy wyszczuplającym. To naprawdę robi różnicę!”
Nie nakładaj kosmetyku zbyt grubą warstwą, bo będzie się trudniej wchłaniał. Najważniejsze jednak, aby żel czy krem stosować systematycznie. Nawet najlepszy nie zadziała, jeśli będzie tylko zdobił twoją łazienkę.
Nałóż maskę
Skóra dekoltu i biustu lubi maseczki – zarówno gotowe, jak i przygotowywane domowymi metodami. Świetnym naturalnym kosmetykiem jest choćby śmietanka (koi podrażnienia np. po solarium) lub maska z utartego jabłka albo rozgniecionego banana (wygładza zmarszczki, rozjaśnia skórę, odżywia).
Idź na masaż
Masażysta lub kosmetyczka zaczyna zabieg od pilingu, potem rozgrzewa skórę ruchami głaszczącymi (od dołu do góry), masuje mięśnie przyczepowe, następnie każdą pierś podnosi okrężnymi ruchami, również masując ją intensywnie. Do masażu stosuje się olejek lub specjalny krem. Na koniec na ciało nakłada się ujędrniającą maskę. Przeciwwskazaniem to takiego zabiegu są choroby nowotworowe, podrażnienia lub uszkodzenia skóry, a także czas, kiedy kobieta karmi piersią.
Do słońca z umiarem
Opalać biust czy nie? To zależy od ciebie. Pamiętaj jednak, by zawsze chronić skórę kosmetykami z wysokimi filtrami (w solarium również!). Skórę dekoltu i piersi należy zabezpieczyć szczególnie uważnie. Kiedy planujesz opalać się bez biustonosza, zasłoń brodawki. Opalone po prostu będą boleć.



