To nie tylko tradycja. To magia. Wymiatając kąty – wymiatasz stare smutki. Pozbywając się zeschniętych kwiatów – pozbywasz się uczuć, które zwiędły. Wyrzucając rupiecie – robisz miejsce na wspaniałe nowe rzeczy. Odkurzając grzbiety książek – odkurzasz marzenia i nadzieje. Myjąc okna – przecierasz swoje spojrzenie na świat. Porządkując dom i szafę – porządkujesz życie i... umysł.
Twoja przestrzeń
Akcja Sprzątanie Świata na dobre zagościła w naszym kraju. Urządź sobie prywatny, domowy wariant takiego sprzątania. Nie rezygnując z typowych porządków, takich jak mycie okien i trzepanie dywanów, warto pójść o krok dalej.
Zrób rundkę po domu. Przyjrzyj się otoczeniu, w którym żyjesz. W łazienkowej szafce z kosmetykami trzymasz trzy różne podkłady: jednego używasz na co dzień, drugi dostałaś od koleżanki (nie trafiła w twój odcień), a opakowanie z trzecim właściwie jest już puste, ale... ładnie wygląda. W przedpokoju masz stojak na parasolki, a w nim – tę ze złamanym drutem, i inną, z wypadającą rączką. Parasolkę, której używasz, nosisz w torebce. W kuchni przechowujesz kolekcję pokrywek niepasujących do garnków. W książce telefonicznej – pięć ulotek z tej samej pizzerii. Po co ci te kolekcje?
Zwolennicy feng shui przestrzegają, aby nie przechowywać w domu uschniętych roślin i uszkodzonych przedmiotów. Podobno zakłócają one swobodny przepływ dobrej energii i – w konsekwencji – nie dopuszczają szczęścia.
Nie musisz w to wierzyć, ale przyznaj: wystające druty starej parasolki i porastające kurzem badyle kwiatów nie napawają cię optymizmem. Usuń przygnębiające zawalidrogi. Zasługujesz na przestrzeń.
Nie ma na co czekać
Znów znalazłaś zdjęcie z ubiegłych wakacji; wypadło z książki. Pozostałe leżą powtykane tu i ówdzie – luzem, niepodpisane, przemieszane z fotografiami zrobionymi w całkiem innych miejscach. Póki przechowujesz je w ten sposób, są tylko makulaturą. Kup album albo specjalne pudełko z przegródkami, włóż do środka zdjęcia, podpisz każde datą i miejscem.
Już sama nie pamiętasz, kiedy ostatnio przechodziłaś badania profilaktyczne... Przegląd zębów, cytologia – wiesz, jakie to ważne, a jednak w nieskończoność odkładasz wizyty w gabinecie lekarskim. Koleżanka przeszła na emeryturę i... kontakt się urwał. Wciąż obiecujesz sobie (jej też kiedyś obiecywałaś) zatelefonować albo nawet umówić się na plotki. Tymczasem mija miesiąc za miesiącem...
Nie uciekniesz od spraw, które i tak trzeba załatwić. Im dłużej je odsuwasz, tym bardziej ci ciążą. Weź wreszcie byka za rogi i wreszcie miej problem z głowy. Możesz zrobić listę zaległości – wpisz na nią rozmowy, jakie masz odbyć. Nie czekaj, tylko telefonuj z kalendarzem w ręku, umawiając się na wizyty i spotkania. Skreślaj albo odhaczaj każdą załatwioną sprawę; w miarę kurczenia się listy będziesz czuła się coraz lepiej.
Po prostu: zrób to
Wprowadź ład w swoje myśli. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, mimo to: spróbuj. Nawet w najbardziej zabieganym dniu znajdziesz chwilę, żeby przymknąć oczy i po prostu oddychać, niczym nie zaprzątając sobie głowy. A pierwsza czynność lub myśl, na której się później skupisz, niech będzie przyjemna. Obciążają nas złe emocje: zazdrość, nienawiść, żal, rozpamiętywanie. Nie znaczy to, że masz żyć bezrefleksyjnie, nie przywiązując się do tego, co minęło. Cała sztuka polega na tym, aby żadne z twoich przywiązań nie podcinało ci skrzydeł i nie wiązało rąk. Przeszłość jest przeszłością, a ty żyjesz tu i teraz. Zaparz sobie filiżankę herbaty i sięgnij po notes z adresami. Czy są aktualne? Strona po stronie, litera po literze wykreślaj nazwiska, adresy i telefony – zostawiając tylko te, z których właścicielami się kontaktujesz. Powtórz czystkę adresową także w komórce. Zajrzyj do zarchiwizowanych smsów. Dlaczego przechowujesz Wysłane? Spośród Odebranych zachowaj tylko ważne te dla ciebie. Usuń ślady połączeń; z pewnością nie są ci potrzebne i tylko blokują skrzynkę.
Włącz komputer. Przejrzyj pocztę. Usuń niepotrzebne adresy, pokasuj wiadomości. Opróżnij Kosz. Zajrzyj do Ulubionych: czy naprawdę ze wszystkich korzystasz?
Wycinki z przepisami, poradami i ciekawostkami. Nieaktualne już dawno horoskopy. Wykroje, które wyszły z mody. Stare gazety i czasopisma. Kartki świąteczne i pocztówki z wakacji. Jeśli nagromadziłaś ich zbyt wiele i obawiasz się, że gdy zaczniesz przeglądać i segregować, utoniesz w papierach – masz dwa wyjścia. Łagodniejsze: wrzucić wszystko do pudła i odstawić do chwili, kiedy będziesz miała czas je przejrzeć i posortować. Tu jednak czai się pułapka. Możesz odkładać to w nieskończoność, zwiększając liczbę takich wypchanych pudeł. Zdecyduj się raczej na wyjście radykalne: weź głęboki oddech, wpakuj wszystko, nie patrząc, do wielkiego worka na śmieci i szybko wynieś do pojemnika przeznaczonego na makulaturę. Nie bój się, że wyrzucasz rzeczy, bez których nie możesz żyć; przecież gdyby takie były, korzystałabyś z nich! Pozbywając się ich, oszczędzasz czas (przeglądanie, segregowanie) i miejsce (przechowywanie). Zyskujesz podwójnie!
Remanent w szafie
Półki zapełnione po brzegi, wieszaki ściśnięte jak szprotki, a tobie i tak zdarza się narzekać, że nie masz co na siebie włożyć? Otwórz szafę. Jeśli jest przeładowana, a kupno kolejnej nie wchodzi w grę, musisz usunąć to, co niepotrzebne. Bądź bezlitosna dla ubrań, których nie miałaś na sobie przez ostatni rok, i dla tych, w które się po prostu nie mieścisz (kiedy schudniesz, z przyjemnością kupisz sobie nowe). Ubrania poplamione i rozdarte wyrzuć do śmieci. Inne, których nie nosisz, podaruj siostrze, sąsiadce lub przyjaciółce, przekaż do PCK. Możesz też oddać rzeczy w komis do sklepu z odzieżą używaną. Sprzedając „za grosze” kilka torebek, których jakoś nigdy nie miałaś serca nosić, zyskasz pieniądze na jedną nową. Bądź bezlitosna dla ubrań, których nie miałaś na sobie przez ostatni rok, a także dla tych, w które po prostu się nie mieścisz..
Wypuść chomika
Mówi się, że przyzwyczajenie to druga natura. Dobitnie świadczy o tym zawartość naszych szaf, szuflad i... pamięci. Przechowujemy wszystko, z trudem rozstając się z każdym drobiazgiem. Gromadząc – zapełniamy, a z czasem zagracamy i zaśmiecamy nasze otoczenie oraz życie. Przedmioty, wycinki, ubrania, pamiątki po byłym narzeczonym – to nie relikwie! To tylko rzeczy. Mieszkanie to nie muzeum – to dom, w którym masz czuć się wygodnie i być szczęśliwa. Wiosenne sprzątanie pomoże ci oczyścić mieszkanie i atmosferę wokół siebie.
Niektóre z opisanych tu czynności postaraj się co jakiś czas powtarzać, żeby rzeczy i sprawy do załatwienia znów nie zaczęły się piętrzyć, ograniczając i blokując twoją przestrzeń. Wypuść chomika, który w tobie zamieszkał, i nie przechowuj niczego, co stare i zużyte. Zrób miejsce na rzeczy nowe!




