Tkanka tłuszczowa jest nam niezbędna, to fakt niepodważalny. Czemu zatem służy? Najważniejszą jej funkcją jest gromadzenie zapasów energii na „na cięższe czasy”. Nadmiar ten powstaje wówczas, gdy jemy więcej niż spalamy – niepotrzebną
w tej chwili resztę organizm odkłada. Warstwa tłuszczowa pełni też rolę ocieplacza i chroni przed wyziębieniem organizmu, a także urazami narządów wewnętrznych. Ale jej rola na tym się nie kończy.
AKTYWNA TKANKA
Tkanka tłuszczowa nie jest wyłącznie magazynem energii. To także aktywny narząd, który spełnia kilka innych zadań, ważnych dla funkcjonowania wszystkich organów, m.in. produkuje hormony, te zaś wpływają na prawidłowy przebieg procesów metabolicznych. Jej wpływ na metabolizm potwierdzają badania kliniczne. Warstwa tłuszczowa jest miejscem syntezy leptyny – substancji hamującej uczucie głodu i regulującej wydatkowanie energii, oraz rezystyny odpowiadającej za pojawienie się insulinooporności, czyli zmniejszenia wrażliwości tkanek na insulinę (hormonu, który powoduje obniżenie poziomu cukru we krwi po spożyciu posiłku). Ta ostatnia funkcja może stanowić ogniwo łączące nadmiar tłuszczu z ewentualnym zachorowaniem na cukrzycę. Tkanka ta odpowiada również za wytwarzanie substancji zwiększającej ryzyko wystąpienia nadciśnienia, oraz tej, która stoi na straży właściwej krzepliwości krwi. U osób otyłych zaobserwowano także zwiększoną syntezę cytokin prozapalnych, a więc składnika uczestniczącego w procesach miażdżycowych czy nadkrzepliwości krwi. Ale to nie wszystko. Tkanka tłuszczowa wytwarza też żeńskie hormony: estrogeny. Ich wysoki poziom może się wiązać z niektórymi postaciami nowotworów czy niepłodnością.
SKUTKI NADWAGI
Nadmiar tkanki tłuszczowej dotyczy ok. 15 milionów Polaków. Taki stan może doprowadzić do wystąpienia bezdechu nocnego, zespołu policystycznych jajników, a także problemów ortopedycznych. Częstymi powikłaniami są zmiany zwyrodnieniowe stawów kręgosłupa czy kończyn dolnych, gdyż organizm nie jest w stanie „udźwignąć” nadmiaru masy. U osób z nadwagą czy otyłością dochodzi do problemów hormonalnych, na tle których pojawiają się zaburzenia miesiączkowania i nieprawidłowości podczas ciąży. Dodatkowe kilogramy często łączy się z wystąpieniem nadciśnienia tętniczego (czyli o wartości równej lub przekraczającej 140/90 mm Hg). Szczególnie istotny wydaje się problem insulinooporności towarzyszczącej nadwadze. Obniżenie wrażliwości tkanek na insulinę może predysponować organizm do ujawnienia się cukrzycy. Badania naukowe prowadzone w wielu krajach wykazały także zwiększone ryzyko powstania nowotworów u otyłych mężczyzn i kobiet . W przypadku mężczyzn dotyczy to głównie nowotworów prostaty i jelita grubego, u kobiet – raka szyjki macicy, jajników, sutka oraz pęcherzyka żółciowego.
GROŹNE „JABŁKO”
Z medycznego punktu widzenia bardzo istotne jest rozmieszczenie tkanki tłuszczowej. Szczególnie groźna jest otyłość brzuszna (nazywana także otyłością wisceralną, trzewną i androidalną, tzw. typ jabłko). Charakterystyczne dla niej jest rozmieszczenie tłuszczu przede wszystkim w okolicy brzucha. Do oceny zagrożenia stosuje się wskaźnik WHR , czyli „talia/biodra”. Oblicza się go, dzieląc obwód talii (w centymetrach) przez obwód bioder (również w centymetrach). W przypadku kobiet WHR większe niż 0,8, a u mężczyzn większe niż 0,9 może świadczyć o zwiększonym ryzyku wsytąpienia chorób takich jak: cukrzyca, nadciśnienie, zaburzenia lipidowe czy układu krążenia. Pocieszający jest jednak fakt, iż ten typ otyłości łatwiej poddaje się diecie, niż otyłość z nagromadzeniem tłuszczu w okolicy udowo-pośladkowej (tzw. typ gruszka).
ZA MAŁO TEŻ NIEDOBRZE
Dla zdrowia człowieka równie niebezpieczny jak nadmiar jest niedobór tkanki tłuszczowej. Zbyt mała ilość tłuszczu zmagazynowanego w organizmie może być przyczyną zaburzeń hormonalnych, a co za tym idzie – np. zaniku miesiączki, impotencji u mężczyzn czy anomalii skórnych. Może spowodować obniżenie ciepłoty ciała, spowolnienie reakcji psychicznych. U ludzi zdrowych, z prawidłową zawartością tkanki tłuszczowej, w przypadku deficytu energii dostarczanej z pokarmem, organizm czerpie ją z własnych magazynów. Gdy tłuszczu jest zbyt mało, dochodzi do zużywania i rozpadu własnych tkanek, przede wszystkim tkanki mięśniowej. Dlatego tak ważne jest utrzymanie zawartości tłuszczu w organizmie na prawidłowym poziomie.
U zdrowych kobiet między 20. a 29. rokiem życia tkanka tłuszczowa powinna stanowić ok. 16–24 proc. masy ciała, a u kobiet powyżej 60. roku życia zazwyczaj wzrasta do wartości 22–32 proc.Większy stopień otłuszczenia ciała u kobiet związany jest z przygotowaniem ich organizmu do ewentualnej ciąży i produkcji mleka przez wyspecjalizowane do tego celu gruczoły. Mężczyźni z natury mają mniej tkanki tłuszczowej. U młodych mężczyzn (do 29. roku życia) wynosi ona
7–17 proc. wagi, powyżej 60. roku życia wzrasta do 17–25 proc.
ZBILANSOWANA DIETA
Z przeprowadzonych w 2000 roku przez Instytut Żywności i Żywienia badań wynika, że w Polsce ponad połowa osób dorosłych cierpi na nadwagę bądź otyłość, która jest już chorobą, a w starszych grupach wiekowych liczba ta wzrasta i już ponad 60 proc. osób cierpi na nadwagę.
Niepokoi także fakt, że zjawisko nadwagi oraz otyłości ma tendencję wzrostową i coraz częściej dotyczy dzieci i młodzieży (wystąpiło one u 12 proc. chłopców i u 12,2 proc. dziewcząt między 1. a 18. rokiem życia). Z drugiej strony, istotną kwestią jest niedożywienie, które dotyczy szczególnie dzieci: około 30 proc. dzieci w wieku szkolnym jest niedożywionych, a to nie tylko problem osób wychudzonych, ale również tych z nadmierną masą ciała.
Prawidłowy bilans energetyczny, o który należy dbać od dzieciństwa, zahamuje nadmierny rozrost komórek tłuszczowych, które raz wytworzone pozostają przez całe życie i uchroni nas przed powikłaniami nadwagi czy otyłości. Zapobiegnie także ewentualnemu niedożywieniu. Warto więc pamiętać, że tkanka tłuszczowa wcale nie jest taka zła, jeśli występuje w odpowiednich ilościach. Bo zarówno restrykcyjne diety, jak i przejadanie się mogą być niezdrowe dla organizmu.



