Mleczne kąpiele, maseczki owocowe czy pilingi solne wyraźnie poprawią zarówno twój wygląd, jak i samopoczucie. A ponieważ nie są kosztowne, za niewielkie pieniądze możesz zamienić swoją łazienkę w przytulny gabinet spa.
Światło, zapach, dźwięk
Niezwykły urok oraz duża skuteczność zabiegów spa biorą się stąd, że działają one na wszystkie zmysły. Zanim zamkniesz za sobą drzwi łazienki, przygotuj kilka drobiazgów – nie tylko kosmetyków – które uprzyjemnią ci kąpiel.
Po pierwsze: świeca albo jeszcze lepiej kilka świec. Nie ustawiaj ich jednak na obrzeżu wanny (jak to czasem widzi się na filmach lub zdjęciach), ponieważ łatwo je wówczas zalać wodą, czy – co gorsza – zrzucić.
Po drugie: naturalny olejek zapachowy (zdecydowanie odradzamy kadzidełka, ponieważ mają zapach zbyt intensywny do stosunkowo niewielkiego pomieszczenia, jakim jest łazienka). Najlepszy będzie zapach pomarańczowy albo bergamotowy – oba błyskawicznie poprawiają nastrój.
Po trzecie: płyta z ulubioną muzyką. Niekoniecznie relaksującą – choć np. nagranie szumu oceanu niezwykle potęguje miłe doznania i wspaniale odpręża.
Podwójnie czysta
Japończycy słyną ze skrupulatnej dbałości o higienę. Tradycyjnie ich kąpiel składa się z dwóch etapów. Najpierw myją się pod prysznicem, a potem zanurzają po szyję w wannie z gorącą wodą. Dzięki temu skóra zostaje oczyszczona wyjątkowo dokładnie. Weź z nich przykład.
Seans spa we własnej łazience zacznij od starannego umycia się pod prysznicem. Zastosuj również gruboziarnisty piling. Nanieś go na umyte ciało i staranne wmasuj, najlepiej szorstką myjką z trukwy (loofah) albo gąbką. Unikaj pilingów, które pozostawiają na skórze tłusty film, by skóra bez przeszkód wchłonęła potrzebne jej substancje z kosmetyków, które nałożysz później.
Sól, mleko i miód
Jeżeli uważasz, że twoja skóra potrzebuje czegoś naprawdę specjalnego, po prysznicu zanurz się na 10 minut w wannie z ciepłą wodą bez żadnych dodatków. Następny krok zależy od tego, jaki zabieg chcesz sobie zafundować. Jeżeli zaplanowałaś ekstrapiling, to, bez wycierania się, natrzyj starannie ciało drobną solą morską, zwilżoną wodą z sokiem z cytryny. Odczekaj chwilę i ponownie zanurz się w wodzie. Delikatniej podziała i jednocześnie natłuści skórę piling ze zmielonych migdałów i płatków owsianych. Jeśli chcesz skórę odżywić, to najpierw osusz ją ręcznikiem, a następnie posmaruj mieszanką miodu i mleka w proszku. Jeszcze mocniej podziała mieszanka półpłynnego miodu z olejem ze słodkich migdałów. Jedną albo drugą papkę wmasowuj dłonią przez ok. 10 minut, głaszczącymi ruchami. Potem zetrzyj rękawicą frotté, maczaną w ciepłym mleku.
Gdy masz skórę tłustą, z resztkami opalenizny, wymasuj ją plastrem grejpfruta. Na trądzik pomoże ci maseczka z zielonej glinki, rozrobionej na gęstą papkę z wodą mineralną. Należy ją zmyć, zanim zastygnie. Możesz także skorzystać z gotowych maseczek do ciała, ale kosztują one kilkadziesiąt złotych za opakowanie, które wystarcza na dwie-trzy aplikacje.
Wanna pełna cudów
Po dokładnym spłukaniu wszystkich drobinek pilingu, nadchodzi czas na kąpiel. To, co dodasz do wody, zależy tylko od ciebie. W ośrodkach spa często używa się substancji naturalnych. Część z nich kupisz w drogerii, inne znajdziesz w swojej... spiżarni.
Oto kilka pomysłów:
1. dwie, trzy porządnie wyszorowane cytryny albo pomarańcze (należy je pokroić w plastry)
2. mocny napar z lipy
3. pachnąca sól do kąpieli
4. sól lecznicza (bocheńska, kłodawska)
5. sproszkowane algi
6. mleko w proszku
7. miód i napar z mięty
8. olej roślinny, np. z pestek winogron, ze słodkich migdałów (uwaga: wanna potem jest tłusta, uważaj, by się nie poślizgnąć! Możesz wyłożyć ją specjalną antypoślizgową matą)
9. mleko tłuste i dowolny naturalny olejek eteryczny
10. suszone lub zamrożone płatki kwiatów.
Eksperymentuj ze wszystkim, co przyjdzie ci do głowy. Zdecydowanie niewskazane są jedynie pieniące się płyny do kąpieli, ponieważ bardzo wysuszają skórę. Woda nie powinna być za ciepła ani za zimna, jej temperatura powinna cię miło rozleniwić. Po kwadransie opłucz się starannie, a potem wytrzyj puszystym ręcznikiem. Nie leż w wannie za długo – to również wysusza skórę.
Dobrze naoliwiona
O tej porze roku wielu osobom dokucza przesuszona i podrażniona skóra na całym ciele. Seans spa powinien zakończyć się wmasowaniem w rozgrzaną, jeszcze lekko wilgotną skórę oleju roślinnego lub masła do ciała, czyli kosmetyku o wyjątkowo bogatym składzie i dość ciężkiej konsystencji. Tworzą one barierę, zapobiegającą „uciekaniu” wody. Skuteczność działania oleju zwiększy jego podgrzanie do temperatury ok. 35 stopni C. Bardzo wyrafinowanym zabiegiem jest stemplowanie ciała podgrzanym olejem z ziołami, zapożyczone z ajurwedy, tradycyjnej medycyny o korzeniach indyjskich. Woreczek z bawełny wypełniony ziołami, np. rumiankiem, nagietkiem i lawendą, zanurza się w ciepłym oleju, a potem przez kilka chwil przykłada stopniowo, miejsce przy miejscu, do ciała. Umożliwia to lepsze wchłonięcie oleju, wzbogaconego substancjami leczniczymi z ziół.
Zabiegi... kulinarne
Profesjonalne hotele spa słyną również z lekkiego, wyrafinowanego jedzenia. Żeby więc korzyści oraz przyjemności płynące z domowego seansu były jeszcze większe i nie ustępowały tym, których można doświadczyć w luksusowych ośrodkach, przygotuj sobie wcześniej lekki posiłek, który zjesz zaraz po wyjściu z łazienki. Niech to będzie coś oryginalnego, czego nie jadasz na co dzień. Delikatna ryba gotowana na parze? Ciepłe, kolorowe warzywa z pachnącym, np. ziołowym sosem? A może sałatka owocowa albo surówka z niezwykłych składników? Przekonasz się sama, jak bardzo kąpiele, pilingi oraz wszelkie masaże pobudzają apetyt na lekką kuchnię! W trakcie zabiegów cały czas miej również pod ręką wodę mineralną albo napar z zielonej herbaty, aby uzupełniać poziom płynów w organizmie.
Odrobina słońca
Jednym z wariantów zakończenia domowego seansu spa jest wsmarowanie w ciało samoopalacza. Pozbawiona warstwy zrogowaciałych komórek, nawilżona i miękka skóra wchłonie go bardzo dobrze. Ponieważ po rozprowadzeniu preparatu brązującego trzeba zwykle odczekać kilkanaście minut, zanim włoży się ubranie, wykorzystaj ten czas na odpoczynek. W ten sposób łagodnie powrócisz z bajkowego świata spa do rzeczywistości. Chyba już nie szarej, bo solidna dawka przyjemności dla ciała i ducha natchnęła cię zapewne optymizmem oraz zdecydowanie poprawiła nastrój...



