• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Piec pięciu przemian
  • Alibi grudniowe
  • Dobry humor wciągaj nosem
  • Daleki Wschód. Tysiące lat dietetycznej tradycji
  • Bakalie są boskie
  • Test czerwonych barszczy
  • Kuszący urok czekolady
  • Jak w Kraju Kwitnącej Wiśni
  • Spokój i luz
  • Grypa do pokonania
  • więcej w tym wydaniu

Kuszący urok czekolady

Superlinia, 12/2009; 66-67
Agnieszka Grześkiewicz
  • fot. Shutterstock
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Jest ona rarytasem dla amatorów łakoci. Rozpływa się w ustach i kojarzy z beztroską dzieciństwa. Mimo niebiańskiego smaku, pochodzi z ziemi, a dokładniej – z Ameryki Południowej.

Naukowcy i lekarze wciąż prześcigają się w argumentach, czy zdrowiej jeść czekoladę, czy z niej zrezygnować. Zawiera ona przecież m.in. magnez, cynk, fosfor, wapń, witaminy czy polifenole, a do tego szkodliwy cukier i tłuszcz. W końcu jednak uznano zasadę złotego środka – jedzmy pyszną kakaową słodycz z umiarem i cieszmy się jej smakiem.

Ci, którzy oglądali film „Czekolada” z Juliette Binoche i Johnnym Deppem, nawet jeśli wcześniej nie przepadali za tytułową „bohaterką”, po seansie z pewnością poczuli nieokiełznaną ochotę na delektowanie się mleczną, gorzką albo białą tabliczką tego cenionego już przez Majów i Azteków przysmaku. Podobno naprawdę silnym człowiekiem jest ten, kto połamie całą tabliczkę słodkości i zje tylko jeden kawałek. Coś w tym jest, prawda? Goethe nigdy nie wybierał się w podróż bez odpowiedniego zapasu kakaowego smakołyku, a Balzak, jeszcze przed naukowcami, odkrył jego pobudzające działanie. Królowa Maria Teresa zwykła zaś mówić: „Mam dwie pasje – króla i czekoladę”.

Nowozelandzki psychoterapeuta Murray Langham pokusił się o opublikowanie dość niezwykłej i kontrowersyjnej tezy. Jego zdaniem, typ czekolady, jaki najczęściej wybieramy, to lustro naszej duszy. I tak, np. wielbiciele białej czekolady zdradzają brak zdecydowania, a upodobanie do ciemnej oznacza, że człowiek śmiało patrzy w przyszłość. Gorzką wybierają ci, którzy preferują rzeczy znanych firm. Niebagatelne znaczenie ma nadzienie: kawową masę preferują niecierpliwi, pomarańczową – ci, którzy sprawdzają się w nieprzewidywalnych sytuacjach, toffi – osoby niezwykle zmysłowe. Wiele można też wywnioskować po sposobie, w jaki po zjedzeniu przysmaku żegnamy się z papierkiem. Energiczne zgniatanie go w kulkę świadczy o znudzeniu własnym życiem seksualnym, a staranne składanie w kostkę to ewidentny wyraz pedanterii. Langham stał się pionierem czekoladologii, która na razie traktowana jest z przymrużeniem oka, być może jednak niedługo leżankę u psychoterapeuty zamienimy na wygodne sofy w urokliwych cukierniach i będziemy jeść czekoladowe smakołyki, a potem zgniatać papierki…

Dziś mamy do wyboru tak wiele czekolad, że każdy bez najmniejszego problemu znajdzie coś dla siebie – gorzką, mleczną, białą albo niezliczone warianty nadziewanej… Jaka powinna być idealna tabliczka tego słodkiego rarytasu?

Czekolada najlepszego gatunku rozpływa się w ustach, pozostawiając na długo cierpki posmak z lekką nutą słodyczy. Poza tym jest błyszcząca i jedwabista, ma konsystencję pozbawioną grudek. W czasie dzielenia jej na kawałki słychać charakterystyczny trzask, a powierzchnia w miejscu przełamania jest gładka. Jeśli tabliczka się kruszy, prawdopodobnie zawiera za mało masła kakaowego lub jest nieświeża. Nawet w upalne dni nie powinna się roztopić.

PRAWDY O KAKAOWEJ TABLICZCE...

Poprawia nastrój

Tajemnica takiego działania tkwi w „czekoladowej chemii”. Ten słodki przysmak zawiera bowiem wiele mikroelementów wpływających na stan psychiczny człowieka. Magnez reguluje sprawność komórek nerwowych, a cynk i selen zwiększają wydzielanie endorfin – naturalnych substancji osłabiających stres. Masło kakaowe ma dużo kwasu stearynowego, który daje dobre samopoczucie, i tryptofanu – aminokwasu przetwarzanego w mózgu na dającą poczucie szczęścia serotoninę. Badania przeprowadzone przez ARISE (Stowarzyszenie Badań w Dziedzinie Nauki o Przyjemnościach) dowodzą, że rozkosze spożywania czekolady mają źródło w czysto chemicznych procesach zachodzących w układzie nerwowym. Testy laboratoryjne dowodzą, że kiedy doznajemy przyjemności, wzmacnia się układ odpornościowy organizmu. Natomiast gdy jesteśmy nieszczęśliwi i zestresowani, układ ten działa mniej skutecznie i wówczas stajemy się bardziej podatni na różnego rodzaju infekcje.

Uzależnia

Czekolada zawiera anandamid – substancję, która występuje np. w haszyszu. Ale by naprawdę się od niej uzależnić, trzeba byłoby codziennie zjadać co najmniej 30 tabliczek, i to jedną po drugiej. Jeśli ktoś twierdzi, że w żaden sposób nie może się oprzeć czekoladowej pokusie, prawdopodobnie uzależnił się od niej psychicznie. Smakołyk ten idealnie rekompensuje niezaspokojone pragnienia, np. braku miłości. Najczęściej za odpowiedzialne za uzależnienie od czekolady uważa się kofeinę i teobrominę. Kofeina to stymulant zawarty przede wszystkim w kawie. W czekoladzie występuje w niewielkich ilościach. Aby spożyć jej tyle, ile zawiera szklanka kawy, należałoby zjeść aż 12 tabliczek czekolady. Gorzka czekolada zawiera ok. 1 proc., teobrominy, a mleczna – od 0,1 do 0,5 proc. Składnik ten na pewno uzależnia, choć nie niszczy tkanki mózgowej, tak jak alkohol albo narkotyki.

Działa jak afrodyzjak

W źródłach historycznych nie brak opowieści o tym aspekcie czekolady. Casanova np. uważał, że jest ona eliksirem miłości i pijał ją zamiast szampana. Wiara w tę moc czekolady znalazła swój wyraz w słynnym afrodyzjaku zwanym hiszpańską muchą, którego jednym ze składników jest czekolada. Legenda głosi, że markiz de Sade podawał swoim gościom podczas balów właśnie „hiszpańską muchę”.

Pomaga w myśleniu

Kakaowy smakołyk zawiera wiele związków pobudzających mózg do pracy, np. pirazynę. Dlatego kilka kostek czekolady, zwłaszcza gorzkiej, może rozjaśnić umysł i poprawić koncentrację. Zawartość lecytyny wspomaga pamięć. Wiedział o tym Napoleon, choć w jego czasach nie było na to dowodów naukowych. Przed każdą bitwą wypijał filiżankę czekolady.

Dodaje energii

Specjaliści uważają czekoladę za najlepiej przyswajalne, skoncentrowane źródło energii. Dobrze mieć taką bombę energetyczną w plecaku, wybierając się na wędrówkę w góry czy na trening. Na pewno po dużym wysiłku fizycznym skutecznie postawi na nogi.

Wzmacnia serce

Wyniki analiz, przedstawione Europejskiemu Towarzystwu Kardiologicznemu, świadczą, że zawarte w ziarnach kakao polifenole poprawiają pracę układu krążenia. Holenderscy naukowcy dowiedli, że osoby, które regularnie jedzą (albo piją) czarną czekoladę, 50 proc. rzadziej umierają na zawał.

Filtruje nerki

Dzięki dużej zawartości alkaloidu (teobrominy) pobudza pracę nerek i, jako łagodny środek moczopędny, znakomicie je oczyszcza. To ważna informacja dla osób, które mają skłonność do infekcji dróg moczowych.

Przeciwdziała starzeniu się

Pod wpływem czekolady wzrasta aż o 20 proc. poziom przeciwutleniaczy we krwi. Chronią one przed wolnymi rodnikami przyspieszającymi proces starzenia się. Od kilku lat coraz popularniejsze są kuracje czekoladowe, którymi leczy się zmęczenie, apatię i wyczerpanie nerwowe. Masło kakaowe, które jest podstawowym składnikiem czekolady, ma właściwości odmładzające i zapobiega powstawaniu zmarszczek.

...I MITY NA JEJ TEMAT

Powoduje wzrost wagi ciała

Prawdą jest, że 100 g czekolady zawiera blisko 600 kcal , ale czy od razu musimy pochłonąć całą tabliczkę? Zjedzenie nawet 4–5 kostek dziennie nie spowoduje przytycia, jeśli poza tym dieta będzie niskokaloryczna.  Znana modelka, Heidi Klum, odkryła swoiste placebo – szminkę, która pachnie jak tort czekoladowy.

Biała jest mniej kaloryczna

Im jaśniejszy gatunek czekolady, tym mniej w niej kakao, tłuszczu i wapnia. Jedząc białą tabliczkę, dostarcza się organizmowi znacznie więcej kalorii i cholesterolu. Jej niewątpliwą zaletą jest znacznie większa niż w ciemnym przysmaku zawartość substancji poprawiających samopoczucie.

Potęguje alergie

Sporo jest osób, które nie mogą jeść czekolady ze względu na odczyn alergiczny. Winić za to należy jednak raczej zawarte w czekoladzie mleko i orzechy niż kakao.

Powoduje zaparcia

Jeśli je się naprawdę dużo czekolady, a oprócz tego w menu są głównie produkty zawierające węglowodany i pożywienie pozbawione błonnika, można cierpieć na zaparcia. Aby tego uniknąć, dieta powinna być jak najbardziej urozmaicona i, oczywiście, nie można zapominać o regularnym ruchu, przynajmniej dwa razy w tygodniu.

Niszczy szkliwo

Czekolada się rozpuszcza, ma więc krótko kontakt z zębami. Wiele jej gatunków zawiera mało cukru, a to on powoduje próchnicę. Stomatolodzy zwracając uwagę, że ten przysmak pozostaje w ustach dużo krócej niż cukierki czy lizaki i przy zachowaniu higieny ust, nie stanowi zagrożenia dla zębów. W Japonii odkryto, że łuska ziarna kakaowca zawiera substancję, która wręcz niszczy bakterie powodujące próchnicę. Prace nad pastą z ziaren kakaowca trwają.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt