Spa to wcale nie jest ostatni krzyk mody. Jego korzenie sięgają starożytności, gdy woda była symbolem sił oczyszczających i odnawiających ciało. Powszechnie uważano, że siły te pomagają ukoić zmysły. Pierwsze świątynie urody wybudowali Grecy w basenie Morza Śródziemnego. Rzymianie zaś z zalet łaźni korzystali w słynnych termach Karacalli. Parę wieków później ulgą dla zmęczonego ciała i ducha stały się kąpiele w gorących źródłach, których wody słynęły z właściwości leczniczych. I tak narodziło się dzisiejsze spa. Jego nazwa pochodzi od łacińskiej sentencji „Sanitas per aquam”, co znaczy: „Zdrowie dzięki wodzie”. Inna hipoteza mówi, że nazwa wzięła się od miasta Spa, położonego w dolinie między wzgórzami południowej Belgii. W kurorcie tym od XIV wieku leczono wodą. Również dziś, by odzyskać witalność i urodę, korzysta się z właściwości wody, a dodatkowo za pomocą wonnych olejków i kadzideł, dźwięków muzyki, aromatycznych podgrzewaczy, kolorowych lamp i świec skutecznie udaje się wprowadzić harmonię i równowagę w nasze życie.
Dzisiejsza filozofia spa to podróże do farm piękności, gdzie dzięki niezwykłym właściwościom wód i pomysłowym zabiegom można odzyskać siły, równowagę i spokój ducha. Wcale nie trzeba jednak daleko szukać. Ośrodki spa powstają wszędzie, wystarczy rozejrzeć się wokół domu – a nuż parę ulic dalej możesz oddać się w ręce specjalistów od wyciszania emocji i dodawania sił i urody.



