Analizatory składu ciała to chyba najnowszy przebój w odchudzaniu. Jakie mają zalety?
W Polsce są używane od około pięciu lat. Badania za pomocą takiego urządzenia są dużo precyzyjniejsze niż np. pomiary fałdu skórnego. Pozwalają na bieżąco kontrolować, czy dieta jest odpowiednia, czy odchudzanie nie przebiega zbyt szybko i nie powoduje utraty tkanki mięśniowej, czy organizm się nie odwodnił itd. W pewnym momencie odchudzania waga staje, gdyż organizm ulega nawodnieniu. Badanie na analizatorze może wykazać, że tak naprawdę ten ktoś schudł, bo ubyło mu tkanki tłuszczowej, a jego masa ciała wynika po prostu z większej ilości wody w organizmie.
Które wskaźniki podawane przez takie urządzenia są najważniejsze?
Procentowa zawartość tłuszczu ogólnego i – na co szczególnie chcę zwrócić uwagę – tłuszczu wisceralnego, czyli tego, który otacza nasze narządy wewnętrzne w jamie brzusznej. Im więcej tego drugiego, tym poważniejsze ryzyko takich chorób, jak cukrzyca typu II, nadciśnienie tętnicze, podwyższony poziom cholesterolu i trójglicerydów itd. Ciekawym wskaźnikiem jest tzw. wiek metaboliczny, wyliczany według specjalnych wzorów, uwzględniających masę mięśniową, tkankę tłuszczową i podstawową przemianę materii. Jeśli wszystkie parametry są na dobrym poziomie, wiek metaboliczny może być mniejszy od rzeczywistego. Oznacza to, że taka osoba jest w lepszej kondycji fizycznej niż przeciętni ludzie w jej wieku.
A jeśli wiek metaboliczny trzydziestolatki sięga 50 lat – czy można go jakoś obniżyć?
Oczywiście! Wiek metaboliczny jest zawsze wyższy, gdy mamy za dużo tkanki tłuszczowej, a tym samym – spowolnioną przemianę materii. Należy więc ją przyspieszyć. Pomoże w tym aktywność fizyczna i regularne jedzenie, najlepiej co 3 godziny. Zalecam takiej osobie dietę o kaloryczności mniejszej o 500 kcal w stosunku do zapotrzebowania. Podczas kuracji z tygodnia na tydzień obniża się poziom tkanki tłuszczowej i wiek metaboliczny spada.
Komu zaleca się analizę składu ciała?
Wszystkim, nie tylko puszystym. Czasem bowiem okazuje się, że ktoś pozornie bez nadwagi ma zbyt dużo tłuszczu wisceralnego i powinien zmienić sposób odżywiania. Bywa też tak, że badanie wykazuje odwodnienie organizmu...
...i to jest wskazówka, że należy pić więcej?
Tak. Zalecam wypijanie 1,5–2 litrów wody dziennie. Dużo ludzi czuje niechęć do picia wody, ale moi pacjenci, którym udało się przemóc, gdy po 2–3 tygodniach powtarzają badania składu ciała, widzą polepszone wskaźniki, czują się młodsi i bardzo zmotywowani do dalszych starań.
Czy do badania trzeba się jakoś przygotować?
Dzień wcześniej nie można intensywnie ćwiczyć, bo wtedy w mięśniach zbiera się woda i proporcje składników są zaburzone. W dniu badania nie należy pić napojów z kofeiną, bo działa ona odwadniająco. A na trzy godziny przed badaniem w ogóle nie powinno się jeść i pić. Wtedy uzyska się wiarygodne wyniki.



