Buty, czyli dobra podstawa
Każde nogi wyglądają o niebo lepiej, kiedy chód jest sprężysty, lekki. Dlatego gimnastykuj się po to, aby stawy były elastyczne, a ciało giętkie. Chodź wyprostowana. Zaobserwuj, jak stawiasz stopy: nie kieruj palców za bardzo na zewnątrz ani do środka. Pamiętaj, aby ZAWSZE mieć wygodne buty. Nie żałuj czasu na ich znalezienie. Szukaj modeli z dobrze wyprofilowaną, elastyczną zelówką, amortyzującą uderzenia stóp o podłoże. Dla osoby z nadwagą (i o niezbyt doskonałych nogach) dobre buty są najważniejszą częścią garderoby! Nie kieruj się źle pojętą kokieterią i pod żadnym pozorem nie kupuj butów za małych. Stąpa się w nich ciężko i niezgrabnie, a nogi puchną, więc wydają się grubsze. Nie żałuj pieniędzy na obuwie do ćwiczeń, żeby nie uszkodzić sobie stawów. Noga zwykle wygląda zgrabniej dzięki niewielkiemu obcasowi – ważne jest jednak, by był on stabilny i niezbyt cienki. Proste fasony są najbezpieczniejsze i najbardziej uniwersalne.
Osoby z masywnymi nogami nie mogą nosić ani butów zbyt filigranowych, np. sandałków z cienkim jak sznureczek paskiem, szpilek, ani zbyt topornych, np. martensów czy grubych platform. Jeśli od wielkiego dzwonu decydujesz się włożyć buty na wysokim obcasie, koniecznie poćwicz chodzenie w nich – najpierw w domu, a później na krótkich spacerach. Zwracaj uwagę przede wszystkim na to, aby prostować nogi w kolanach, o co już na sześcio-, ośmiocentymetrowym obcasie niełatwo. Większość kobiet, niezależnie od wieku, nie umie chodzić na wysokich obcasach, wygląda więc w nich niezbyt seksownie!
Zainteresuj się także butami EasyTone marki Reebok (ok. 350 zł), o których pisze się, że dzięki specjalnej podeszwie modelują mięśnie ud, łydek i pośladków. W ten sposób zwykły spacer przekształca się w seans rzeźbienia kończyn dolnych.
Przyjazne trendy
Kozaki są dobre do ukrywania grubych kostek i masywnych łydek. Zasada doboru długości cholewek mówi, że powinny się one kończyć powyżej miejsca, w którym łydki mają największy obwód. Unikaj cholewek obramowanych futerkiem: źle wyglądają zarówno na chudych, jak i na grubszych nogach. Wiedz, że toporne (choć czasem niepozbawione wdzięku) puchate, pikowane albo naśladujące kultowe kozaczki emu buty nie dodają urody żadnym nogom. Za to jeśli do sięgających kolan dopasowanych kozaczków na słupku włożysz rajstopy w takim samym kolorze, bardzo korzystnie wpłynie to na twój wygląd – pozwoli ci nawet nosić spódnicę krótszą o kilka centymetrów. Nie ryzykuj natomiast kupna krótkich kozaczków marszczonych w kostce albo tzw. raciczek (do kostek), jeśli masz grube łydki, w przeciwnym razie każdy zauważy ten mankament.
Stosuj triki stylistów
Wiele gwiazd marzy o zgrabnych, szczupłych nogach. Niektóre nie mogą się pogodzić z tym, że natura nie była dla nich łaskawa – na przykład Madonna zakazuje kamerzystom filmowania jej masywnych ud, które podobno odziedziczyła po włoskiej mamie. Inne, aby ukryć defekty, stosują się do rad swoich wizażystów. Piosenkarka i aktorka, Jennifer Lopez, na przykład, aby wysmuklić nogi, zawsze nakłada na nie dwie warstwy samoopalacza. Jedną na całe, a drugą – tylko na zewnętrzne krawędzie ud i łydek. Warto się tego od artystki nauczyć. Dobry efekt dają też tzw. rajstopy w sprayu, które zawierają drobinki odbijające światło, tuszujące niedoskonałości skóry. Pamiętaj również o doborze odpowiedniej faktury, odcienia i wzorów rajstop. Wysmuklają ciemne kolory, podłużne prążki oraz rajstopy z wyraźnie zaznaczonym szwem z tyłu.
Masaże zawsze dobre
Jeśli możesz sobie na to pozwolić, jak najcysciej korzystaj z masaży. Odprężają, rozluźniają mięśnie, poprawiają krążenie krwi oraz limfy. Dzięki nim choć częściowo znikają obrzęki, a skóra staje się gładsza i zaróżowiona. Nogi, nawet te niezbyt zgrabne, wyglądają po masażu lepiej. Świetne są wszelkiego rodzaju masaże wodne, jacuzzi, bicze szkockie, polewanie na przemian chłodną i ciepłą wodą.
Nie chodzisz na masaż? Zrób go sobie sama w domu. Kiedy smarujesz nogi balsa-
mem albo preparatem na cellulit, wcieraj go energicznie, żeby skóra wyraźnie się rozgrzała. W celu ożywienia krążenia krwi, kolistymi ruchami masuj całe nogi – zawsze zaczynając od stóp – kilkoma kostkami lodu owiniętymi w kawałek szorstkiej bawełny (nie rób jednak tego, jeśli masz skłonność do pękania naczynek!).
Nogi aktywne
Pomyśl o formach ruchu, KTÓRE MOGĄ LEPIEJ UKSZTAŁTOWAĆ, UJĘDRNIĆ ORAZ UELASTYCZNIĆ mięśnie zarówno ud, jak i łydek. Doskonałe są: pływanie, gimnastyka w basenie, callanetics, jazda na rowerze (może na zimę, kiedy okazji do ruszania się jest dużo mniej, pomyślisz o kupieniu roweru stacjonarnego?).
Dla osób bardziej sprawnych nadaje się aeroboxing, czyli dynamiczny trening z elementami sztuk walki. Pomaga schudnąć, a poza tym wzmacnia i modeluje mięśnie m.in. łydek, ud i pośladków. Podobnie działają spacery w urządzeniu próżniowym Vacu Well, a nie są tak wyczerpujące. Jeśli chcesz popracować nad kształtem nóg na siłowni, koniecznie najpierw skontaktuj się z trenerem, a później skrupulatnie przestrzegaj jego wskazówek. Chodzi o to, żeby nie rozwinąć mięśni za bardzo i nie wyćwiczyć sobie np. za grubych łydek.
Nie chcesz ćwiczyć? Chodź po schodach, a stojąc, np. w autobusie, na przemian napinaj i rozluźniaj mięśnie łydek, ud i pośladków. Oglądając telewizję, wykonuj krążenie stopami, staraj się trzymać nogi wysoko, oparte np. o krzesło. Codziennie zrób po kilkanaście przysiadów, energicznych wymachów nóg i wypadów.
Pod prądem
Co wybrać z oferty gabinetowej (niezwykle bogatej, ale i – niestety – niezwykle kosztownej)? Właściwie każdy zabieg ujędrniający, zwalczający cellulit czy zmniejszający warstwę tkanki tłuszczowej może poprawić linię zbyt grubych nóg. Ich działanie jest bardziej widoczne na udach, ale i łydki mogą dzięki nim stracić kilka centymetrów w obwodzie. Doskonałe są endermologia, guam, Ozo System , LipoShock Vanity Line, Zaffiro. Obiecująca nowość to Exilis, system rozpuszczania tkanki tłuszczowej i modelowania sylwetki. Oprócz zmniejszenia warstwy tłuszczowej, zapewnia także poprawę jędrności skóry. O rodzaju zabiegu powinien decydować specjalista. Warto zasięgnąć opinii w kilku gabinetach i porównać ceny.
Chudsze uda
Dla osób zdeterminowanych, które np. schudły, ale w żaden sposób nie mogą zmniejszyć obwodu górnej części nóg, przeznaczone są zabiegi odsysania tłuszczu, czyli liposukcja. Na razie ostatnie słowo w tej dziedzinie to liposukcja wodna, czyli body-jet. Nazwa zabiegu wzięła się stąd, że pacjentce wpompowuje się kaniulą roztwór adrenaliny i substancji rozpuszczających tłuszcz. Tą samą kaniulą odsysa się upłynnione komórki tłuszczowe. Adrenalina powoduje znaczne zmniejszenie krwawienia, a zabieg jest mniej inwazyjny i trwa krócej niż tradycyjna liposukcja. Co ważne, udało się w ten sposób znacznie ograniczyć ból. Body-jet nie wymaga podawania dużej dawki środka znieczulającego, jak jest to w tradycyjnej liposukcji, dzięki temu można usunąć jednorazowo więcej tłuszczu. Efekty zabiegu
są widoczne od razu.
Ciekawostka
Największe problemy mają Angielki. Mieszkanki Wielkiej Brytanii słyną z ogromnych kompleksów grubych nóg. Z tego powodu aż 60 proc. z nich ma opory przed chodzeniem w spódnicach i sukienkach – nawet w największe upały.



