1. źle dobrany obwód
W biustonoszu idealnie dopasowanym pas powinien płasko przylegać do ciała na równej wysokości z przodu i z tyłu. Jeżeli zapięcie ucieka w kierunku karku, a pas przesuwa się luźno na ciele, to obwód pasa jest za szeroki. Wybierz mniejszy rozmiar obwodu pod biustem.
2. wrzynające się ramiączka
Dobrze wyregulowane ramiączka nie dźwigają ciężaru piersi. Jeśli masz odciśnięte czerwone ślady lub taśma wrzyna się w ciało, spróbuj zwiększyć długość ramiączek. Jeśli to nie pomaga, zmniejsz obwód pod biustem. Zrób także niezawodny test: zsuń oba ramiączka i sprawdź, czy biustonosz pozostaje w tym samym miejscu.
3. opadające ramiączka
Zsuwają się z ramion, mimo wyregulowania ich długości. Spróbuj zmniejszyć rozmiar pasa. Jeśli jest dobrany prawidłowo, przyjrzyj się modelowi bielizny. Niektóre z nich, np. bardotka, mają szerszy rozstaw ramiączek. Wtedy wypróbuj inny model.
4. za luźny obwód, za małe miseczki
Wtedy najczęściej biust wylewa się dołem spod fiszbin, które w prawidłowo dobranym staniku powinny płasko leżeć na mostku i żebrach, otaczając całe piersi. Jeżeli fiszbiny wbijają się w ciało, zmniejsz obwód i zwiększ rozmiar miseczki.
5. za małe miseczki
Ustaw się bokiem do lustra i sprawdź, czy profil piersi jest gładki i nie wystaje ponad krawędź miseczki. Jeżeli biust wylewa się górą, a pod pachami tworzą się fałdki, przymierz biustonosz z większymi miseczkami, mieszczącymi cały biust.
Najbardziej popularne i dostępne w polskich sklepach rozmiary biustonoszy to te 70–90 (obwód pod biustem), z miseczkami A–C. W rzeczywistości są to parametry, które pasują jedynie na... 15–16 proc. Polek! Reszta nosi i „znosi” staniki kompletnie niedopasowane albo latami desperacko poszukuje takiego z obwodem i kształtem miseczki odpowiednimi dla siebie – szacuje Katarzyna Kulpa, autorka stanikomanii.pl, czyli bloga i strony internetowej poświęconej „ubieraniu biustu”. Jej zdaniem wiele Polek w ogóle nie zdaje sobie sprawy, jaki komfort daje właściwie dobrany biustonosz.
Mają z tym problem zwłaszcza kobiety z nadwagą. Aby zmieścić się w stanik, kupują te z dużym obwodem, ale za małą miseczką. Tymczasem pierś, która ma za mało miejsca dla siebie, „ucieka” pod pachy albo nawet na plecy! Miseczka powinna być wystarczająco głęboka, żeby pomieścić całą tkankę piersi.
– Wyznaję zasadę, że stanik jest przyjacielem kobiety. Musi mieć dopasowany obwód i być dobrze skrojony, tak, żeby modelował biust i podtrzymywał go na odpowiedniej wysokości. Uniesiony biust wyszczupla talię, nawet u tych pań, które uważają, że mają sylwetkę jabłkowatą i skrzętnie ukrywają ją w luźnych swetrach i bluzach – tłumaczy Katarzyna Kulpa. Ona sama miała zawsze problemy z dobraniem stanika dla siebie. W końcu trafiła w internecie na firmę, która specjalizowała się w „nietypowych” (choć zupełnie prawidłowych) rozmiarach miski, od F aż po K.
Stanikomania
Noszenie odpowiednio dobranego stanika dało Katarzynie tyle pozytywnych wrażeń, że postanowiła dzielić się tym z innymi kobietami. Najpierw trafiła na forum Lobby Biuściastych w portalu gazeta.pl. Forum, które powstało 4 lata temu, cieszyło się tak dużym zainteresowaniem kobiet, że Katarzyna założyła bloga stanikomania. W 2008 roku zajął on 2. miejsce w konkursie na najlepszy blog roku.
– Popularny u nas zakres miseczek A–D wcale nie jest jedyny i obowiązujący. Tyle razy czytałam na forum skargi kobiet, że widocznie mają tak nietypowy kształt biustu, więc zwątpiły już, czy znajdą dla siebie odpowiedni stanik. Okazuje się, że to one należą do większości i to właśnie uśredniająca, masowa produkcja bielizny po prostu nie nadąża za ich oczekiwaniami – twierdzi Katarzyna Kulpa. A to, w co ubieramy nasze piersi, jest bardzo ważne. Biustonosz nie może krępować ruchów, ale jednocześnie piersi nie powinny podskakiwać podczas biegania. – Tak naprawdę, dobra bielizna to taka, o której się zapomina w ciągu dnia – dodaje Katarzyna Kulpa.
Biust pod szczególną ochroną
Na duże zmiany wielkości i kształtu narażony jest biust kobiet w ciąży i karmiących. Anna Piątkowska po urodzeniu i wykarmieniu swojej dwójki pierwszych dzieci miała głównie negatywne doświadczenia, jeśli chodzi o dobór stanika na te wyjątkowe okazje. – Gdy potrzebowałam większą miseczkę, to znów obwód był za duży. Kiedy trafiłam na węższy obwód, miseczka była za mała i tak w kółko – wspomina Anna.
Dzięki forum Lobby Biuściastych znalazła wreszcie odpowiedni stanik, kiedy była w ciąży z trzecim dzieckiem. Teraz ma porównanie, jak na stan biustu wpływa biustonosz dopasowany do potrzeb zmieniającego się kształtu piersi i sylwetki.
– Po trzeciej ciąży i wykarmieniu trójki dzieci, choć mam 36 lat, udało mi się uniknąć efektu „uszu spaniela”, czyli obwisłych i płaskich piersi. Mam nawet wrażenie, że biust po zakończeniu karmienia stał się bardziej uniesiony i kształtny. Przede wszystkim uniknęłam typowych podczas karmienia bólów kręgosłupa spowodowanych za luźnym obwodem stanika noszonego dla podtrzymania piersi ciężkich od pokarmu – mówi Anna Piątkowska. – Za luźny obwód nie podtrzymuje biustu, więc staje się on obciążeniem dla kręgosłupa, stąd matki karmiące narzekają na bóle pleców. A za małe miseczki powodują zastoje pokarmu i zapalenia piersi.
Profesjonalne bieliźniarstwo
Wymiana informacji poprzez forum biuściastych zaowocowała rozwojem w Polsce bra-fittingu, czyli profesjonalnego poradnictwa dotyczącego doboru biustonoszy. Najbardziej aktywna forumowiczka Maria Dastych stała się pierwszym w Polsce niezależnym ekspertem bra-fittingu. Jej doświadczenie i wiedzę wykorzystują teraz firmy szyjące biustonosze, a ona sama, choć z wykształcenia jest inżynierem informatykiem, od stycznia prowadzi profesjonalne szkolenia z zakresu bra-fittingu dla pracowników sklepów z bielizną.
Początek jej zainteresowań to także własne poszukiwania komfortu dla swoich „nietypowych” piersi. – Zawsze miałam duży biust, a od czasu studiów stało się problemem dobranie dla mnie stanika. Trafiłam w końcu na tabele wymiarów biustonoszy i odkryłam, że Polsce nie znajdę stanika dla siebie, choć przecież jego rozmiar nie jest kosmiczny! - wspomina Maria Dastych, która stworzyła stronę poświęconą bra-fittingowi.
Dopiero poprzez forum Lobby Biuściastych znalazła firmy, które potrafiły ubrać jej biust. Najlepszy dla niej okazał się angielski rozmiar 75JJ.
– To wcale nie jest ogromna miseczka – widząc mnie na ulicy nikt nie powiedziałby, że mam „aż taki” rozmiar. Ważny jest też obwód pod biustem. Powinien on unieść 80–90 proc. wagi piersi. Nosząc staniki o zbyt luźnym obwodzie, czyli takie, w których cały ciężar piersi spoczywa na ramiączkach, kobiety robią sobie krzywdę. Ramiączka – nawet te szerokie, miękkie i wyściełane – uciskają nerwy biegnące w ramionach. Takie staniki nadmiernie i nieprawidłowo obciążają też kręgosłup – mówi Maria Dastych. Podkreśla, że jest to ważne zwłaszcza u kobiet z nadwagą. Ona sama ważąc kiedyś 114 kg bardzo cierpiała z powodu bólów kręgosłupa. Natomiast dobrze dobrany kształtem i obwodem stanik sprawił, że bóle zupełnie ustąpiły. Co więcej – poprawił się też wygląd biustu. Dlaczego? Odpowiednio uniesiona i ukrwiona pierś to także lepsza praca tzw. więzadeł Coopera zbudowanych z włókien kolagenowych, przez środek których biegnie nerw. Więzadła te stanowią rusztowanie piersi, znajdują się zarówno w skórze piersi, jak i w ich wnętrzu, i to one są odpowiedzialne za kształt piersi. Ich nadmierne rozciągnięcie powoduje obwisanie biustu.
Nareszcie czuję się kobietą!
Jednak zdaniem Marii Dastych dobrze dobrany stanik to nie tylko korzyści zdrowotne, ale i lepsze samopoczucie psychiczne. –Wiele kobiet nawet nie zdaje sobie sprawy, jak ważna jest ta część garderoby. Od kiedy zajmuję się bra-fittingiem, kobiety mówią mi, że odpowiednio dobrany stanik pierwszy raz od lat, lub od zawsze, pozwolił im dobrze poczuć się „w swojej skórze”. Dopiero teraz bez obaw mogły wyeksponować biust. Niejedna pani krzyknęła zachwycona: „Nareszcie czuję się kobietą!” – dodaje Maria Dastych. Oprócz dobrego obwodu i miseczki stanika ważny jest też sposób jego zakładania, zwłaszcza u kobiet z dużym biustem.
– Trzeba po zapięciu stanika schylić się do przodu, chwycić lewą ręką fiszbinę pod lewą pachą, a prawą dłoń włożyć do lewej miseczki stanika i – sięgając nią najdalej, jak się da, na plecy – starać się maksymalnie zgarnąć całą pierś do środka miseczki; następnie powtórzyć to samo dla drugiej piersi – tłumaczy Maria Dastych.
– Polki stały się bardziej świadome siebie i wymagające. Wiedzą, że nie muszą męczyć się w bieliźnie. Jeśli stanik, który noszą, nie jest wygodny, mogą go po prostu zmienić.




