Do najczęstszych zimowych kontuzji należy stłuczenie mięśni, gdy nie udaje się nam utrzymać równowagi na śliskim chodniku i boleśnie lądujemy na ziemi. Choć stłuczenie to niegroźny uraz, bywa bardzo nieprzyjemny i dotkliwy. Pojawia się ból, opuchnięcie i zaczerwienienie skóry.
Ups – nagły poślizg z upadkiem na ulicy
Ulgę w takiej sytuacji przyniesie szybko znieczulający paracetamol lub tabletka przeciwzapalnego i przeciwbólowego zarazem ibuprofenu. Jednak w łagodzeniu stłuczenia najważniejsze są kompresy i preparaty działające miejscowo. Uwaga: przez pierwsze trzy, cztery dni należy stosować na stłuczenie kompresy zimne, a potem ciepłe. Gotowe kompresy dostępne są w aptekach. Najszybszym rozwiązaniem jest sprej chłodzący, którym po prostu psikamy na opuchnięte i obolałe miejsce. Równie skuteczne są zwykłe okłady z lodu. Kostki lodu z zamrażalnika wrzucamy do torebki foliowej, owijamy np. ręcznikiem (żeby nie spowodować odmrożenia) i przykładamy na chore miejsce.
Preparaty zmniejszające obrzęk z substancjami leczniczymi zawierajacymi diklofenak, niesteroidowy lek przeciwzapalny, wyciąg z arniki, kasztanowca, heparyne, pantenol.
Przetańczyć całą noc – siniaki na nodze
Sinofioletowy krwiak powstaje przy silnym stłuczeniu na skutek wylewu krwi do tkanki podskórnej i ewentualnie do mięśni. Może się utworzyć, gdy niezgrabny partner trafi nas czubkiem buta w nogę, w tańcu karnawałowym. Podobnie jak w przypadku stłuczenia, pomogą kompresy chłodzące. Przy dużym siniaku warto codziennie zażywać kapsułki doustne Sapoven T, zawierające składniki zalecane przy skłonnościach do wybroczyn i krwiaków. Szybsze wchłanianie siniaka zapewniają preparaty do smarowania: żel do rozpylania na skórę z heparyną. Pomogą także preparaty z wyciągiem z kasztanowca.
Rany na stopach od eleganckich szpileczek
Podczas balu nietrudno o bolesne otarcia palców lub pięt przez niezbyt wygodne buty. Urazy stopy zauważamy przeważnie dopiero następnego dnia po zabawie. Pierwsza czynność to dokładne zdezynfekowanie ranki, np. wodą utlenioną. Same brzegi otarcia możemy delikatnie odkazić jodyną albo spirytusem. Wieczorem smarujemy obolałe stopy maścią gojącą: np. z alantoiną przyspieszającą regenerację skóry, z wielonienasyconymi kwasami tłuszczowymi. W ciągu dnia przyklejamy szeroki plaster z opatrunkiem i zanim otarcia się nie wyleczą, zamieniamy obcisłe botki i eleganckie szpileczki na szerokie i miękkie buty.
Ciepło „domowej roboty”
Domowe okłady to naturalny sposób leczenia różnych dolegliwości. Ich przewaga nad tabletkami przeciwbólowymi polega na tym, że nie powodują efektów ubocznych, a są równie skuteczne. Wysięki po urazie likwiduje okład z piaskiem. Należy go stosować jednak dopiero trzy, cztery dni po wypadku, gdy minie ostra faza stłuczenia. Ciepły okład powoduje wchłonięcie płynu i zmniejszenie bólu. Najlepszą porą na taki zabieg jest wieczór, kwadrans przed udaniem się na nocny spoczynek.
- Przepis: uszyj woreczek z lnu i bawełny o rozmiarach 10 na 10 cm, z jednej strony otwierany na zamek błyskawiczny. Weź 2 garści czystego piasku o średnicy ziaren od 1,5 do 3 mm. Ogrzej piasek w ciepłym piekarniku do temperatury ciała. Wsyp do woreczka i przyłóż na chore miejsce na 15 minut. Uwaga: piasek po kilku użyciach należy przepłukać, następnie przeprowadzić jego dezynfekcję, ogrzewając go w piekarniku przez pół godziny w temperaturze 100°C.
Zimą warto mieć w domowej apteczce: preparaty zmniejszające obrzęk, żele i chłodzące kompresy żelowe, a także kapsułki lub kremy do smarowania siniaków, zawierające substancje, które przyspieszają wchłanianie krwiaków i obrzęków.



