• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

W tym wydaniu również

  • Kod szczupłej sylwetki
  • Jedz zgodnie z genami
  • Nikt nie jest skazany na nadwagę
  • Beata Pawlikowska: Zaprzyjaźniłam się ze sobą
  • ABC dbających o linię cz.3
  • 5 razy tak dla witamin
  • Detoks: nowa ty!
  • Szczuplejsza znaczy zdrowsza
  • Chrupnij sobie!
  • Problem na głowie
  • więcej w tym wydaniu

Celuj w zespół metaboliczny

Superlinia, 3/2010; 18-19
Elżbieta Bogusławska - Przybysz
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Nadwaga często nie występuje samotnie, towarzyszą jej inne zaburzenia. O tym, jak należy wówczas z nią walczyć, rozmawiamy z dr. Dariuszem Rembiszem z Europejskiego Centrum Leczenia Otyłości „Genesis Clinic” w Warszawie.

PORADŹCIE, CO ROBIĆ: Mam problemy z nadwagą, właściwie – zawsze miałam. Już nie liczę, ile razy próbowałam z nią walczyć, stosując różne sposoby – diety, ćwiczenia... I rzeczywiście, gdy dbałam o siebie, potrafiłam w jakiś sposób nad tym zapanować. Od jakiegoś czasu zauważyłam jednak, że mimo bardzo rygorystycznego odżywiania się (pilnowanie wielkości i jakości porcji, czasu spożywania posiłków, unikanie słodyczy itd.), a także włączenia ćwiczeń (ok. 2 godzin dziennie), waga wręcz rosła. Lekarz przeprowadził szczegółowe badania i określił, że mam zespół metaboliczny. Polecił mi nie jeść słodyczy, ale niewiele więcej mógł mi na temat odżywiania powiedzieć. Bardzo proszę o pomoc. Wcześniej nie słyszałam o zespole metabolicznym. Na pewno wiele osób cierpiących na nadwagę nie zdaje sobie sprawy, że jest dotknięta tym problemem. Co robić? Pozdrawiam. Małgosia

***

DR Dariusz Rembisz: lekarz chorób wewnętrznych, specjalista medycyny rodzinnej, członek Polskiego Naukowego Towarzystwa Otyłości i Przemiany Materii

O zespole metabolicznym mówi się od niedawna. Czy to oznacza, że wcześniej go nie było?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wprowadziła kryteria definiujące tę chorobę w 1999 r. Zaobserwowano bowiem, że ludzie z nadmierną masą ciała mają często równocześnie inne zaburzenia metaboliczne: podwyższony poziom cukru we krwi, nadciśnienie tętnicze, zbyt dużo „złego” LDL i mało „dobrego” HDL cholesterolu. W efekcie u osób tych istnieje dużo większe ryzyko pojawienia się komplikacji kardiologicznych i neurologicznych – głównie zawału mięśnia sercowego i udaru mózgu. W 1999 r. ustalono pierwsze kryteria, na podstawie których zaczęto rozpoznawać zespół metaboliczny. W 2001 r. Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne te kryteria zaostrzyło, a ostatecznie dla Europejczyków ustalono w 2005 r. w Berlinie nowe, jeszcze bardziej rygorystyczne.

Kiedy więc można stwierdzić, że ktoś cierpi na tę chorobę?

Gdy ma obwód talii równy lub większy niż 80 cm – jeśli mówimy o kobiecie  – lub niż 94 cm – jeżeli chodzi o mężczyznę  – i do tego przynajmniej dwa z następujących zaburzeń:

• poziom trójglicerydów we krwi równy lub wyższy niż 150 mg/dl (lub leczy się na dyslipidemię);
• ciśnienie tętnicze co najmniej 130/85 mm Hg (lub leczy się na nadciśnienie);
• poziom cholesterolu HDL niższy niż 50 mg/dl w wypadku kobiety i niż 40 mg/dl w wypadku mężczyzny (lub leczy się na dyslipidemię);
• glikemia (poziom cukru) na czczo – od 100 mg/dl.

Chciałbym tu zwrócić uwagę, jak bardzo kryteria zostały zaostrzone. Kilka lat temu, na przykład, u kobiety za groźną dla zdrowia uznawano talię 88 cm, teraz przesunięto ten parametr aż o 8 cm w dół. Podobnie z innymi wartościami – jeszcze niedawno ciśnienie 130/85 mm Hg nie wydawało się niepokojące. To zacieśnienie norm ma na celu jak najwcześniejsze wykrycie osób z niebezpieczeństwem powikłań, jeszcze na etapie, kiedy pomóc może zalecenie zmiany stylu życia – głównie odpowiednia dieta i zwiększenie aktywności fizycznej.

Czy różnią się one od diety i ruchu zalecanego „zwykłym” osobom chcącym schudnąć?

Bardzo ważne jest to, że dobiera się je indywidualnie do każdego pacjenta, w zależności od jego wyników badań. Gdy np. ktoś ma zaburzenia cholesterolowe, to jego dieta oprócz zadania redukcji masy ciała musi też spełnić inne: obniżyć poziom trójglicerydów i unormować cholesterol. Osoba mająca te parametry prawidłowe, ale za to cierpiąca na nadciśnienie i wysoką glikemię, będzie musiała stosować dietę niskocukrową i niskosodową, za to wysokopotasową. Podobnie z aktywnością fizyczną – pacjenci z ciśnieniem w normie, którzy nie mają zaburzeń układu ruchowego, będą mogli ćwiczyć intensywniej od tych, którym dokuczają te problemy. Opieka nad osobami z zespołem metabolicznym polega na tym, że nie tylko kontroluje się spadek ich masy ciała, ale też to, jak zalecenia wpływają na normowanie wszystkich innych wymienionych wyżej zaburzeń. Gdy nie przynoszą poprawy np. w ciągu 3 miesięcy, nie czekamy, tylko wprowadzamy leczenie farmakologiczne, bo wiemy, że mamy do czynienia z pacjentami z podwyższonym ryzykiem.

Dość często mówi się, że zespół metaboliczny dotyczy ludzi w wieku starszym...

Tak było kiedyś, dziś sytuacja się zmieniła. Jeśli porównać czasy obecne i sytuację z 1999 roku, to wtedy odsetek pacjentów z zaburzeniami masy ciała był o wiele mniejszy. Poza tym w tamtych latach otyłość dotykała przeważnie osób starszych – kobiet ok. 60. roku życia i mężczyzn ok. 65. Głównie też oni chorowali na powikłania sercowo – naczyniowe, byli dotknięci zawałem czu udarem mózgu. Zmiany społeczne – bardziej siedzący tryb życia, a przy tym spożywanie wysokoenergetycznej żywności  – spowodowały, że zaburzenia, o których rozmawiamy, zaczęły pojawiać się u coraz młodszych ludzi. Na oddziałach kardiologicznych i neurologicznych leżą czterdziesto- i trzydziestolatkowie, którzy po wiele godzin pracują, odżywiają się produktami wysokoenergetycznymi, są poddani ciągłemu stresowi i nie mają czasu na aktywność ruchową. Zespół metaboliczny występuje dziś też u dzieci! Właśnie trwają prace nad ustaleniem, według jakich kryteriów należy go u nich rozpoznawać.

Podaje się, że na chorobę tę cierpi 20 proc. społeczeństwa.

Dziś już wiadomo, że są to dane zaniżone, na pewno odsetek jest większy. W Stanach Zjednoczonych problem ten dotyczy 60-70 proc. pacjentów z otyłością. U nas nie ma aż tylu osób z nadmierną masą ciała. To prawda, ale chciałbym zwrócić uwagę, że BMI przestało być tak istotne dla określenia otyłości, jak kiedyś. Teraz za ważniejsze kryterium uznaje się obwód talii. Jest więc duża grupa pacjentów tzw. metabolicznie otyłych, którzy ważą prawidłowo, ale mają zbyt dużo centymetrów w pasie. Uważają się za zdrowych, tymczasem badania mogą wykazać u nich np. zaburzenia cholesterolowe lub cukrowe.

Do jakich specjalistów powinny się zgłaszać osoby z zespołem metabolicznym?

Należy wybierać poradnie zajmujące się otyłością, w których pacjent znajduje się nie tylko pod opieką dietetyka, ale też lekarza. Zdecydowanie przestrzegam przed stosowaniem różnych diet–cud na własną rękę, bo mogą one jeszcze nasilić zaburzenia. Bardzo ważne jest, by pacjent trafił w ręce fachowca, który będzie umiał zająć się nim kompleksowo. Problem w tym, że u nas często ludzie są odsyłani z każdym problemem do innego specjalisty. W wypadku zespołu metabolicznego trzeba zaś leczyć wszystkie zaburzenia jednocześnie, bo są one ściśle ze sobą powiązane. Nie można oddzielnie zająć się nadciśnieniem, oddzielnie – cukrzycą czy poziomem lipidów. Na szczęście takich specjalistów „od wszystkiego” w Polsce przybywa, jest coraz więcej poradni zaburzeń metabolicznych. Problem otyłości staje się na tyle szeroki, że medycyna poświęca mu coraz więcej uwagi. W niedalekiej przyszłości zostanie nawet wprowadzona nowa specjalizacja lekarska – obesitologia.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt