• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

Jak pielęgnować biust?

Karolina Porecka
  • Fot. Shutterstock
więcej zdjęć
W młodości istotna wydawała się tak naprawdę jedna kategoria: wymiar miseczek. Sen z powiek spędzały zarówno piersi (za) duże, jak i (za) małe. Z wiekiem, sposób patrzenia na nasz biust ulega zasadniczym zmianom. Staramy się robić wszystko, by zachował kształt i sprężystość.

Przed miesiączką, po ciąży, w czasie karmienia, po ciężkiej chorobie, po kuracji odchudzającej, po menopauzie – nasze piersi co jakiś czas, w naturalny sposób zmieniają swój rozmiar, kształt, wygląd. W każdym okresie życia wymagają jednak takiej samej troski i uwagi, jak skóra twarzy. Nie zaniedbujmy ich – tak w badaniach, jak i w pielęgnacji. To nie najważniejszy, ale jakże istotny element naszej kobiecości.

Powtórka z anatomii
Piersi to tkanka gruczołowa z odrobiną tkanki łącznej i tłuszcz. Na tkankę gruczołową składają się płaty i przewody mleczne zbiegające się w okolicy brodawki i tworzące tzw. zatokę mleczną oraz podtrzymująca je tkanka łączna. Tkanka tłuszczowa z kolei układa się wokół tkanki gruczołowej i stanowi miękką otoczkę, która chroni przed urazami oraz decyduje o kształcie i wielkości biustu. Wbrew powszechnemu przekonaniu, mięśnie klatki piersiowej nie mają bezpośredniego wpływu na naturalny rozmiar naszej miseczki. Stanowią tylko (albo aż) „stelaż” podtrzymujący piersi, więc jeśli są mocne i wyćwiczone, piersi „noszą się” ładniej.
Czy biust może naturalnie się powiększyć? Może – po ciąży (czasem jednak jest wręcz przeciwnie – po porodzie piersi potrafią się zmniejszyć) oraz przed miesiączką. Podczas każdego cyklu, na mniej więcej 4 dni przed wystąpieniem krwawienia, na skutek zmniejszenia poziomu progesteronu i zwiększenia poziomu estrogenów, następuje zatrzymanie wody w organizmie. To właśnie powoduje powiększenie piersi, jak też ich uwrażliwienie na dotyk. Po miesiączce, na skutek gwałtownego spadku poziomu hormonów, woda jest usuwana z organizmu, więc efekt powiększenia cofa się. To dlatego wykonanie badań piersi – USG i mammografii – zalecane jest w pierwszej fazie cyklu, kiedy wody w organizmie jest mniej, a obraz wyraźniejszy.
W czasie menopauzy, kiedy spadek poziomu hormonów jest gwałtowny i nieodwracalny (jeśli nie stosujemy HTZ), tkanka gruczołowa zanika (u kobiet ze skłonnością do tycia zostaje zastąpiona przez tkankę tłuszczową), biust traci jędrność i zgodnie z odwiecznym prawem grawitacji – zaczyna opadać. Skóra piersi, tak jak i skóra całego ciała, traci elastyczność, staje się sucha, podatna najpierw na „gniecenie się”, a potem – powstawanie zmarszczek. Ale ponieważ klimakterium to nie koniec naszej kobiecości, właśnie wtedy należy jej się taka sama pielęgnacja, jak skórze twarzy, szyi i dekoltu.

Piersi a odchudzanie
Szybka utrata wagi niekoniecznie musi pozytywnie zaskoczyć nas swoim efektem (pisze o tym autorka naszego reportażu „Gruba”, na s. 40). Po gwałtownej kuracji odchudzającej najszybciej na urodzie straci właśnie biust. Kiedy tyjemy, wskutek narastania tkanki tłuszczowej, skóra rozciąga się, a pod wpływem własnego ciężaru piersi ciążą ku dołowi. Kiedy gwałtownie pozbędziemy się tkanki
tłuszczowej (a piersi pozbywają się tkanki tłuszczowej dokładnie tak samo jak pozostałe obszary ciała), skóra w cudowny sposób nie zmniejsza się o trzy rozmiary. Piersi niekoniecznie stają się mniejsze. Po prostu opadają, spłaszczają się, „rozlewają” w rozciągniętej skórze, powstają rozstępy, które mimo zaawansowanych technologii kosmetycznych są trudne do zlikwidowania. Dlatego niezależnie od przyczyny nadwagi, dla dobra naszego biustu, odchudzanie powinno być rozłożone w czasie, wsparte ćwiczeniami wzmacniającymi mięśnie klatki piersiowej, stosowaniem odpowiednich kosmetyków do pielęgnacji biustu, a także – w miarę możliwości – profesjonalnymi zabiegami w gabinecie kosmetycznym.

Stosowanie kremów do biustu ma ważną zaletę. Może pomóc w wykryciu nowotworu. W trakcie wcierania łatwiej zauważyć niepokojące guzki, stwardnienia czy powiększenia węzłów chłonnych pod pachą. Wtedy trzeba oczywiście natychmiast zgłosić się do lekarza.

Codzienna pielęgnacja
Każdy gabinet kosmetyczny ma dziś w swojej ofercie profesjonalne zabiegi pielęgnacji piersi – ich seria potrafi je podnieść o centymetr lub dwa. Kosmetyczek czy salonów spa nie odwiedzamy jednak codziennie, natomiast co dzień nosimy stanik, zażywamy kąpieli i z użyciem dosłownie dwóch kosmetycznych preparatów możemy samodzielnie, w domu popracować nad wyglądem swojego biustu.
Najtańszym i najbardziej dostępnym sposobem dbania o skórę piersi jest stosowanie w czasie kąpieli, naprzemiennie ciepłego i zimnego prysznica (strumień wody musi być na tyle silny, by masować tkanki, warto więc zainstalować odpowiednią słuchawkę z regulacją) oraz wykonywanie sizalową rękawicą bądź szorstką gąbką automasażu piersi (należy pamiętać, by omijać wrażliwe, skłonne do podrażnień, brodawki sutkowe). Raz w tygodniu trzeba zrobić peeling, najlepiej drobnoziarnisty, co zmniejsza ryzyko podrażnień. Usunie on obumarły naskórek, lepiej przygotuje biust do aplikacji preparatów kosmetycznych. Właśnie, jakich?
Przy zakupie specjalistycznych kremów i żeli trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem. Z jednej strony – takie preparaty na pewno działają, i to inaczej niż zwykły balsam czy masło do ciała. Kosmetolodzy specjalnie dobierają składniki aktywne do pielęgnacji, zastanawiają się nad ich proporcjami, formami nośników, w których je zamykają. Z drugiej strony – nieraz pisaliśmy, że stosując wszelkie kuracje przeciwzmarszczkowe czy ujędrniające, trudno liczyć na cud. Żaden krem nie ma właściwości czarodziejskiej różdżki i nie poprawi wyglądu piersi z dnia na dzień, żaden nie powiększy go o dwa rozmiary, nie uniesie o kilka centymetrów. Działanie lekko unoszące jest wynikiem wytworzeniem na powierzchni skóry cieniutkiej warstwy podtrzymującej, np. z polimerów, podobnych do tych, jakie stosuje się w przemyśle włókienniczym, które podtrzymują i – krótkotrwale i lekko, co podkreślamy – unoszą piersi.
W pielęgnacji skóry piersi, tak jak i całego ciała, liczy się przede wszystkim systematyczność i profilaktyka. Stosowanie preparatów należy zacząć przed zauważeniem zmian (może to być już po 30 r.ż.), a zakupione kosmetyki stosować regularnie, nie poprzestając na zużyciu jednego opakowania. Trudne? Niekoniecznie. Po prostu wymaga włączenia kosmetyku pielęgnującego piersi do zestawu kremów przeznaczonych do codziennej aplikacji.

ACH, TA MARYLIN MONROE...

Spanie w staniku nic nie da
Jak głosi plotka, Marylin Monroe kładła się spać w staniku, co wedle jej doświadczeń miało zapobiec wiotczeniu piersi. Niestety, MM zdecydowanie się myliła. Stanik spełnia swą funkcję tylko wtedy, kiedy stoimy. Biust, jak wszystko inne w przyrodzie, podlega prawom fizyki, i podczas stania piersi rozciągają się pod wpływem grawitacji. Spanie w staniku, nie dość, że niewygodne, nie zapobiegnie wiotczeniu biustu.
Niekorzystny proces postępującego zwiotczenia skóry na biuście możemy spowolnić, utrzymując właściwą masę ciała i nie dopuszczając do gwałtownych zmian wagi, rzucając palenie (związki zawarte w tytoniu niszczą białka odpowiedzialne za jędrność skóry), nosząc dobrze dobrany stanik (który zapobiegnie „huśtaniu” się piersi oraz ich deformacji), ćwicząc mięśnie klatki piersiowej oraz stosując kosmetyki, dające skórze piersi właściwe nawilżenie, odżywienie i ujędrnienie.


Pierś do przodu, czyli ćwiczenia na biust
Piersi zbudowane są przede wszystkim z tkanki gruczołowej i tłuszczowej. Tak więc ćwiczeniami nie zmienimy bezpośrednio ich kształtu i wielkości. Ponieważ jednak wymienione tkanki połączne są, za pomocą więzadeł wieszadłowych, z mięśniami klatki piersiowej
– ćwiczeniami jesteśmy w stanie poprawić kondycję „stelażu” podtrzymującego nasz biust. Gimnastyka sprawi także, że w pewnym stopniu zapobiegniemy szybkiej degeneracji tkanki łącznej, a więc zapewnimy sobie ich ujędrnienie.
• Składamy dłonie na wysokości piersi, jak do modlitwy, łokcie unosimy lekko do góry (tak, by przedramiona były w poziomie). Z całej siły przyciskamy dłonie do siebie, napinamy mięśnie i wytrzymujemy w tej pozycji kilka sekund. W zależności od kondycji – robimy kilka serii, po kilka powtórzeń.
• Stajemy w rozkroku. Chwytamy w ręce butelki w wodą, wyciągamy w bok przedramiona, prostujemy plecy, ściągamy łopatki, a następnie unosimy je do góry, nad głowę. Ćwiczenie powtarzamy kilkukrotnie.
• Stajemy wyprostowane. Jedną nogę wysuwamy do przodu, lekko uginamy w kolanie, opieramy rękę na udzie. W drugą dłoń chwytamy butelkę z wodą, zginamy w łokciu, prowadzimy do ramienia, potem prostujemy i wyciągamy przed siebie. Wytrzymujemy kilka sekund i powtarzamy symetrycznie ćwiczenie na drugą stronę ciała.


Nie zapominajmy o szyi i dekolcie
Krem czy serum, które nakładamy codziennie na twarz, powinnyśmy aplikować też na dekolt. Jeśli wolimy specjalistyczne kosmetyki, wybierzmy produkt przeznaczony do pielęgnacji właśnie tej części ciała. Mając skórę przesuszoną, sięgnijmy po preparaty odżywcze, jeśli narzekamy na wiotkość skóry dekoltu – zastosujmy kosmetyk ujędrniający. Jeśli problemem są przebarwienia, kupmy preparat na bazie kwasów – salicylowego, glikolowego, migdałowego. Rozjaśnią naskórek, poprawią koloryt. Jeśli liczymy na szybki efekt, pomyślmy o peelingu w gabinecie kosmetycznym, na bazie silnie działających preparatów złuszczających (np. Yellow Peel, Cosmelan).
Jeśli lubimy odsłaniać dekolt, a mamy problem z jego niedoskonałościami – zróbmy mu makijaż. Nałóżmy na przebarwienia punktowy korektor, delikatnie rozprowadźmy podkład, a całość przyprószmy pudrem.

WARTO WIEDZIEĆ

Dla kogo zabieg operacyjny?
Dziewięć na dziesięć kobiet chce biust powiększyć. Jedna – zmniejszyć. Częstym zabiegiem chirurgicznym jest korekta wyglądu piersi. Istnieje kilka metod plastyki biustu, zawsze jednak dobierane są one indywidualnie dla każdej kobiety, po zebranym wywiadzie medycznym, wysłuchaniu oczekiwań i określeniu rodzaju defektu, który chce zniwelować.

Piersi o dużym rozmiarze, których problemem jest nieestetyczne opadanie
Operuje się, wycinając nadmiar skóry, usuwając część tkanki gruczołowej, a pozostałą formując i podciągając. Ryzyko stanowi ingerencja w gruczoł sutkowy jeśli zamierzamy jeszcze karmić piersią.

Piersi w odpowiadającym kobiecie rozmiarze, ale o znacznie zwiotczałej skórze
Poddaje się zabiegowi polegającemu na usunięciu nadmiaru skóry przy jednoczesnym podciągnięciu sutka do góry. Ryzyko to obniżenie wrażliwości brodawek sutkowych przez kilkanaście tygodni po zabiegu.

Piersi drobne, zwiotczałe po menopauzie
Upiększa się, wycinając nadmiar skóry i wszczepiając silikonowy implant zastępujący utraconą tkankę gruczołową.

ZDANIEM SPECJALISTY

Cztery pytania o powiększanie biustu
Odpowiada chirurg plastyk Małgorzata Chomicka-Janda.


Czy powiększenie biustu to poważna operacja?
Oczywiście, jak każdy zabieg ingerujący w organizm i wykonywany w pełnej narkozie. Odpowiednie doświadczenie lekarza gwarantuje jednak bezpieczeństwo pacjenta.

Czym powiększa się biust?
Biust można powiększyć implantami, czyli protezami silikonowymi o gumowej, gęstej konsystencji, bądź preparatem MACROLANE, będącym żelem na bazie kwasu hialuronowego.

Czy krem może powiększyć biust?
Nie. Może jedynie wpłynąć na poprawę stanu skóry, szczególnie jej napięcia.

Czy powiększony biust można badać przy pomocy mammografu?
Tak. Wkładki widać na zdjęciach, ale w wykryciu zmian nie przeszkadzają. Ważne jest jednak, aby uprzedzić o tym fakcie osobę przeprowadzającą badanie. Panie, które mają powiększony biust, znacznie częściej badają piersi.

POTRZEBNE: CZAS, FUNDUSZE, CHĘĆ

Pielęgnacja biustu w salonie kosmetycznym

Ujędrniający Dar Natury dla piersi – Farmona SPA
Regeneruje, nawilża, poprawia krążenie krwi i limfy. Zabieg wykonywany jest na bazie kosmetyków z serii Borowina Professional. Terapeutka oczyszcza skórę mleczkiem, rozprowadza peeling na bazie borowiny i przystępuje do ujędrniającego masażu. By wzmocnić ujędrnienie i nawilżenie skóry, nakładana jest maska na bazie borowiny i alg. Na koniec wmasowany jest krem ujędrniający biust.
Czas trwania zabiegu: 50 minut.
Cena: 120 zł.
Szczegóły: www.farmonahotel.com.

Zabieg Perfekt biust – Bielenda
Ujędrnia, liftinguje i modeluje skórę piersi oraz dekoltu. Po oczyszczeniu skóry i zastosowaniu peelingu enzymatycznego kosmetyczka aplikuje serum ujędrniajaco-nawilżajace i wykonuje pięciominutowy masaż. Następnie nakłada kawiorowy krem i wykonuje dłuższy masaż piersi. Na koniec kładzie na biust hydrożelowe płaty ujędrniające, a na to – maskę algowo-żelową. Po 25 minutach maska zostaje zdjęta, a w skórę piersi i dekoltu wklepany krem odżywczo-ujędrniający.
Czas trwania zabiegu: 1 godzina.
Cena: ok. 150 zł.
Lista miejsc, w których można się poddać zabiegowi, na: www.bielenda.pl.

Masaż kręgosłupa
Rozluźnia mięśnie pleców, karku i lędźwi, „prostuje” sylwetkę (okrągłe plecy powodują, że sylwetka pochyla się nam do przodu, a piersi, zgodnie z prawem ciążenia, zaczynają zwisać), wpływa też tonizująco-odprężająco na układ nerwowy, co także sprzyja „prostowaniu się”.
Masaż całościowy – 110 zł, częściowy (30 min) – 80 zł, częściowy (15 min) – 40 zł.
Pomocny w nauce poprawnej postawy może być kinesiotaping. Pełni on rolę specyficznego biofeedbacku (informacji, w tym przypadku o nieprawidłowym ustawieniu ciała). Konieczne dla prawidłowego funkcjonowania kręgosłupa i klatki piersiowej, a więc także biustu, jest również zachowanie ergonomii
w miejscu pracy (np. przy komputerze). Instruktaż ćwiczeń – ok. 90 zł.
Szczegóły oferty: www.enel.pl (zakładka: cennik usług/rehabilitacja).

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt