• Blogi
  • Ćwiczenia
  • Diety
  • Kluby puszystych
  • Listy
  • Metamorfozy
  • Moda
  • Psychologia
  • Inne
    • Anoreksja i bulimia
    • Nadwaga/otyłość
    • Ośrodki odchudzania / SPA
    • Pomiary masy ciała
    • Preparaty odchudzające
    • Pytania i odpowiedzi
    • Zabiegi odchudzające

Czerwiec nr 6/2012
  • Wydania online
  • Najnowszy numer
  • Prenumerata
  • Kontakt

Źródło zdrowia i młodości

Anna Niewiadomska
  • fot. Shutterstock
  • fot. Shutterstock
więcej zdjęć
Grecki filozof Tales twierdził, że życie nie może istnieć bez wody. Niewątpliwie miał rację. Woda ożywia, leczy, odmładza, podnosi witalność. To z jej cudownej siły wypływa tak popularna obecnie filozofia SPA. Sanus Per Aquam - zdrowie przez wodę.

Ośrodki SPA nie są wymysłem naszych czasów. Uzdrawiające właściwości wody znano już w starożytności. Odkryte w Pompejach najstarsze termy rzymskie pochodzą z II wieku p.n.e., a te najsłynniejsze - Termy Karakalli, wybudowane przez Marka Aureliusza - z łaźniami, saunami i gabinetami do odpoczynku przypominają dzisiejsze ekskluzywne obiekty SPA. Już wtedy wykorzystywano właściwości wody morskiej, soli, piasku i alg, czyli stosowano thalassoterapię.

Relaks nad morzem

Zestresowani, przepracowani i dziś chętnie uciekamy nad słoną wodę, niemal intuicyjnie wyczuwając, że jej środowisko jest dla nas najkorzystniejsze. Nad morzem oddychamy efektywniej, wzrasta nam poziom czerwonych krwinek, czujemy się więc silniejsi i odporniejsi. Wszelkie zabiegi pielęgnacyjne w wodzie i aktywność fizyczna (zwłaszcza pływanie) poprawiają krążenie, szybciej też pracuje serce. Woda pomaga pozbyć się toksyn, bólów stawowych i mięśniowych - zmniejsza ciężar ciała, usuwa przeciążenia ze stawów, a jej opór wzmacnia mięśnie. W słonej wodzie kości zrastają się dużo szybciej (zwiększa się przyswajalność wapnia i fosforu), lepiej funkcjonują nerki, a praca gruczołów hormonalnych (szczególnie tarczycy) zostaje wyregulowana.

Nie bez znaczenia jest też poprawa kondycji psychicznej, szczególnie osób przepracowanych i zestresowanych. Morze koi nerwy i otwiera umysł.

Już starożytni rzymianie doceniali lecznicze właściwości wody.

Do wód!

Ci, którzy nad morze mają daleko, niczym starożytni Rzymianie korzystają z dobroczynnej mocy termalnych źródeł w uzdrowiskach. W Europie stały się one szczególnie popularne od przełomu XVIII i XIX wieku. W druskiennickiej wodzie kąpał się marszałek Piłsudski, w słowackich Bardejovskich Kupelach - małżonka Franciszka Józefa, Elżbieta. Węgrzy w kurorcie Hajduszoboszlo mają wody bardziej słone niż ta w Bałtyku i tak ciepłe, że przed kąpielą muszą zostać schłodzone. Do niemieckich źródeł w Baden-Baden przyjeżdżała i przyjeżdża elita finansjery, a w magnezowo-siarkowych ciepłych wodach Islandii kąpią się gwiazdy kina i prezydenci.

Polskie uzdrowiska są równie sławne. W gorących cieplickich źródłach już w XVII wieku zdrowotno-urodowych kąpieli zażywała królowa Marysieńka, w radonowej wodzie w Lądku Zdroju moczył kości cesarz Wilhelm I, w Nałęczowie leczyli serce i duszę Prus i Żeromski.

Raj dla zdrowia

Dziś w uzdrowiskach na miejscu dawnych pałacowych term często stoją nowoczesne obiekty, ale woda wypływa ta sama: radonowa, siarczkowa, fluorowa, magnezowa... W Lądku Zdroju nadal leczy się choroby reumatyczne, układu ruchu, krążenia, oddechowego, trawiennego czy choroby skóry. W słowackich Pieszczanach, tak jak na początku XIX wieku, woda pomaga uporać się z chorobami aparatu ruchu, reumatyzmem, schorzeniami neurologicznymi, ale też pozbyć się nadwagi czy problemów skórnych. Tutejsze borowiny i błota należą do najlepszych na świecie.

WSPAniały relaks

Obiekty SPA kuszą jednak nie tylko pakietami zdrowotno-rehabilitacyjnymi, ale też kuracjami upiększającymi. Tutaj poprawia się figurę, rozprawia z cellulitem, rozstępami, przebarwieniami, zmarszczkami. Skóra staje się piękniejsza, zdrowsza, odzyskuje naturalny blask. Szum wody, cisza i święty spokój koją nerwy, przywracają równowagę ducha, a szef kuchni ośrodka dba, by jedzenie stało się prawdziwą przyjemnością.

Z dobrego SPA po tygodniu wraca się niczym ze wspaniałych wczasów. Trzeba tylko wybrać to odpowiednie dla siebie. Przyjrzeć się ofercie, porównać ceny, zdecydować, czy wolimy duży resort SPA z basenami, saunami, jacuzzi, gabinetami kosmetycznymi, w których króluje najnowsza technologia, czy przytulny ośrodek z klasycznymi masażami, prysznicami i mniejszym basenem. Przy wyborze warto też kierować się opinią innych. Zwykła wanna ustawiona w piwnicy, gdzie czuć stęchliznę, nie czyni jeszcze z pensjonatu ośrodka odnowy biologicznej, a kiepska kuchnia czy niedogrzane pomieszczenia nie zrekompensują najładniejszego nawet widoku z okna.

Ośrodki SPA z prawdziwego zdarzenia mają ambicje ciągłego dostosowywania swej oferty do wymagań gości. Masaże orientalne, pola golfowe, winiarnie, kriokomory to tylko część z przyjemności.

Najważniejsza w SPA jest jednak woda. Bez niej nie byłoby kąpieli perełkowych, podczas których z dna wanny dyszami wydostają się bąbelki powietrza, delikatnie masujące ciało. Nie można by zanurzyć się w wannach do kąpieli borowinowej czy solankowej albo basenach do hydroterapii. Nie byłoby mowy o masażach wibrujących, ujędrniających skórę ani o kapsułach SPA, gdzie po zastosowaniu upiększających masek poddaje się ciało działaniu pryszniców. Nie pływałoby się w basenach ani nie korzystało z zajęć aqua aerobiku i podwodnych masaży. Bez zastosowania wody ośrodki SPA byłyby po prostu gabinetami kosmetycznymi.

Duży kompleks SPA czy przytulny osrodek? Przeanalizuj ofertę, sprawdź ceny i usługi.

Siła strumienia

Dobre ośrodki SPA kuszą swych klientów zabiegami hydrostatycznymi (kąpiele), jak i hydrodynamicznymi (prysznice, natryski, masaże). Tym pierwszym często towarzyszy relaksująca muzyka, wspomaga je aromaterapia czy koloroterapia. Wszystko się liczy - zapach kwiatów i świec, grubość ręczników, ba, nawet kolor mozaiki na ścianach. Oferty kąpieli często zmieniają się wraz z porami roku - zimą rozgrzewające kąpiele z dodatkiem mleka, miodu czy pachnących olejków, latem - chłodzące z algami czy cytrusami. Kąpiele z dodatkiem błota albo glinki koją podrażnienia skóry, a te w wodzie mineralnej dodatkowo wspomagają leczenie różnych dolegliwości.

Przy zabiegach z użyciem prysznica liczy się siła i temperatura wody oraz czas hydromasażu. Zimny i letni natrysk (10-31o C; stosowany do 2 minut) hartuje i przyspiesza przemianę materii, ciepły (32-37o C; trwający 2-7 minut) odpręża, uspokaja, zmniejsza nerwobóle, a gorący (38-42o C; trwający 5-12 minut) przyspiesza przemianę materii i pomaga pozbyć się toksyn. Natryski deszczowe i płaszczowe, o miękkim strumieniu wody, połączonym z dużą ilością powietrza są bardziej relaksujące i delikatne, zaś silne bicze szkockie pobudzają krążenie i hartują. Wykonuje się je zwartym strumieniem, zmieniając temperaturę wody. Równie popularny jest prysznic Vichy, od nazwy kurortu we Francji, gdzie fundowano masaże „na cztery ręce" pod strumieniami mineralnej wody. Dziś dwójkę masażystów zastępuje nowoczesne urządzenie, choć nadal pozostaje się pod opieką specjalistów.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis
Email
(nie zostanie wyświetlone, tylko do wiadomości redakcji)
 

Superlinia.pl © 2012 | Polityka prywatności

  • O nas|
  • Diety|
  • Ćwiczenia|
  • Kontakt