Stopy mają zazwyczaj około stu kilkudziesięciu centymetrów kwadratowych powierzchni (każda z nich), a spoczywa na nich ciężar całego ciała: kilkadziesiąt, a czasem i sto kilkadziesiąt kilogramów... Przemierzasz pieszo co najmniej parę kilometrów dziennie, nawet jeśli tylko krzątasz się po mieszkaniu. Robisz tysiąc albo kilka tysięcy kroków. Jeśli masz niewygodne buty, a stopy są zaniedbane, czujesz się tak, jakbyś stąpała po potłuczonym szkle. Czy warto fundować sobie takie tortury?
I latem, i zimą
Wiele osób ciągle jeszcze interesuje się stopami tylko przez dwa, trzy ciepłe miesiące roku, kiedy nosi odkryte buty. Potwierdzają to pedikiurzystki. - Ruch w moim gabinecie zaczynał się w czerwcu - mówi Halina Mazur, emerytowana pedikiurzystka z 30-letnim stażem. - Klientki przychodziły, żeby pomalować paznokcie. Tymczasem często miały różnego rodzaju zgrubienia skóry, wrastające paznokcie, a nawet grzybicę. Całkowite usunięcie czy wyleczenie tych zaniedbanych dolegliwości trwało dłużej niż sezon letni i uniemożliwiało noszenie sandałków. Wypielęgnowana stopa ze starannie pomalowanymi paznokciami jest piękna i dodaje kobiecie pewności siebie, ale musi być przede wszystkim zdrowa - a to wymaga trochę starań. Niewiele jest osób, którym wystarczy tylko smarowanie stóp kremem i obcinanie paznokci. Nie można czuć się dobrze ani wyglądać naprawdę ładnie, kiedy stopy chorują.
Najpierw buty
- Nie ma sensu wydawać pieniędzy na zabiegi i kosmetyki, jeśli ciągle nosi się niewygodne, za wąskie lub za krótkie buty, ze źle wyważonym obcasem - tłumaczy Halina Mazur. - To one powodują powstawanie otarć, pęcherzy, odcisków i modzeli, narastanie warstwy zgrubiałego naskórka. Zniekształcają i wykrzywiają palce, przyczyniają się do wrastania paznokci. Wywołują także intensywniejsze pocenie i związany z tym nieprzyjemny zapach, których nie zwalczy żaden dezodorant. Jeżeli u mnie w gabinecie klientka zdejmowała obuwie z westchnieniem ulgi, a ja widziałam, że ma podkurczone palce i czerwone odgniecenia na skórze, to przede wszystkim pytałam ją, czy nie może przy najbliższej okazji kupić sobie wygodniejszej, większej pary butów. Od tego zaczynałam leczenie jej stóp.
Po czym poznać wygodne buty? Między innymi po tym, że można w nich swobodnie poruszać dużym palcem. Powinny być też odrobinę za luźne. Tylko w takich stopy czują się dobrze, a więc i dobrze wyglądają. - Tłumaczyłam klientkom, że ideałem jest noszenie na zmianę dwóch par: jedna na nogach, druga „odpoczywa" - dodaje Halina Mazur. - To ważne zwłaszcza wtedy, kiedy buty są z tworzywa sztucznego, z grubą wyściółką, utrudniające parowanie potu. Kobiety często wydają duże kwoty na superpantofle na jakąś specjalną okazję. A tymczasem najwięcej pieniędzy powinny zainwestować w te, które noszą na co dzień - podsumowuje. - Dotyczy to zwłaszcza osób starszych i o dużej wadze.
Jakie są najczęstsze dolegliwości stóp? Jak je leczyć?
- Gruba skóra
Skóra na podeszwach stóp musi być nieco grubsza niż na innych częściach ciała, pełni bowiem rolę ochronną, mimo to nie może tworzyć przerośniętej, szorstkiej skorupki. Raz w tygodniu powinna być ścierana specjalną tarką ceramiczną lub pokrytą drobnym papierem ściernym. Warto, by każdy z domowników posiadał własna tarkę.- Moczenie nóg bardzo wysusza skórę i sprzyja jej pękaniu, dlatego w czasie domowych zabiegów pielęgnacyjnych lepiej z niego zrezygnować - radzi Halina Mazur. - Używanie co kilka dni tarki, a codziennie na noc kremu zapobiegającego narastaniu naskórka w zupełności wystarczy. Przesada jest niewskazana, bo zbyt mocno ścierany naskórek będzie szybciej odrastał.
- Odciski i modzele
Jednym z najbardziej bolesnych skutków noszenia niewygodnego obuwia są odciski. W miejscu, w którym but zbyt mocno naciska na stopę, powstaje rogowa tarcza z rdzeniem wrastającym w tkanki. Ten rdzeń jak gwóźdź wbija się w ciało i przy każdym ruchu powoduje ból. W domu można pozbyć się odcisku, stosując specjalny płyn albo przyklejając plaster na odciski, natomiast wyciąć go może jedynie pedikiurzystka. Jeśli był duży i głęboko wrośnięty, miejsce po jego usunięciu należy przez kilka dni chronić osłonką żelową, zwaną ortezą.
Modzele to płaskie nawarstwienia naskórka bez wrastającego w ciało rdzenia. Jeśli znajdują się na stopach od wielu lat, mogą być bolesne. Powinna usuwać je pedikiurzystka, posługując się frezem lub (bardzo ostrożnie) skalpelem. Pojawianiu się nowych modzeli może zapobiec tylko zmiana fasonu butów.
- Pękające pięty
Przysparzają one wiele cierpienia. Najpierw tworzą się płytsze pęknięcia tylko w martwym, przerośniętym i wysuszonym naskórku. Później ulegają one pogłębieniu, aż zaczynają sięgać do żywej, ukrwionej tkanki. Są bardzo bolesne, utrudniają chodzenie. Ponieważ trudno je wyleczyć, najlepiej nie dopuszczać do ich powstania. Należy starannie ścierać zrogowaciały naskórek na brzegach pięt i systematycznie go natłuszczać. Kiedy nosi się sandały, trzeba pięty smarować kremem nawet co dwie, trzy godziny. Osoby z nadwagą powinny chronić pięty, nosząc buty z dość grubą i elastyczną podeszwą, która będzie amortyzować nacisk ciała na stopy.
- Wrośnięte paznokcie
Problem dotyczy najczęściej paznokcia na dużym palcu - jego wewnętrznego lub zewnętrznego kącika. Zbyt głęboko wycinany paznokieć zaczyna wrastać w tkankę, powodując ból, ropienie, a czasem narastanie „dzikiego mięsa". Kiedyś tę dolegliwość leczono chirurgicznie, nie zawsze z dobrym skutkiem. Teraz sprawę znacznie ułatwiają nakładane na paznokieć (tylko w specjalistycznym gabinecie!) klamry. Podważają one wrastający w ciało brzeg płytki paznokcia i zwężają ją. Dzięki temu po kilku miesiącach paznokieć odzyskuje prawidłowy kształt.
- Jeśli masz problemy ze stopami, koniecznie poszukaj gabinetu, w którym wykonuje się pedikiur leczniczy. Tam fachowiec nie tylko zadba o twoje stopy, ale także udzieli ci wskazówek dotyczących dalszego postępowania oraz przedstawi specjalistyczne preparaty lecznicze i pielęgnacyjne. Jeżeli pedikiurzystka zaleci ci wizytę u lekarza (dermatologa, ortopedy, chirurga, podologa, czyli specjalisty od stóp), posłuchaj jej koniecznie.
Na półce z kosmetykami
Numer jeden w specjalistycznej pielęgnacji stóp to preparaty niemieckiej firmy Gehwol. Sprzedawane są w niektórych aptekach i gabinetach pedikiuru. Największym uznaniem cieszą się Schrunden-Salbe, czyli maść do zrogowaciałej skóry, i Lipidro-Creme - krem silnie nawilżający do suchych i wrażliwych stóp. Nie są tanie: tubka kosztuje zwykle ponad 40 zł, ale ten wydatek na pewno się opłaca. Poza tym w gabinecie można liczyć na fachową poradę i wypróbowanie danego preparatu, więc zakup nie będzie chybiony.
Znana i ogólnie dostępna (choć także nietania) jest specjalistyczna oferta marki Scholl. Poza kremami można w niej znaleźć np. dezodoranty do stóp, różnego rodzaju osłonki i wkładki do butów oraz bardzo skuteczny środek na pękające pięty. Dobre i tanie preparaty produkuje polska firma Ziaja. Są świetne do pielęgnowania stóp, które nie stwarzają problemów.
- Wyjątkowo starannie muszą dbać o stopy osoby z cukrzycą, bardzo podatne na zakażenia grzybami i bakteriami. U nich wszelkie zabiegi należy wykonywać bardzo ostrożnie, aby uniknąć skaleczeń. Dlatego powinny chodzić do gabinetu specjalizującego się w pedikiurze leczniczym, a i tak uprzedzić pedikiurzystkę o swojej chorobie.
- Dwa wspaniałe naturalne kosmetyki do pedikiuru to gruba sól kuchenna (do peelingu) i oliwa z oliwek (natłuszcza i uelastycznia skórę, zapobiega jej wysychaniu). Jeśli do oliwy dodasz eteryczny olejek lawendowy (5 kropli na łyżkę oliwy), nie będziesz musiała stosować dezodorantu do stóp. Ważne: oliwę wcieraj także w paznokcie, zawsze od razu po kąpieli, kiedy skóra jest jeszcze lekko wilgotna.



